Reklama

Reklama

Lena Headey pozwana przez agencję. Gwiazda "Gry o tron" słono za to zapłaci?

Lena Headey od wielu lat obecna jest w show-biznesie. Aktorka ma na swoim koncie wiele ciekawych ról, ale dopiero "Gra o tron" zapewniła jej międzynarodową sławę. Za popularnością serialu przyszły kolejne wyzwania zawodowe. Aktorka zagrała w czwartej części "Thora", ale ostatecznie została z filmu wycięta. Jednak m.in. za sprawą tego filmu spadły na nią kłopoty. Pozew przeciwko aktorce złożyła jej była agencja.

Lena Headey od wielu lat obecna jest w show-biznesie. Aktorka ma na swoim koncie wiele ciekawych ról, ale dopiero "Gra o tron" zapewniła jej międzynarodową sławę. Za popularnością serialu przyszły kolejne wyzwania zawodowe. Aktorka zagrała w czwartej części "Thora", ale ostatecznie została z filmu wycięta. Jednak m.in. za sprawą tego filmu spadły na nią kłopoty. Pozew przeciwko aktorce złożyła jej była agencja.
Lena Headey /Juan Naharro Gimenez /Getty Images

Lena Headey pozwana

Lena Headey będzie musiała słono zapłacić, jeśli sąd uzna ją winną w sprawie, w której pozew złożyła była agencja aktorki - Troika. Agencja, która w 2020 roku przeprowadziła rebranding i obecnie nazywa się YMU, twierdzi, że Headey nie płaciła należnego jej procentu od zdobytych ról. W tym roli w filmie "Thor: Miłość i grom".

Choć Lena Headey ostatecznie została wycięta z finalnej wersji filmu "Thor: Miłość i grom", jej była agencja aktorska twierdzi, że tylko za tę rolę winna jest pół miliona dolarów. To 7 proc. kwoty, jaką miała zarobić aktorka za rolę w filmie Taiki Waititiego. Informację o tym, że widzowie nie zobaczą roli Headey w debiutującej w przyszłym tygodniu czwartej części przygód Thora, potwierdza portal "Variety". Zarówno rzecznicy aktorki jak i studia Marvela nie skomentowali jeszcze całej sprawy.

Reklama

Agencja oczekuje zwrotu należnego jej procentu

Według złożonych w sądzie dokumentów, Lena Headey dołączyła do agencji Troika w 2005 roku. Właśnie wtedy w agencji rozpoczął pracę jej osobisty rzecznik, Michael Duff, który był współzałożycielem agencji. Pracował w niej do 2020 roku. Niedługo po nim pożegnała się z nią aktorka.

Roszczenia agencji Troika/YMU nie ograniczają się jedynie do kwoty winnej przez Headey za rolę w filmie Marvela. Kolejne 300 tysięcy ma być winna za rolę w filmie "9 Bullets", a 650 tysięcy za serial "Rita" będący amerykańską wersją duńskiego serialu pod tym samym tytułem. Ten ostatni nie został finalnie wyemitowany, a nakręcono jedynie odcinek pilotowy. Agencja oczekuje zwrotu należnego jej procentu, pokrycia szkód związanych z zerwaniem kontraktu oraz opłacenia kosztów postępowania sądowego.

Aktorka odpiera zarzuty

Lena Headey broni się tym, że według niej nigdy nie podpisywała żadnego kontraktu z agencją oraz z Duffem, a ich współpraca polegała na umowie słownej. Do tego zaznacza, że Troika nie była jej jedyną agencją, a w Stanach reprezentowała ją agencja CAA. Ponadto uściśla, że rolę w filmie "Thor: Miłość i grom" zaproponował jej osobiście Waititi bez pośrednictwa agencji. Podobnie było jej zdaniem w przypadku filmu "9 Bullets". Z kolei za pilotowy odcinek serialu "Rita" miała otrzymać 325 tysięcy dolarów i zapłacić Troice stosowny procent od tej kwoty.

Zobacz również: 

"Gra o tron": Kręcenie sceny tortur trwało 10 godzin 

Lena Headey przeszła metamorfozę, by wystąpić w filmie!

Ciężarna Lena Headey używała dublerki na planie "Gry o tron"

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Lena Headey | Thor: Miłość i grom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL