Reklama

Królowa Hallewood

Dla ważnych ról znosi ból i bez wahania daje się oszpecać charakteryzatorom. Jej boskie kształty zainspirowały projektantów samochodu - luksusowego sportowego Vipera 2013!

Najpiękniejsza kobieta na Ziemi, najseksowniejsza aktorka wszech czasów - dla Halle Berry te nadawane jej przez media tytuły były na początku aktorskiej kariery przekleństwem. - Mówili mi: laleczko, będziesz lepsza w reklamach mydła. A ciekawe role są zwykle dla białych kobiet.

Reklama

Na castingach musiałam więc przekonywać, że uroda i kolor skóry nie przeszkadzają mi być dobrą aktorką - wspomina 46-letnia gwiazda, córka białej matki i czarnoskórego ojca. Wreszcie w 1991 roku udało jej się skłonić reżysera Spike'a Lee, by w "Malarii" pozwolił jej zagrać dziewczynę uzależnioną od heroiny. Była wicemiss Ameryki tak wczuła się w tę postać, że przez kilka tygodni się nie myła i wcierała jajka we włosy, by wyglądały na tłuste.

- Potem reżyserzy przestali zauważać u mnie tylko śliczną buzię - opowiada Berry. Ale nadal musiała zabiegać o role. Zanim zagrała walczącą o opiekę nad synem Khailę w "Dwóch matkach", była na siedmiu castingach, a reżyser kazał jej w nieskończoność udawać rozpacz.

- Tak tarłam oczy, żeby zmusić się do łez, że uszkodziłam sobie rogówki - mówi Halle. To tylko jedno z obrażeń, jakie odniosła na planie filmowym. Podczas zdjęć do opowieści o przygodach agenta 007, "Śmierć nadejdzie jutro", najpierw nabawiła się poważnego urazu głowy w scenie z helikopterem, potem źle zainstalowany przez pirotechników ładunek wybuchowy eksplodował tuż przy jej twarzy.

Niebezpieczna okazała się nawet scena miłosna z Piercem Brosnanem, któremu partnerowała. - Miałam seksownie jeść figę. Robiłam to z takim przekonaniem, że się nią zadławiłam. Pierce uratował mi życie, uderzając w plecy - śmieje się Halle.

Upierała się, że sekwencje z nią i Robertem Downeyem Jr. w horrorze "Gothika" muszą być bardziej brutalne, aż w końcu aktor złamał jej rękę. Z kolei w czasie zdjęć do "Atlasu chmur", jej najnowszego filmu (w którym gra aż sześć postaci!), zaciskała zęby, by nie było widać, jak kuleje z powodu połamanej w pięciu miejscach stopy.

Nawet jeśli nie odnosi obrażeń na planie, w pracy wykazuje dużą odwagę i siłę fizyczną. Rzadko korzysta z pomocy kaskaderów. Gdy przyjęła propozycję zagrania "Kobiety-Kota", długo ćwiczyła na siłowni i uczyła się strzelać z bicza. - To broń, która daje mi władzę. Z biczem czuję się bardzo seksowna! - zdradza aktorka.

A o erotyzmie na ekranie wie sporo, bo wcielała się w wiele zmysłowych postaci. Jedną z najbardziej sugestywnych i odważnych scen łóżkowych zagrała w 2001 r. z Billym Bobem Thorntonem w dramacie "Czekając na wyrok". I znów ryzyko zaprocentowało: ten film przyniósł jej - jako pierwszej czarnoskórej aktorce - statuetkę Oscara za rolę pierwszoplanową.

- Zabierałam nagrodę do małżeńskiego łóżka. To był mój jedyny trójkącik - żartuje Halle Berry. - Dostałam instrukcję konserwowania posążka. Nie należy go wystawiać na światło słoneczne, więc nie wyjmuję go z szafy - dodaje ze śmiechem.

Z równym poczuciem humoru, jako jedyna zdobywczyni Oscara, osobiście przyjęła Złotą Malinę - "laur" dla najgorszej aktorki za rolę w obrazie "Kobieta-Kot". - Dziękuję, dziękuję. I, na Boga, mam nadzieję, że nigdy was już nie zobaczę - mówiła z płaczem, trzymając Oscara w jednej, a "Razzie" w drugiej ręce.

- Ktoś, kto nie potrafi przegrywać, nie będzie umiał docenić wygranej - tłumaczyła potem swoje przezabawne wystąpienie. Ale choć zwycięża jako aktorka i zarabia dziś średnio 12 mln dolarów za rolę, jej życie prywatne nie jest bajką.

Maltretujący rodzinę ojciec, chłopak, który pobił ją tak, że jest częściowo głucha, dwa nieudane małżeństwa, zakończony walką o córkę długoletni związek... - Źle wybieram mężczyzn - wyznała w jednym z wywiadów.

Może zła passa Halle odwróci się dzięki narzeczeństwu z francuskim aktorem Olivierem Martinezem? Sekunduje jej wiele osób. Nie bez kozery media podkreślają ujmujący charakter aktorki i nazywają ją "Miss Skromności", a wielbiciele na cześć Berry ochrzcili "fabrykę snów"... Hallewoodem.

Anna Bugajska

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

To i Owo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Halle Berry | Królowe | krolowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje