Reklama

Lena Dunham zaprojektowała kolekcję ubrań dla puszystych kobiet

Lena Dunham podjęła współpracę z internetowym sklepem oferującym odzież w dużych rozmiarach, dla którego stworzyła kolekcję ubrań. Znana aktorka i reżyserka zdradziła, że jej inspiracją był styl "nowojorskich artystek i wolnomyślicielek". I zapowiedziała, że jej misją jest przełamywanie stereotypów na temat kobiet z nadwagą. "Większe ciała są wciąż stygmatyzowane. Wiele osób uważa, że większe kobiety są głupsze" - powiedziała.

Lena Dunham

Lena Dunham, wzorem wielu gwiazd kina i telewizji, postanowiła spróbować swoich sił jako projektantka mody. Twórczyni nagrodzonego Złotym Globem serialu "Dziewczyny" nawiązała współpracę z 11 Honore, sklepem internetowym oferującym luksusową odzież w dużych rozmiarach. Zaprojektowała dla niego kolekcję ubrań składającą się z oversize'owej prążkowanej marynarki, minispódnicy, wzorzystej, pastelowej sukienki o długości midi, luźnej żółtej koszuli oraz kremowego topu z półgolfem. Ceny ubrań wahają się od 98 do 268 dolarów.

Jak zaznaczyła w opublikowanym na Instagramie poście, sporo czasu zajęło jej zaakceptowanie faktu, że jej ciało nie pasuje do obowiązujących standardów piękna. Dunham wyznała, że czasy głodzenia się po to, by do owych nierealistycznych wzorców się dopasować, ma dawno za sobą. Jednym z powodów zmiany nastawienia do własnego wyglądu była diagnoza, jaką aktorka otrzymała przed kilkoma laty. Ze względu na utrudniającą jej normalne funkcjonowanie endometriozę w 2018 roku postanowiła poddać się histerektomii, czyli zabiegowi usunięcia macicy.

Reklama

"Zawsze miałam tendencję do tycia, ale dopiero wówczas, gdy skończyłam trzydzieści lat i przeszłam histerektomię, zaczęłam naprawdę zadomawiać się w swoim dorosłym ciele. Dawno minęły te czasy, kiedy uporczywie trzymałam w szafie parę za małych jeansów, a później przez kilka dni piłam tylko kawę, żeby się w nie wcisnąć. Teraz liczy się mój spokój i równowaga. Dziś wyżej cenię swoje zdrowie psychiczne i fizyczne niż przestarzałe fantazje na temat tego, jak chciałabym wyglądać" - podkreśliła gwiazda.

I dodała, że choć obecnie akceptuje to, jak wygląda, problematyczna pozostaje kwestia znalezienia odpowiednich ubrań. Bo według Dunham odzież plus size jest z reguły mało atrakcyjna. "Kiedy oswoiłam się już ze swoim ciałem, zaczęłam badać modowy krajobraz i doszłam do wniosku, że postrzeganie przez producentów odzieży tego, jak większe dziewczyny chcą się ubierać, jest potworne. Nie chcemy wyglądać, jak nasze babcie, chcemy podobnych ubrań, które noszą chude dziewczyny. Tworząc kolekcję dla 11 Honore, wzorowałam się na artystkach i myślicielkach, które obserwowałam dorastając w Nowym Jorku. Utrzymane w stylu vintage ubrania są zwykle projektowane tak, aby pasowały szczupłym osobom. Chciałam, żeby większe kobiety nie musiały się zastanawiać, czy pasują do tych ubrań" - napisała Dunham.

Rozmawiając o swoim modowym projekcie z "The New York Times", laureatka Złotego Globu, Independent Spirit Award i Nagrody Gildii Amerykańskich Scenarzystów zaznaczyła, że chce przełamywać stereotypy na temat puszystych pań. "Większe ciała są wciąż stygmatyzowane. Wiele osób uważa, że większe kobiety są głupsze. Ludzie myślą, że one po prostu nie potrafią przestać jeść. Chude kobiety są postrzegane jako bystre, posiadające silną wolę. Większym dziewczynom zarzuca się, że mają ograniczone myślenie i robią sobie krzywdę. Wielokrotnie czytałam komentarze, że promuję otyłość, że jestem głupia i się zabijam. Chcę, żeby kobiety wyglądające podobnie do mnie czuły się dobrze w swoich ciałach" - zaznaczyła Dunham.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Lena Dunham

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje