Reklama

Reklama

"Katyń": Mija 15 lat od premiery jednego z najważniejszych filmów Andrzeja Wajdy

Nominowany do Oscara "Katyń" należy do jednych z najważniejszych filmów w bogatym dorobku Andrzeja Wajdy. Obraz oprócz zdobycia szeregu nagród cieszył się też dużym zainteresowaniem na całym świecie. Dla wybitnego reżysera była to historia na wskroś osobista. Właśnie mija 15 lat od premiery tej produkcji.

Film, opowiadający losy polskich oficerów więzionych i straconych przez Sowietów w czasie II wojny światowej oraz ich kobiet z niecierpliwością czekających na powrót żołnierzy z niewoli, Andrzej Wajda oparł na powieści Andrzeja Mularczyka "Post Mortem".

Razem z Władysławem Pasikowskim i i Przemysławem Nowakowskim reżyser pracował nad scenariuszem. Autorem zdjęć jest Paweł Edelman, muzykę skomponował Krzysztof Penderecki, a głównym producentem był Michał Kwieciński, szef Akson Studio.

Reklama

Uroczysta premiera filmu miała miejsce we wrześniu 2007 roku w warszawskim Teatrze Wielkim. Po pokazie reżyser mówił dziennikarzom, że "Katyń" to fragment jego historii. "Jako dziecko przyglądałem się jak matka czekała na mojego ojca. Jego nie było na liście katyńskiej, więc ona oczekiwała jakiegoś znaku o jego losie aż do 1950 roku".

Ton prywatnej i intymnej atmosfery wyczuwalny był też ponoć na planie zdjęciowym. "Wiedzieliśmy że pracujemy z reżyserem, który pamięta tamte czasy, sam przeżył tę tragedię i to dawało nam poczucie niezwykłości" - mówiła Maja Ostaszewska

Z kolei jej filmowy partner, Artur Żmijewski dodawał: "Długo pracowałem nad tym, aby swojej kryształowej postaci rotmistrza Andrzeja dodać ludzkich cech. Cały czas czuliśmy nad sobą ochronę pana Andrzeja, taki parasol, który nad nami rozpostarł". 

Osobistego zaangażowania nie krył także kompozytor Krzysztof Penderecki, autor muzyki do obrazu. "Film zrobił na mnie wielkie wrażenie, tym bardziej że ja jestem związany z Katyniem, bo mój wujek został tam zamordowany" - tłumaczył.

Katyń: Dwie perspektywy

Film opowiadający o losach polskich oficerów więzionych i straconych przez Sowietów w czasie II wojny światowej w prezentacji wydarzeń przyjmuje podwójną perspektywę. Tą oczywistą jest optyka samych internowanych wojskowych. Wśród nich poznajemy rotmistrza Andrzeja (Artur Żmijewski), porucznika Jerzego (Andrzej Chyra), generała dywizji (Jan Englert), który do końca stara się podtrzymać na duchu pozostałych żołnierzy oraz porucznika pilota i konstruktora (Paweł Małaszyński), który w obozie przeżywa załamanie nerwowe. 

Drugą, równie ważną perspektywę, stanowi przedstawienie losu kobiet oczekujących na powrót swoich mężów, synów i ojców. Wajda podkreślił wagę tego spojrzenia, gdyż - jak można się domyślać - było ono dla niego o wiele bardziej bliskie i symboliczne.

"Katyń" był pokazywany w Rosji

"Katyń" został pokazany również w Rosji. Oficjalna premiera filmu miała tam miejsce 17 marca 2008, a w kwietniu 2010 roku film wyemitowała telewizja Rossija. 

Przed projekcją filmu Andrzej Wajda w wypowiedzi dla telewizji zauważył, że pracując nad filmem polscy i rosyjscy aktorzy myśleli przede wszystkim o "znalezieniu drogi do wspólnego rozumienia tego, że należy oddzielać system, reżim od narodu, oddzielać Stalina od naszych przyjaciół Moskali". "Był taki wiersz Adama Mickiewicza - 'Do przyjaciół Moskali'. My też chcieliśmy, aby ten film był skierowany do przyjaciół - z otwartością i nadzieją na wzajemne zrozumienie" - stwierdził reżyser.

"Czyniłem sobie wyrzuty, że nie nakręciłem tego filmu wcześniej. Zwłaszcza że miałem taką możliwość - przez tyle lat nie było cenzury, presji i kłamstw. Jednak dzięki temu, że film się spóźnił, że dopiero teraz wyszedł na ekrany, stało się to, czego nikt nie oczekiwał: 'Katyń' został pokazany w Rosji" - oznajmił polski reżyser.

"Co więcej, film dwukrotnie został zaprezentowany przez rosyjską telewizję. Obejrzało go 12 mln widzów" - podkreślał Wajda.

"Uważam, że jest to jedno z największych osiągnięć mojego kina. Podobnie jak to, że Rosja szuka wyjścia z tamtej epoki, sowieckiej epoki, i że mój film w jakimś sensie uczestniczy w tym procesie" - zaznaczył wtedy Andrzej Wajda.

"Katyń" zdobył wiele nagród

Oprócz nominacji do Oscara, film zdobył w 2008 siedem Orłów, w tym za najlepszy film, muzykę i zdjęcia, na Międzynarodowym Festiwalu w Denver w 2008 roku otrzymał nagrodę publiczności, Złotego Smoka na festiwalu filmowym w Lubljanie, nagrodę publiczności na festiwalu w Waszyngtonie w maju 2008 roku, nagrodę "Alfa y Omega", katolickiego dodatku do hiszpańskiego dziennika ABC (2009) dla najlepszego filmu zagranicznego, najlepszego reżyser, najlepszego filmu o wartościach chrześcijańskich i najlepszego filmu historycznego, a także prestiżową nagrodę Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej we Włoszech dla najlepszego filmu europejskiego, która została przyznana Andrzejowi Wajdzie podczas uroczystości wręczenia nagród Globo d'Oro w Rzymie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Katyń | Andrzej Wajda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL