Kiedy Ryan Gosling osiągnął szczyt popularności jako aktor, postanowił stanąć po drugiej stronie kamery. Jego "Lost River" to film, który łączy w sobie estetykę "Drive" i bohaterów rodem ze świata Davida Lyncha.
Detroit. Przeklęte miejsce, w którym jedni próbują przetrwać, inni oddają się perwersyjnym fantazjom. Okolicą rządzi Bully, który obcina wargi nożyczkami każdemu, kto mu się sprzeciwi. W domu na przedmieściach katatoniczna staruszka Belladonna zawiesza się w świecie swoich wspomnień. W centrum miasta wyuzdany bankier Dave aranżuje krwawe przedstawienia w nocnym klubie, do którego ściągają tłumy.
Zmysłowa Billy spełnia jego psychopatyczne zachcianki, by nie stracić dachu nad głową. Jej starszy syn - Bones pomaga matce, zbierając złom, czym naraża się Bully'emu. Rozumie go tylko Rat - dziewczyna z sąsiedztwa ze szczurem w rękawie. Razem snują się po okolicy. Tylko ona wie, jak to wszystko się zaczęło i jak to wszystko zakończyć.
W głównych rolach w "Lost River" zobaczymy Christinę Hendricks (Billy), Saoirse Ronan (Rat), Bena Mendelsohna (Dave) i Matta Smitha (Bully).
Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!
Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!









