Reklama

Reklama

Kevin Costner: Liczy się tylko rodzina

– Jaki jest przepis na szczęśliwe małżeństwo? Myślę, że zdolność mówienia "przepraszam", nawet jeśli jestem pewien, że mam rację – mówi Kevin Costner, który od 15 lat jest mężem pięknej Christine Baumgartner.

Kevin Costner i Christine Baumgartner poznali się w połowie lat 80. na polu golfowym. Ponad dekadę później zostali parą.

- Od kiedy spotkałem moją przyszłą żonę, wszystko się zmieniło - mówi gwiazdor. Przy niej dojrzał, odzyskał wiarę w rodzinę.

Chociaż od ślubu z Christine (45 l.) minęło już 15 lat, jest nią zauroczony tak samo, jak w chwili, kiedy przysięgał jej miłość. Uważa się za szczęściarza, dlatego dziś docenia wszystko, co ma.

Z kwiatka na kwiatek

Zanim znalazł kobietę swojego życia, znany był jako łamacz niewieścich serc. W połowie lat 90. kariera Kevina Costnera (64 l.) rozkwitła, ale w życiu osobistym pojawiły się kłopoty. W 1994 roku, cztery lata po wielkim sukcesie  "Tańczącego z wilkami", rozstał się z pierwszą żoną Cindy, z którą byli małżeństwem 16 lat i mieli troje dzieci.

Reklama

Sukces przewrócił mu w głowie. Każda kobieta marzyła wtedy o randce z filmowym porucznikiem Dunbarem. On miał słabość do płci pięknej, więc rzucił się w wir romansów. Na liście jego podbojów znalazły się piękne aktorki, modelki, znane dziennikarki, kobiety wpływowe i majętne.

Wśród zdobyczy przystojnego aktora były Halle Berry, Michelle Pfeiffer, Mira Sorvino, a nawet Naomi Campbell i Courteney Cox. Nie sposób wymienić wszystkich, z którymi się spotykał. Może tylko warto wspomnieć, że złamał też serce Carli Bruni, obecnie żony byłego prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy’ego.

Co ciekawe, mimo niestałości uczuć Costner nigdy nie stał się obiektem ataku ze strony porzuconych pań. Wszystkie dobrze go wspominają. On sam nie ma zbyt dobrego zdania o tamtym czasie. Mówi: - Żyłem wówczas jak klasyczny singiel. W jednym tygodniu ta, w kolejnym inna. Owocem jednego z tych licznych romansów jest syn Liam, którego matką jest Bridget Rooney.

Miłość przyszła nagle

I tak żyłby pewnie do dziś, gdyby nie spotkał na swojej drodze młodszej o blisko 20 lat, pięknej i wysokiej (ma 178 cm wzrostu) Christine Baumgartner! Poznali się pod koniec lat 80., kiedy Costner szykował się do ślubu ze swoją pierwszą żoną. W tamtym czasie Christine była nastolatką i z podziwem patrzyła na niego.


Ponad dekadę później, w 1998 roku ponownie się spotkali. W restauracji. Od razu zwrócił na nią uwagę. Stała przed nim atrakcyjna absolwentka kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego w Fullerton, modelka i projektantka damskich torebek. Wziął od niej numer telefonu i powiedział, że... zadzwoni za dwa tygodnie. Nie przypuszczał, że w ten sposób mocno ją urazi. Na szczęście wybaczyła mu tę zniewagę i dała się zaprosić na pierwszą randkę. I tak to się zaczęło...

- Nie byłem gotowy do tego, żeby się zakochać - przyznaje gwiazdor. Na początku znajomości trzymał się sprawdzonej przez ostatnie lata zasady - czyli zero zaangażowania się w związek. Wciąż zachowywał się jak wieczny singiel. Ale trafiła kosa na kamień.

Christine’a okazała się kobietą, która doskonale wie, czego chce. Nie ukrywała, że marzy o dzieciach. Tymczasem Costnera przerażała myśl, że znów może zostać ojcem. Stało się to kością niezgody w ich relacji na tyle poważną, że doszło do zerwania. Christine postawiła sprawę jasno. -  Będę na ciebie czekać, ale... niedługo. Wróć do mnie, kiedy zmienisz zdanie.

Ślub jak z bajki

Rozstanie trwało krótko. - Obudziłem się pewnego dnia i pomyślałem: czy chcę stracić tę piękną kobietę, która pragnie być ze mną do końca życia, tylko dlatego, że boję się po raz kolejny zostać ojcem?

Zaręczyli się w 2003 roku. Na ślubnym kobiercu stanęli rok później. Uroczystość odbyła się na jego 67-hektarowym ranczo pod Aspen w Kolorado, gdzie do dziś mieszkają. Specjalnie na tę okazję zbudowano drewnianą kapliczkę, którą ozdobiono kwiatami. Aktor przyjechał na miejsce powozem, a Baumgartner w zabytkowej zielonej furgonetce. Na trwającym cztery dni weselu bawiło się aż 300 osób, w tym wiele gwiazd.

Dumny tata

6 maja 2007 na świat przyszedł pierwszy syn pary - Cayden, dwa lata później drugi chłopak - Hayes, a 2 czerwca 2010 roku szczęśliwi rodzice powitali na świecie córeczkę Grace. Późne rodzicielstwo całkowicie odmieniło aktora. Wreszcie dojrzał do roli ojca!

Odbierając w 2015 roku nagrodę za całokształt twórczość na gali Critics’ Choice Movie Awards, Kevin Costner w szczególny sposób podziękował swoim dzieciom. W sumie ma ich siedmioro.

- Przez te wszystkie lata żegnały mnie na lotniskach, kiedy wyruszałem, żeby nakręcić kolejny film. Pamiętam niekończące się uściski. Moje dzieci zawsze były dla mnie ważniejsze niż filmy. To dzięki nim mogłem robić to, co kocham. W wywiadach chętnie o nich opowiada. A co mówi o Christine? - Mam piękną żonę i chcę być dla niej kimś ważnym. I tak jest.

Marzena Juraczko

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kevin Costner

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje