Reklama

Reklama

Ke Huy Quan: Dziecięcy gwiazdor wraca do aktorstwa

W latach 80. Ke Huy Quan należał do największych dziecięcych gwiazd. Był m.in. członkiem legendarnych Goonies, partnerował też Harrisonowi Fordowi w filmie "Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia". Na początku kolejnej dekady postanowił jednak zrezygnować z aktorstwa i rozpoczął pracę po drugiej stronie kamery. Teraz wrócił rolą w świetnie ocenianym filmie "Wszystko wszędzie naraz". Jak sam przyznał, do powrotu do aktorstwa przekonał go sukces filmu "Bajecznie bogaci Azjaci".

Przez długi czas myślałem, że pogodziłem się już z aktorstwem, ale czegoś mi brakowało i nie wiedziałem, czego. Zrozumiałem to dopiero po premierze filmu 'Bajecznie bogaci Azjaci'. Zobaczyłem na ekranie swoich azjatyckich ziomków i poczułem poważne FOMO, bo chciałem tam być razem z nimi" - powiedział Ke Huy Quan w rozmowie z magazynem "GQ". FOMO, o którym wspomina, to "fear of missing out", czyli lęk przed odłączeniem.

Ke Huy Quan wraca do aktorstwa

Kasowy sukces filmu "Bajecznie bogaci Azjaci" sprawił, ze Quan podpisał kontrakt z nowym agentem, który zaczął szukać dla niego ról. Jedną z nich był udział w filmie "Wszystko wszędzie naraz". Jak szybko zauważył sam Quan, ironią losu był fakt, że w powrocie na duży ekran pomogli mu ci, którzy przed laty go podziwiali. "Przez lata poznałem wielu utalentowanych azjatyckich artystów, którzy pracowali w Hollywood. Zawsze mi dziękowali i mówili: 'Chłopie, cudownie było oglądać cię na ekranie. Dzięki temu byłem w stanie wyobrazić sobie w takiej roli samego siebie. Dziękujemy ci za przetarcie dla nas szlaków'. Naprawdę interesujące było jednak to, że teraz to oni przetarli szlak dla mojego powrotu. Mój powrót do aktorstwa jest bezpośrednim efektem postępu dokonanego przez nich" - stwierdził Quan.

Reklama

"Cała ta historia dowodzi, jak ważne nie tylko dla Azjatów, ale i innych grup społecznych jest to, aby były one reprezentowane w rozrywce. Dopóki nie zobaczysz kogoś takiego jak ty na ekranie, nie będziesz w stanie uwierzyć, że możesz tego dokonać. Dlatego jestem taki wdzięczny za to, co wydarzyło się przez ostatnie lata. Dzieje się to wszystko stopniowo, ale jestem bardzo optymistyczny, jeśli chodzi o to, w jakąś stronę to zmierza" - dodał na koniec aktor.

Zobacz również:

Will Smith zawieszony przez Akademię na 10 lat!

Polski erotyk na Netfliksie! Jest pierwszy zwiastun!

Agnieszka Holland ostro o wybitnym reżyserze! "Putinowska onuca"!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL