Reklama

Julia Roberts i Daniel Moder: Znaleźli swój port

Wielka gwiazda i operator kamery. Mało kto wierzył, że ten związek przetrwa. Teraz Julia Roberts i Daniel Moder obchodzą 18. rocznicę ślubu i nikt nie ma wątpliwości, że to miłość, której nie pokona żaden sztorm.

Julia Roberts i Daniel Moder w Santa Monica (2012)

Gdy 4 lipca 2002 roku Julia Robert zaprosiła przyjaciół i rodzinę na swoje ponad 30-hektarowe ranczo w Taos w Nowym Meksyku, wszyscy myśleli, że
gwiazda organizuje przyjęcie z okazji najważniejszego dla Amerykanów święta, czyli Dnia Niepodległości. Jakież było ich zaskoczenie, kiedy odkryli, że przyjechali na ślub aktorki i Danny'ego Modera.

Reklama

Para młoda stanęła pod łukiem ozdobionym różowymi i białymi kwiatami. Wesele trwało do białego rana, a goście tańczyli przy dźwiękach muzyki Boba Marleya i Sade.

Wkroczyli w dorosłość

Od tamtego cudownego dnia minęło już osiemnaście lat. Można powiedzieć, że jako para wkroczyli właśnie w dorosłość. Przez ten czas na świat przyszła trójka ich dzieci. W listopadzie 2004 roku urodziły się bliźnięta: córka Hazel i syn Phinnaeus, nazywany przez rodzinę "Finn", a trzy lata później na świat przyszedł Henry Daniel.

Pokonali kilka kryzysów, byli wręcz na krawędzi rozwodu... Mimo to walczyli o swoje małżeństwo. Dzisiaj z dumą mogą świętować kolejną rocznicę ślubu.

- Wciąż bardziej mnie interesuje, co Danny ma do powiedzenia lub jaki jest jego punkt widzenia, niż kogokolwiek innego. To jest nasz sposób na szczęście. Naprawdę bardzo się lubimy i cieszymy swoim towarzystwem - mówi Julia Roberts.

- Poznanie Danny’ego było dla mnie jak trzęsienie ziemi - mówi Julia Roberts. W tym roku para obchodziła 18. rocznicę ślubu.

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Julia Roberts

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje