Reklama

Laura Harring w "The Punisher"

Laura Harring ("Mulholland Drive", "Mały Nicki") wystąpi w komiksowym widowisku "The Punisher". Była miss USA pojawi się na planie u boku odtwórcy roli tytułowej, Thomasa Jane'a ("Piekielna głębia", "Podejrzany") oraz grającego czarny charakter Johna Travolty ("Kod dostępu", "Sekcja 8."). Niewykluczone, że w filmie tym obejrzymy również Rebekę Romijn-Stamos, pamiętną Mystique z filmów "X-MEN" i "X-MEN 2".

Na razie Thomas Jane przygotowuje się do roli posępnego mściciela w towarzystwie komandosów z oddziałów Navy Seals.

Reklama

W wywiadzie udzielonym jednemu z serwisów internetowych aktor opowiedział o "nieczystych" metodach walki wręcz, które jego bohater zaprezentuje w filmie.

"Co tak naprawdę zrobilibyście, gdyby przyszło wam załatwić drani? Zazwyczaj w takich sytuacjach próbuje się wybić przeciwnikowi oko, poderżnąć gardło, złamać nos, działa się brutalnie" - tłumaczył Jane "staroświeckie", według własnych słów, zasady walki.

"Zazwyczaj starcie kończy się wtedy dość szybko, dlatego podobne sceny rzadko trafiają do kina. Nie ma żadnych lotów na drutach, żadnego Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka. Pokażemy, jak to wygląda w rzeczywistym świecie" - ujawnił wykonawca.

"Mam dwóch trenerów i trenuję dwa razy dziennie. Jestem wyczerpany, zasypiam na stojąco" - wyjaśnił aktor zasady swojej zaprawy przed przywdzianiem stroju komiksowego herosa.

W innej internetowej wypowiedzi Thomas Jane podjął temat swojego zaangażowania w rolę Punishera.

"Wiem, że gram postać, którą uwielbia wielu ludzi, więc spróbuję dać z siebie wszystko, na co mnie stać. Postaram się wypaść najlepiej, jak tylko mogę" - zapewnił 34-letni Amerykanin.

Jane przyznał, że przed otrzymaniem roli nie miał zbyt wysokiego mniemania o komiksowych bohaterach. Za sprawą Punishera zmienił jednak zdanie.

"Punisher jest tak wyrazistym antybohaterem, że aż go pokochałem. Jest najmroczniejszą postacią ze wszystkich dzieł Marvela, więc zapałałem uczuciem do całego tego komiksowego świata" - mówił aktor.

"On nie ma żadnych nadprzyrodzonych mocy, nie umie przeskoczyć budynku, nie ma zdolności wspinania się po ścianie. Ma za to swoją wielką, ogromną wściekłość" - tłumaczył Thomas Jane.

Rzeczywiście, główną motywacją marvelowskiego Franka Castle alias Punishera jest z reguły gniew i pragnienie zemsty za śmierć rodziny z rąk gangsterów. Podobnie rzecz będzie się miała z jego ekranowym przeciwnikiem: Howard Saint (John Travolta) również pod wpływem osobistej tragedii stanie się śmiertelnie niebezpiecznym zbrodniarzem.

Zdjęcia do "The Punisher" rozpoczną się w lipcu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje