Reklama

"Kariera Nikosia Dyzmy" - koniec zdjęć

Zakończyły się zdjęcia do filmu Jacka Bromskiego "Kariera Nikosia Dyzmy" - poinformowano na konferencji prasowej, zorganizowanej w piątek, 23 listopada, w Warszawie. Film wejdzie na ekrany kin wiosną 2002 roku. Główną rolę gra Cezary Pazura - tym razem rudowłosy. Jak wyjaśniał sam aktor podczas konferencji, rudy kolor włosów wybrano po pierwsze po to, by "zmienić Pazurę", po drugie dlatego, że rudy może budzić skojarzenie: "rudy, czyli wredny".

"Żadna władza nie demoralizuje, daje tylko okazję, a łajdak to wykorzystuje. To sprawdza się w przypadku Nikosia" - mówi Pazura. Aktor charakteryzuje granego przez siebie bohatera, jako "łajdaka", "prostaka, ale nie głupiego", "cwanego życiowo", "bezczelnego", "wrażliwego - bo potrafi się zakochać"; duże znaczenie w życiu Nikosia odgrywa przy tym przypadek.

Reklama

Film powstaje na podstawie scenariusza Tomasza Kępskiego. Ma być, według Pazury, filmem "ku przestrodze" - opowiadać o "dyzmizmie, czyli czymś, co nie powinno mieć miejsca w życiu społeczeństw".

Jak wyjaśnia reżyser Jacek Bromski, filmowy Nikoś na być "Dyzmą naszych czasów". "Nieuk, prostak i cham robi karierę wśród elit rządowych - w naszej rzeczywistości to się stało już dawno, nie ma się z czego śmiać, trzeba płakać" - mówi twórca filmu. Według Bromskiego, Nikoś Dyzma "nie ma swojego zdania na żaden temat" - w momentach, kiedy jest to potrzebne, cytuje Pismo Święte lub podręcznik do mów pogrzebowych, gdyż jest prowincjonalnym mistrzem ceremonii pogrzebowych.

Pomysł filmu, jak mówił jeden z producentów, Michał Balcerzak, powstał półtora roku temu. Zdjęcia trwały od 10 października i były kręcone przede wszystkim w plenerach i wnętrzach Łodzi. Jeden dzień zdjęciowy odbył się w Gdyni, gdyż - jak mówił Bromski - filmowcom "był potrzebny statek".

Na pytanie o zarzuty Witolda Orzechowskiego - reżysera i scenarzysty przygotowywanej "Kariery Sebastiana Dyzmy", a także współscenarzysty serialu telewizyjnego z 1980 roku "Kariera Nikodema Dyzmy" - o zawłaszczenie pomysłu filmu, Jacek Bromski odpowiedział, że "sporu nie było". "To było nieporozumienie" - zapewnił. Wyjaśnił, że prawa do realizacji filmu kupił od spadkobierców Tadeusza Dołęgi-Mostowicza - autora powieści "Kariera Nikodema Dyzmy", według której zrealizowano w 1956 roku film fabularny z Adolfem Dymszą w roli głównej, a w 1980 roku serial z Romanem Wilhelmim. Reżyserem obu produkcji był Jan Rybkowski.

Zdjęcia do filmu Orzechowskiego jeszcze się nie rozpoczęły. We wrześniu Witold Orzechowski zapowiedział zaskarżenie do sądu Michała Balcerzaka za zawłaszczenie pomysłu filmu i naruszenie praw autorskich.

Orzechowski mówił wówczas, że do realizacji filmu o Sebatianie Dyzmie, wnuku Nikodema, przygotowuje się już od dwóch lat. "We wrześniu 1999 roku ukazały się w prasie artykuły na temat mojego pomysłu nakręcenia współczesnej kontynuacji serialu z postacią Sebastiana Dyzmy, który robi oszałamiająca karierę w świecie biznesu trzeciej Rzeczpospolitej" - mówił wtedy Orzechowski. "Po tych publikacjach zgłosił się do nas Michał Balcerzak. Powiedział nam, że zajmuje się gromadzeniem pieniędzy na produkcje filmowe i zaoferował pomoc przy finansowaniu naszego filmu. W trakcie rozmowy wręczyłem mu treatment zawierający opracowany pomysł Kariery Sebastiana Dyzmy. Do współpracy jednak nie doszło" - tłumaczył Orzechowski. Zaznaczał, że nie zamierza rezygnować z realizacji filmu i nie będzie ścigać się na daty - zdjęcia, zgodnie z wcześniejszym planem, rozpoczną się w marcu lub kwietniu 2002 roku. Powstanie film kinowy oraz 13-odcinkowy serial. Orzechowski podkreślał, że "zawłaszczenie pomysłu" nie dotyczy wykorzystania powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, ale scenariusza pierwotnego serialu, do którego prawa Witold Orzechowski wciąż posiada.

Główną rolę u Orzechowskiego ma zagrać Wojciech Malajkat. Michał Balcerzak wydał wówczas oświadczenie, w którym napisał, że prawa do scenariusza zostały nabyte przeze niego od Tomasza Kępskiego, tj. jego wyłącznego twórcy, i "przysługują one jedynie jemu".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje