Katarzyna Figura, jedna z największych gwiazd polskiego kina, prywatnie jest matką trójki dzieci - syna Aleksandra oraz dwóch córek, Koko i Kaszmir. Pierworodny aktorki, choć wychowywał się przede wszystkim pod opieką ojca i dziadków, jest mocno związany ze sławną mamą. "Kiedy wyjeżdżałaś, tęskniłem i w głębi serca chciałem, żebyś była ze mną" - mówi 35-letni dzisiaj Aleksander Chmielewski we wspólnym wywiadzie z Figurą dla "VIVY!".
Katarzyna Figura zawsze dbała o kontakt z synemJan TrojanowskiAgencja FORUM
Aleksander jest owocem miłości Katarzyny Figury i jej pierwszego męża, Jana Chmielewskiego. Urodził się w 1987 roku. Aktorka zaczynała wtedy swoją wielką karierę.
Katarzyna Figura: Kariera i rodzina
Przypomnijmy, że Figura jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 1985 roku. Na ekranie zadebiutowała jeszcze podczas studiów rolą Laury w filmie "Przeznaczenie" (1983) Jacka Koprowicza.
Jako studentkę oglądaliśmy ją też w epizodycznej roli w filmie Wojciecha Jerzego Hasa "Osobisty pamiętnik grzesznika", ale jej pierwszą dużą rolą filmową była dopiero postać Once w "Ga, ga. Chwała bohaterom"Piotra Szulkina z 1986 roku.
Następnie zagrała prześliczną Różyczkę w baśni filmowej Jerzego Gruzy "Pierścień i róża" (1986) oraz w komedii Radosława Piwowarskiego"Pociąg do Hollywood", gdzie wcieliła się w postać Merlin Wafelek - dziewczyny która marzy o tym by zostać gwiazdą filmową.
Od tamtej pory Figura stała się jedną z największych gwiazd polskiego kina. W kolejnych latach często obsadzano ją w rolach kobiet epatujących erotyzmem i podkreślających swoją seksualność, jak w "Kingzajsie" (1987) Juliusza Machulskiego. Rola Ali umocniła jej wizerunek polskiej seksbomby i przyniosła jej jeszcze większą popularność. Gdy obraz Machulskiego trafił na ekrany, jej syn miał kilka miesięcy.
W filmie w niecodziennych kreacjach mogliśmy oglądać śmietankę polskich aktorów. Czy ktoś rozpoznałby w tej starszej pani Witolda Pyrkosza?EAST NEWS/POLFILM
Analogia ta jest wyraźna w wielu kadrach. Przemówienia krasnoludzkich włodarzy brzmią jak cytaty z sejmowych wystąpień, państwo nazywane jest Rzeczpospolitą Krasnoludową, a braki w zaopatrzeniu zadziwiająco przypominają ówczesne realia. W krasnoludkowej rzeczywistości wyróżnił się zdecydowanie Jerzy Stuhr ("Duże zwierzę", "Persona non grata", "Mistyfikacja"), który jako bezlitosny nadszyszkownik Kilkujadek sparodiował sposób zachowania i mówienia typowego członka aparatu PRL-owskiej władzy.
Do historii polskiego kina przeszła jednak z pewnością scena, w której krasnoludek przechadza się po akcie damskim. "Niesłychanie mnie urzekła myśl, że ukochana jest w pełnej skali, a on się zmniejszył i nie może z powrotem powiększyć. I tu następuje osobliwa scena liryczna; ona spokojnie sobie śpi, mimo iż on po niej spaceruje" - opisywała swój pomysł współscenarzystka Jolanta Hartwig-Sosnowska.
"Kingsajz" wykiełkował w głowie Machulskiego w czasie powrotnego lotu do Polski po dwuletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych w ramach stypendium naukowego. Wtedy to reżyser wpadł na pomysł, aby państwo krasnoludków (Szuflandię umieszczoną w zapomnianym archiwum) uczynić modelem PRL-u, a świat ludzi symbolem Zachodu.
"Kingsajz" powstał na podstawie oryginalnego scenariusza Machulskiego we współpracy z Jolantą Hartwig-Sosnowską (wspólnie pracowali także nad "Seksmisją"). Film miał być w zamierzeniu komedią korzystającą z bajkopisarskich tradycji i filmowego gatunku fantasy.
25 lat temu na ekrany kin weszła komedia Jaluliusza Machulskiego "Kingsajz". Bohaterem nowego obrazu twórcy 'Seksmicji" był redaktor pisma "Pasikonik" Olo Jedlina (Jacek Chmielnik), który pewnego dnia wyznaje narzeczonej, że... jest krasnoludkiem. Ewa (Liza Machulska) przyjmuje to oświadczenie z niedowierzaniem. Olo nie ma jednak czasu na szczegółowe wyjaśnienia, musi bowiem pospieszyć na ratunek przyjacielowi.
"Zagrałam już w 'Pociągu do Hollywood' i w 'Kingsajzie'. Nie mogłam być tylko szczęśliwą matką, zapominając, że jestem aktorką. Ale nigdy nie myślałam o tobie jako zagrożeniu dla mojej kariery. Kiedy dostałam stypendium we Francji, skorzystałam z niego. Miałam w sobie taki imperatyw, żeby podbić świat także dla ciebie, żebyś mógł być ze mnie kiedyś dumny" - powiedziała aktorka, zwracając się do syna w ich wspólnym wywiadzie dla "VIVY!".
Aktorka rozstała się ze swoim pierwszym mężem, kiedy Aleksander miał dwa lata. Pomimo tego i bezustannego życia "na walizkach" dbała o regularny kontakt z synem. "W czasie, który mieliśmy już tylko dla siebie, rozmowom nie było końca. A poza tym był również telefon, przez który słyszałam, jak mówisz: 'Bardzo kocham cię, mamo'" - wspominała.
Rok 1997 był dla niej szczególnie trudny - jako kobiety i aktorki. Gwiazda bardzo przeżyła swe 35. urodziny, a jej hollywoodzka kariera nie rozwijała się tak, jakby sobie tego życzyła. Dlatego propozycja Jerzego Stuhra, aby zagrała w jego filmie "Historie miłosne", spadła jak z nieba. Po kilku latach spędzonych w Los Angeles, aktorka zdała sobie sprawę, że wielkie role czekają na nią tylko w Polsce.
AKPA
Od tamtej pory Figura stała się jedną z największych gwiazd polskiego kina. Były to kobiety naiwne, epatujące erotyzmem i podkreślające swoją seksualność, jak w "Kingzajsie" (1987) Juliusza Machulskiego.
Rola "superblondyny" w "Porno" Marka Koterskiego umocniła wizerunek Kasi Figury jako pierwszej seksbomby i przyniosła jej jeszcze większą popularność.
Role te przyniosły aktorce duże uznanie publiczności. Po sukcesach w Polsce Figura postanowiła spróbować szczęścia w Hollywood. Wśród zagranicznych produkcji z udziałem aktorki znalazły się m.in. epizody w filmach amerykańskiego reżysera Roberta Altmana - "Gracz" (1992) i "Pret-a-porter" (1994) oraz w telewizyjnych produkcjach "Fatal Past" (1993) i "Red Shoes Diary" (1993), hiszpańskim filmie "Estacion Central" (1989) oraz francuskich: "Near Mrs." (1990), "Washing Machine" (1992), "Le joueur d'echecs" (1994) i serialu "Navarro".
W 1990 roku aktorka nawiązała współpracę z reżyserem Andrzejem Kondratiukiem (na zdjęciu) występując w jego "Mlecznej drodze" oraz w filmach "Wrzeciono czasu" (1995) i "Słoneczny zegar" (1997). Następnie zagrała w "Autoportrecie z kochanką" (1996) Radosława Piwowarskiego, w "Historiach miłosnych" (1997) Jerzego Stuhra i w "Kilerze" (1997) Juliusza Machulskiego. Pojawiła się też w "Szczęśliwego Nowego Jorku" (1997) Janusza Zaorskiego, "Złoto dezerterów" (1998) Janusza Majewskiego, i "Ajlawiu" (1999) Marka Koterskiego.East News/POLFILM
Jedną z postaci, która zmieniła wizerunek aktorki, była Halina Iwanek w filmie "Żurek" Ryszarda Brylskiego z 2003 roku. Figura stworzyła niezwykle przejmującą kreację matki nastolatki, która nie chce zdradzić sekretu, kto jest ojcem jej nowo narodzonego dziecka. Aktorka za tę rolę otrzymała szereg nagród m.in. w 2004 roku Polską Nagrodę Filmową Orzeł za rok 2003.
- Myślę, że to nie tyle ja byłam odważna przyjmując tę rolę, ile reżyser obsadzając mnie w niej. Może znudziło mi się już być atrakcyjną i ładną? - aktorka mówiła po gdyńskim pokazie "Żurku".
W filmie "Yuma"(2012) Piotra Mularuka Figura wcieliła się w postać Halinki, trzęsącej całą okolicą szefową przygranicznego domu publicznego. Reżyser wspominał sytuację, w której aktorka przekroczyła ramy scenariusza: - Kasia Figura w scenie w solarium sama zdjęła gorset, bo uznała, że to potrzebne. I dodaje: - Jeśli aktorzy są inteligentni, jeśli wierzą w przedsięwzięcie, ranga filmu jest inna.
Rola przebojowej Halinki od początku pisana była z myślą o Katarzynie Figurze. - Uwielbiam takie aktorskie wyzwania! - mówi z entuzjazmem aktorka. - Nie dość, że jestem brunetką, to jeszcze wyglądam niczym postać z "Dynastii"! Niemal jak Alexis - śmieje się gwiazda. - Dzięki tym wszystkim jaskrawym kolorom, koronkom, mocnemu makijażowi i fryzurze czuję się niczym aktorka Almodóvara - dodaje Figura.
Jak każda aktorka, także Katarzyna Figura ma na koncie role niegodne jej talentu. O występie w komedii "Wyjazd integracyjny" (2011) zarówno gwiazda, jak i jej fani, chcieliby pewnie jak najszybciej zapomnieć.
Ostatnią kinową rolą Katarzyny Figury pozostaje kreacja w "Paniach Dulskich" (2015) Filipa Bajona. Jej postać przewija się przez cały film - od dziecka po sędziwą staruszkę.
"W środku mnie była wielka ciekawość. Zaproponowałam charakteryzatorowi, by wykonał misterną pracę i postarzył moją twarz, idąc po naturalnych cieniach i zmarszczkach. W ten sposób powstała nowa twarz, którą z ciekawoMarcin Makowski WFDiFmateriały dystrybutora
Katarzyna Figura już dawno udowodniła, że warunki fizyczne to nie największy atut jej aktorskiego rzemiosła. Obchodząca 55. urodziny gwiazda "Pociągu do Hollywood", "Kingsajzu" oraz "Kilera" stworzyła wiele niezapomnianych kreacji.
Figura jest absolwentką Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 1985 roku. Na ekranie zadebiutowała jeszcze podczas studiów rolą Laury w filmie "Przeznaczenie" (1983) Jacka Koprowicza.
Jako studentkę oglądaliśmy ją też w epizodycznej roli w filmie Wojciecha Jerzego Hasa "Osobisty pamiętnik grzesznika" (1985, na zdjęciu z Anną Dymną).
Jej pierwszą dużą rolą filmową była jednak dopiero postać Once w "Ga, ga. Chwała bohaterom" Piotra Szulkina z 1986 roku. East News/POLFILM
"Cieszę się, że tak dużo rozmawiamy. Zarówno ty, jak i tata jesteście moimi wielkimi przyjaciółmi. Jeżeli jest w sercu miłość, odległość nie ma znaczenia. Kiedy wyjeżdżałaś, tęskniłem i w głębi serca chciałem, żebyś była ze mną" - powiedział Chmielewski w wywiadzie "VIVY!".
Aleksander Chmielewski: Kim jest syn Katarzyny Figury?
Po ukończeniu szkoły średniej syn Katarzyny Figury długo szukał właściwej życiowej ścieżki. "Na początku poszedłem na europeistykę, ale okazało się, że takie przedmioty, jak ekonomia, prawo czy finanse nie są tym, czego szukam. Ty nie wpływałaś na moje wybory. Niczego mi nie sugerowałaś. Chyba chciałaś, żebym uczył się na swoich błędach" - opowiadał Aleksander Chmielewski.
Katarzyna Figura z ośmioletnim AleksandremJakub Ostałowski Agencja FORUM
W końcu postanowił pójść w ślady swojej mamy i zaczął studiować aktorstwo w Warszawskiej Szkole Filmowej Macieja Ślesickiego i Bogusława Lindy. "To niesamowita sprawa wchodzić w emocje i postaci innych, a po drugie, chciałem lepiej zrozumieć, z czym się zmagasz, z czym sobie radzisz na co dzień, a przez to lepiej zrozumieć ciebie jako człowieka" - wyznał mamie podczas wspólnego wywiadu dla "VIVY!". 35-latek zagrał w kilku popularnych serialach, takich jak "Komisarz Alex", "Diagnoza" czy "Ludzie i bogowie", ale wciąż czeka na aktorski przełom.
W efekcie jego głównym źródłem utrzymania jest tenis - od kilku lat jest instruktorem. "Sport pomaga mi w wyładowaniu złych emocji. Wiele nauczyłem się na korcie. Kiedy czuję gigantyczne emocje, staram się uspokoić, żeby przeciwnik nie był górą. Mimo że w pewnej chwili przegrywam, wyczekuję momentu, w którym mogę wyskoczyć, odbić piłkę, po prostu zaatakować" - tłumaczył syn Katarzyny Figury.
Katarzyna Figura z synem w "Dzień Dobry TVN"Agnieszka K. JurekEast News
Aleksander Chmielewski przyznał, że pomimo rozwodu rodziców, jest z nimi bardzo zżyty. "Mimo rozwodu przyjaźnisz się z tatą. Nie każdy to potrafi. Dla mnie najważniejsze, patrząc z perspektywy czasu, było to, że nie walczyliście ze sobą o mnie, postępowaliście fair play i dlatego też bardzo was kocham. Mam też świetny kontakt z moimi braćmi i siostrami z waszych związków. Daliście mi coś wspaniałego, taką fajną, dużą rodzinę" - zdradził we wspólnej rozmowie z mamą dla "VIVY!".
Aleksander Chmielewski w towarzystwie mamy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w 2012 rokuWOJCIECH STROZYK Reporter