Katarzyna Figura i Aleksander Chmielewski. Kim jest syn gwiazdy?

Katarzyna Figura zawsze dbała o kontakt z synem
Katarzyna Figura zawsze dbała o kontakt z synemJan TrojanowskiAgencja FORUM

Katarzyna Figura: Kariera i rodzina

Zobacz również:

W filmie w niecodziennych kreacjach mogliśmy oglądać śmietankę polskich aktorów. Czy ktoś rozpoznałby w tej starszej pani Witolda Pyrkosza?
W filmie w niecodziennych kreacjach mogliśmy oglądać śmietankę polskich aktorów. Czy ktoś rozpoznałby w tej starszej pani Witolda Pyrkosza?EAST NEWS/POLFILM
Analogia ta jest wyraźna w wielu kadrach. Przemówienia krasnoludzkich włodarzy brzmią jak cytaty z sejmowych wystąpień, państwo nazywane jest Rzeczpospolitą Krasnoludową, a braki w zaopatrzeniu zadziwiająco przypominają ówczesne realia. W krasnoludkowej rzeczywistości wyróżnił się zdecydowanie Jerzy Stuhr ("Duże zwierzę", "Persona non grata", "Mistyfikacja"), który jako bezlitosny nadszyszkownik Kilkujadek sparodiował sposób zachowania i mówienia typowego członka aparatu PRL-owskiej władzy.

Do historii polskiego kina przeszła jednak z pewnością scena, w której krasnoludek przechadza się po akcie damskim. "Niesłychanie mnie urzekła myśl, że ukochana jest w pełnej skali, a on się zmniejszył i nie może z powrotem powiększyć. I tu następuje osobliwa scena liryczna; ona spokojnie sobie śpi, mimo iż on po niej spaceruje" - opisywała swój pomysł współscenarzystka Jolanta Hartwig-Sosnowska.
Analogia ta jest wyraźna w wielu kadrach. Przemówienia krasnoludzkich włodarzy brzmią jak cytaty z sejmowych wystąpień, państwo nazywane jest Rzeczpospolitą Krasnoludową, a braki w zaopatrzeniu zadziwiająco przypominają ówczesne realia. W krasnoludkowej rzeczywistości wyróżnił się zdecydowanie Jerzy Stuhr ("Duże zwierzę", "Persona non grata", "Mistyfikacja"), który jako bezlitosny nadszyszkownik Kilkujadek sparodiował sposób zachowania i mówienia typowego członka aparatu PRL-owskiej władzy. Do historii polskiego kina przeszła jednak z pewnością scena, w której krasnoludek przechadza się po akcie damskim. "Niesłychanie mnie urzekła myśl, że ukochana jest w pełnej skali, a on się zmniejszył i nie może z powrotem powiększyć. I tu następuje osobliwa scena liryczna; ona spokojnie sobie śpi, mimo iż on po niej spaceruje" - opisywała swój pomysł współscenarzystka Jolanta Hartwig-Sosnowska.
"Kingsajz" wykiełkował w głowie Machulskiego w czasie powrotnego lotu do Polski po dwuletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych w ramach stypendium naukowego. Wtedy to reżyser wpadł na pomysł, aby państwo krasnoludków (Szuflandię umieszczoną w zapomnianym archiwum) uczynić modelem PRL-u, a świat ludzi symbolem Zachodu.
"Kingsajz" wykiełkował w głowie Machulskiego w czasie powrotnego lotu do Polski po dwuletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych w ramach stypendium naukowego. Wtedy to reżyser wpadł na pomysł, aby państwo krasnoludków (Szuflandię umieszczoną w zapomnianym archiwum) uczynić modelem PRL-u, a świat ludzi symbolem Zachodu.
"Kingsajz" powstał na podstawie oryginalnego scenariusza Machulskiego we współpracy z Jolantą Hartwig-Sosnowską (wspólnie pracowali także nad "Seksmisją"). Film miał być w zamierzeniu komedią korzystającą z bajkopisarskich tradycji i filmowego gatunku fantasy.
"Kingsajz" powstał na podstawie oryginalnego scenariusza Machulskiego we współpracy z Jolantą Hartwig-Sosnowską (wspólnie pracowali także nad "Seksmisją"). Film miał być w zamierzeniu komedią korzystającą z bajkopisarskich tradycji i filmowego gatunku fantasy.
25 lat temu na ekrany kin weszła komedia Jaluliusza Machulskiego "Kingsajz". Bohaterem nowego obrazu twórcy 'Seksmicji" był redaktor pisma "Pasikonik" Olo Jedlina (Jacek Chmielnik), który pewnego dnia wyznaje narzeczonej, że... jest krasnoludkiem. Ewa (Liza Machulska) przyjmuje to oświadczenie z niedowierzaniem. Olo nie ma jednak czasu na szczegółowe wyjaśnienia, musi bowiem pospieszyć na ratunek przyjacielowi.
25 lat temu na ekrany kin weszła komedia Jaluliusza Machulskiego "Kingsajz". Bohaterem nowego obrazu twórcy 'Seksmicji" był redaktor pisma "Pasikonik" Olo Jedlina (Jacek Chmielnik), który pewnego dnia wyznaje narzeczonej, że... jest krasnoludkiem. Ewa (Liza Machulska) przyjmuje to oświadczenie z niedowierzaniem. Olo nie ma jednak czasu na szczegółowe wyjaśnienia, musi bowiem pospieszyć na ratunek przyjacielowi.
Rok 1997 był dla niej szczególnie trudny - jako kobiety i aktorki. Gwiazda bardzo przeżyła swe 35. urodziny, a jej hollywoodzka kariera nie rozwijała się tak, jakby sobie tego życzyła. Dlatego propozycja Jerzego Stuhra, aby zagrała w jego filmie "Historie miłosne", spadła jak z nieba. Po kilku latach spędzonych w Los Angeles, aktorka zdała sobie sprawę, że wielkie role czekają na nią tylko w Polsce.
Rok 1997 był dla niej szczególnie trudny - jako kobiety i aktorki. Gwiazda bardzo przeżyła swe 35. urodziny, a jej hollywoodzka kariera nie rozwijała się tak, jakby sobie tego życzyła. Dlatego propozycja Jerzego Stuhra, aby zagrała w jego filmie "Historie miłosne", spadła jak z nieba. Po kilku latach spędzonych w Los Angeles, aktorka zdała sobie sprawę, że wielkie role czekają na nią tylko w Polsce. AKPA
Od tamtej pory Figura stała się jedną z największych gwiazd polskiego kina. Były to kobiety naiwne, epatujące erotyzmem i podkreślające swoją seksualność, jak w "Kingzajsie" (1987) Juliusza Machulskiego. 

Rola "superblondyny" w "Porno" Marka Koterskiego umocniła wizerunek Kasi Figury jako pierwszej seksbomby i przyniosła jej jeszcze większą popularność.

Role te przyniosły aktorce duże uznanie publiczności. Po sukcesach w Polsce Figura postanowiła spróbować szczęścia w Hollywood. Wśród zagranicznych produkcji z udziałem aktorki znalazły się m.in. epizody w filmach amerykańskiego reżysera Roberta Altmana - "Gracz" (1992) i "Pret-a-porter" (1994) oraz w telewizyjnych produkcjach "Fatal Past" (1993) i "Red Shoes Diary" (1993), hiszpańskim filmie "Estacion Central" (1989) oraz francuskich: "Near Mrs." (1990), "Washing Machine" (1992), "Le joueur d'echecs" (1994) i serialu "Navarro".
 

W 1990 roku aktorka nawiązała współpracę z reżyserem Andrzejem Kondratiukiem (na zdjęciu) występując w jego "Mlecznej drodze" oraz w filmach "Wrzeciono czasu" (1995) i "Słoneczny zegar" (1997). Następnie zagrała w "Autoportrecie z kochanką" (1996) Radosława Piwowarskiego, w "Historiach miłosnych" (1997) Jerzego Stuhra i w "Kilerze" (1997) Juliusza Machulskiego. Pojawiła się też w "Szczęśliwego Nowego Jorku" (1997) Janusza Zaorskiego, "Złoto dezerterów" (1998) Janusza Majewskiego, i "Ajlawiu" (1999) Marka Koterskiego.
Od tamtej pory Figura stała się jedną z największych gwiazd polskiego kina. Były to kobiety naiwne, epatujące erotyzmem i podkreślające swoją seksualność, jak w "Kingzajsie" (1987) Juliusza Machulskiego. Rola "superblondyny" w "Porno" Marka Koterskiego umocniła wizerunek Kasi Figury jako pierwszej seksbomby i przyniosła jej jeszcze większą popularność. Role te przyniosły aktorce duże uznanie publiczności. Po sukcesach w Polsce Figura postanowiła spróbować szczęścia w Hollywood. Wśród zagranicznych produkcji z udziałem aktorki znalazły się m.in. epizody w filmach amerykańskiego reżysera Roberta Altmana - "Gracz" (1992) i "Pret-a-porter" (1994) oraz w telewizyjnych produkcjach "Fatal Past" (1993) i "Red Shoes Diary" (1993), hiszpańskim filmie "Estacion Central" (1989) oraz francuskich: "Near Mrs." (1990), "Washing Machine" (1992), "Le joueur d'echecs" (1994) i serialu "Navarro". W 1990 roku aktorka nawiązała współpracę z reżyserem Andrzejem Kondratiukiem (na zdjęciu) występując w jego "Mlecznej drodze" oraz w filmach "Wrzeciono czasu" (1995) i "Słoneczny zegar" (1997). Następnie zagrała w "Autoportrecie z kochanką" (1996) Radosława Piwowarskiego, w "Historiach miłosnych" (1997) Jerzego Stuhra i w "Kilerze" (1997) Juliusza Machulskiego. Pojawiła się też w "Szczęśliwego Nowego Jorku" (1997) Janusza Zaorskiego, "Złoto dezerterów" (1998) Janusza Majewskiego, i "Ajlawiu" (1999) Marka Koterskiego.East News/POLFILM
Jedną z postaci, która zmieniła wizerunek aktorki, była Halina Iwanek w filmie "Żurek" Ryszarda Brylskiego z 2003 roku. Figura stworzyła niezwykle przejmującą kreację matki nastolatki, która nie chce zdradzić sekretu, kto jest ojcem jej nowo narodzonego dziecka. Aktorka za tę rolę otrzymała szereg nagród m.in. w 2004 roku Polską Nagrodę Filmową Orzeł za rok 2003. 

-  Myślę, że to nie tyle ja byłam odważna przyjmując tę rolę, ile reżyser obsadzając mnie w niej. Może znudziło mi się już być atrakcyjną i ładną? - aktorka mówiła po gdyńskim pokazie "Żurku".

W filmie "Yuma"(2012) Piotra Mularuka Figura wcieliła się w postać Halinki, trzęsącej całą okolicą szefową przygranicznego domu publicznego. Reżyser wspominał sytuację, w której aktorka przekroczyła ramy scenariusza: - Kasia Figura w scenie w solarium sama zdjęła gorset, bo uznała, że to potrzebne. I dodaje: - Jeśli aktorzy są inteligentni, jeśli wierzą w przedsięwzięcie, ranga filmu jest inna.

Rola przebojowej Halinki od początku pisana była z myślą o Katarzynie Figurze. - Uwielbiam takie aktorskie wyzwania! - mówi z entuzjazmem aktorka. - Nie dość, że jestem brunetką, to jeszcze wyglądam niczym postać z "Dynastii"! Niemal jak Alexis - śmieje się gwiazda. - Dzięki tym wszystkim jaskrawym kolorom, koronkom, mocnemu makijażowi i fryzurze czuję się niczym aktorka Almodóvara - dodaje Figura. 

Jak każda aktorka, także Katarzyna Figura ma na koncie role niegodne jej talentu. O występie w komedii "Wyjazd integracyjny" (2011) zarówno gwiazda, jak i jej fani, chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć.                                

Ostatnią kinową rolą Katarzyny Figury pozostaje kreacja w "Paniach Dulskich" (2015) Filipa Bajona. Jej postać przewija się przez cały film - od dziecka po sędziwą staruszkę. 

"W środku mnie była wielka ciekawość. Zaproponowałam charakteryzatorowi, by wykonał misterną pracę i postarzył moją twarz, idąc po naturalnych cieniach i zmarszczkach. W ten sposób powstała nowa twarz, którą z ciekawo
Jedną z postaci, która zmieniła wizerunek aktorki, była Halina Iwanek w filmie "Żurek" Ryszarda Brylskiego z 2003 roku. Figura stworzyła niezwykle przejmującą kreację matki nastolatki, która nie chce zdradzić sekretu, kto jest ojcem jej nowo narodzonego dziecka. Aktorka za tę rolę otrzymała szereg nagród m.in. w 2004 roku Polską Nagrodę Filmową Orzeł za rok 2003. - Myślę, że to nie tyle ja byłam odważna przyjmując tę rolę, ile reżyser obsadzając mnie w niej. Może znudziło mi się już być atrakcyjną i ładną? - aktorka mówiła po gdyńskim pokazie "Żurku". W filmie "Yuma"(2012) Piotra Mularuka Figura wcieliła się w postać Halinki, trzęsącej całą okolicą szefową przygranicznego domu publicznego. Reżyser wspominał sytuację, w której aktorka przekroczyła ramy scenariusza: - Kasia Figura w scenie w solarium sama zdjęła gorset, bo uznała, że to potrzebne. I dodaje: - Jeśli aktorzy są inteligentni, jeśli wierzą w przedsięwzięcie, ranga filmu jest inna. Rola przebojowej Halinki od początku pisana była z myślą o Katarzynie Figurze. - Uwielbiam takie aktorskie wyzwania! - mówi z entuzjazmem aktorka. - Nie dość, że jestem brunetką, to jeszcze wyglądam niczym postać z "Dynastii"! Niemal jak Alexis - śmieje się gwiazda. - Dzięki tym wszystkim jaskrawym kolorom, koronkom, mocnemu makijażowi i fryzurze czuję się niczym aktorka Almodóvara - dodaje Figura. Jak każda aktorka, także Katarzyna Figura ma na koncie role niegodne jej talentu. O występie w komedii "Wyjazd integracyjny" (2011) zarówno gwiazda, jak i jej fani, chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć. Ostatnią kinową rolą Katarzyny Figury pozostaje kreacja w "Paniach Dulskich" (2015) Filipa Bajona. Jej postać przewija się przez cały film - od dziecka po sędziwą staruszkę. "W środku mnie była wielka ciekawość. Zaproponowałam charakteryzatorowi, by wykonał misterną pracę i postarzył moją twarz, idąc po naturalnych cieniach i zmarszczkach. W ten sposób powstała nowa twarz, którą z ciekawoMarcin Makowski WFDiFmateriały dystrybutora
Katarzyna Figura już dawno udowodniła, że warunki fizyczne to nie największy atut jej aktorskiego rzemiosła. Obchodząca 55. urodziny gwiazda "Pociągu do Hollywood", "Kingsajzu" oraz "Kilera" stworzyła wiele niezapomnianych kreacji.
Figura jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 1985 roku. Na ekranie zadebiutowała jeszcze podczas studiów rolą Laury w filmie "Przeznaczenie" (1983) Jacka Koprowicza.
 Jako studentkę oglądaliśmy ją też w epizodycznej roli w filmie Wojciecha Jerzego Hasa "Osobisty pamiętnik grzesznika" (1985, na zdjęciu z Anną Dymną).

Jej pierwszą dużą rolą filmową była jednak dopiero postać Once w "Ga, ga. Chwała bohaterom" Piotra Szulkina z 1986 roku.
Katarzyna Figura już dawno udowodniła, że warunki fizyczne to nie największy atut jej aktorskiego rzemiosła. Obchodząca 55. urodziny gwiazda "Pociągu do Hollywood", "Kingsajzu" oraz "Kilera" stworzyła wiele niezapomnianych kreacji. Figura jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 1985 roku. Na ekranie zadebiutowała jeszcze podczas studiów rolą Laury w filmie "Przeznaczenie" (1983) Jacka Koprowicza. Jako studentkę oglądaliśmy ją też w epizodycznej roli w filmie Wojciecha Jerzego Hasa "Osobisty pamiętnik grzesznika" (1985, na zdjęciu z Anną Dymną). Jej pierwszą dużą rolą filmową była jednak dopiero postać Once w "Ga, ga. Chwała bohaterom" Piotra Szulkina z 1986 roku. East News/POLFILM

Aleksander Chmielewski: Kim jest syn Katarzyny Figury?

Katarzyna Figura z ośmioletnim Aleksandrem
Katarzyna Figura z ośmioletnim AleksandremJakub Ostałowski Agencja FORUM
Katarzyna Figura z synem w "Dzień Dobry TVN"
Katarzyna Figura z synem w "Dzień Dobry TVN"Agnieszka K. JurekEast News
Aleksander Chmielewski w towarzystwie mamy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2012 roku
Aleksander Chmielewski w towarzystwie mamy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2012 rokuWOJCIECH STROZYK Reporter
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?