Reklama

Keira Knightley w powojennym Hamburgu

W najnowszym filmie z udziałem Keiry Knigthley, jaki trafi do polskich kin - "W domu innego", zobaczymy ją w realiach powojennego Hamburga, roku 1946 r. Żałoba, namiętność, zdrada, walka ze stereotypami - są przyprawami, które okraszają tę opowieść.

Keira Knightley w scenie z filmu "W domu innego"

29 marca swoją polską premierę będzie mieć ekranizacja bestsellerowej powieści autorstwa Rhidiana Brooka "W domu innego". W rolach głównych wystąpili Keira Knightley, Jason Clarke oraz Alexander Skarsgard. Reżyserii podjął się James Kent.

Reklama

Rachael Morgan (Knightley), kobieta zmagająca się ze śmiercią synka, przyjeżdża do zrujnowanego Hamburga na spotkanie z mężem Lewisem (Clarke), brytyjskim pułkownikiem, któremu powierzono zadanie odbudowy zniszczonego miasta. Jednak po przybyciu do nowego domu, Rachael ze zdumieniem odkrywa, iż Lewis podjął zaskakującą decyzję: będą dzielić rezydencję z dawnymi właścicielami, niemieckim wdowcem (Skarsgard) i jego zbuntowaną córką. W napiętej, pełnej wrogości i smutku atmosferze niebawem zrodzi się namiętność i zdrada.

Film był dla Knightley, aktorki znanej z wyjątkowych ról w dramatach kostiumowych, okazją do poznania epoki, w której toczy się akcja filmu. "Nic nie wiedziałam o tym okresie w historii. Nie miałam pojęcia, że po wojnie Anglicy okupowali Niemcy, więc bardzo interesowała mnie kwestia tego, jak po latach bycia wrogami nagle znów masz dostrzec w ludziach ludzi, a nie czyste zło i drugą stronę? To bardzo trudne dla tych, którzy żyli w tak niewiarygodnie brutalnych czasach i tak wiele utracili" - powiedziała aktorka cytowana przez dystrybutora filmu.

Co znamienne, Knightley zagrała kobietę pogrążoną w żałobie po śmierci dziecka w sytuacji, gdy sama około półtora roku przed zdjęciami do filmu została matką. Ale jeszcze ważniejsza jest historia rodzinna autora książki "W domu innego". Rhidian Brook inspirował się niesamowitą historią swojego dziadka. Pułkownik Walter Brook był jednym z angielskich oficerów, wysłanych do Niemiec, żeby postawić kraj na nogi po latach zabijania i niszczenia. Został gubernatorem okręgu w okolicach Hamburga. Zarekwirował dom dla swojej rodziny, ale zdecydował się nie wyrzucać na bruk niemieckich właścicieli. I tak, dwie rodziny - kilka miesięcy wcześniej będące po przeciwnych stronach śmiertelnego konfliktu - mieszkały w jednym domu przez pięć lat.

Wracając do Knightley, niedawno pojawiła się też w obrazie Washa Westmorelanda "Colette", opartym na prawdziwej historii tytułowej pisarki, nominowanej do Nagrody Nobla, buntującej się przeciwko męskiej dominacji oraz nadużyciom. Film miał premierę w styczniu. Wciąż nie ogłoszono, kiedy wejdzie do polskich kin.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: W domu innego (film)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje