Liam Hemsworth kontra wielkie korporacje

"Paranoja" to thriller odsłaniający mechanizmy wszechogarniającej inwigilacji, która sprawia, że takie pojęcia, jak "tajemnica" i "prywatność" tracą rację bytu. Główną rolę w tej produkcji gra 23-letni Liam Hemsworth, znany z przeboju kinowego "Igrzyska śmierci".

Film pokazuje, jak globalne korporacje śledzą każdy nasz krok i jak wielkie pieniądze rządzą światem i ludźmi.

Reklama

Bohaterem historii jest Adam Cassidy (w tej roli hollywoodzki przystojniak Liam Hemsworth), który finansując kosztowną imprezę z funduszy firmy, zostaje przyłapany przez swojego szefa i oskarżony o malwersacje. By uniknąć dochodzenia sądowego zgadza się na szpiegowanie. Mężczyzna zmuszony do infiltracji, przenika do konkurencyjnej firmy Eikon, odkrywa, że szef nie cofnie się przed niczym, aby zniszczyć rywala...

Inwigilacja, intrygi, bezpardonowa walka, w której ludzie stają się pionkami i uderzająca świadomość: z tej matni nie ma ucieczki - to wszystko czeka nas w filmie Roberta Luketica ("21", "Pan i Pani Kiler"), w którym oprócz gwiazdy "Igrzysk śmierci" występują również: Gary Oldman, Harrison Ford i Amber Heard.

Co o pracy na planie opowiada główny bohater tej produkcji - Liam Hemsworth?

- Z początku Adam uważa, że to będzie zwykłe szpiegowanie. Ale potem zaczyna traktować to jako wciągającą grę. Traktuje to jak zabawę. Dostaje nowe mieszkanie, pieniądze, samochody. Później jednak zaczyna sobie uświadamiać, że to bardzo niebezpieczna gra. Pewnego razu, w trakcie rozmowy telefonicznej, zdaje sobie sprawę, że jest obserwowany, ponieważ rozmówca mówi coś o tym, co on robi we własnym mieszkaniu. Adam demoluje całe mieszkanie i znajduje mnóstwo ukrytych kamer. Zdaje sobie sprawę, że oni obserwują go cały czas. W tym momencie cała sprawa przestaje jawić się jako zabawa. Zdaje sobie sprawę, że oni nie pozwolą mu wyjść z tego żywo.

Młody aktor spotkał się na planie z dwoma hollywoodzkimi gwiazdorami - Gary Oldmanem i Harrisonem Fordem. Jak wspomina tę pracę?

- Gary Oldman, który gra Nicolasa Wyatta, w rzeczywistości jest łagodnym, przemiłym człowiekiem. Słucha tego, co mówisz, jest fantastyczny. W filmie jest natomiast przerażający. Wchodzi w rolę całym sobą. Potrafi powiedzieć ci prosto w oczy, z uśmiechem na ustach, że cię zabije - mówi Liam Hemsworth.

- Z kolei Harrison Ford, podobnie jak Gary, jest łagodnym i przemiłym człowiekiem. W filmie jest taki tylko na zewnątrz, ale to pozory, bo to zły człowiek, posiadający wielką władzę. Adam daje mu się oczarować podczas ich pierwszego spotkania. Kupuje wszystkie jego kłamstwa, myśli, że to Goddard jest tym dobrym, a Wyatt to psychopata. Goddard staje się idolem Adama, który bezgranicznie mu ufa. Ale Adam zdaje sobie szybko sprawę, że Goddard wcale nie jest dobry - dodaje.


A co aktor sądzi o fabule filmu "Paranoja"?

- To film osadzony w świecie szpiegostwa przemysłowego. Usłyszałem o tym projekcie mniej więcej rok temu. Spotkałem się z reżyserem, Robertem Luketicem, omówiliśmy ten świat, który dla wielu ludzi wydaje się nierzeczywisty. Istnieje tyle przypadków, gdy wielkie firmy, telefoniczne, samochodowe i inne, wzajemnie się infiltrują, wykradają produkty, sekrety, pomysły i inne rzeczy. Uznałem to za bardzo interesujące.

Film trafił na ekrany polskich kin od 13 września.


Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Dowiedz się więcej na temat: paranoja | Liam

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje