Reklama

Reklama

Joaquin Phoenix: Ocenzurowana przemowa

Joaquin Phoenix otrzymał drugiego Złotego Globa w karierze. Aktor triumfował na 77. gali nagród Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej za sprawą tytułowej roli w filmie "Joker". Jego przemowa po odebraniu nagrody wzbudziła jednak sporo kontrowersji.

Joaquin Phoenix nie przebierał w słowach

Joaquin Phoenix triumfował w kategorii najlepszy aktor w dramacie. Wyróżniono go za główną rolę w "Jokerze" Todda Phillipsa. W pokonanym polu zostawił: Antonio Banderasa ("Ból i blask"), Jonathana Pryce'a ("Dwóch papieży"), Adama Drivera ("Historia małżeńska") i Christiana Bale'a ("Le Mans '66").

Dla Joaquina Phoeniksa to drugi Glob w karierze. Pierwszego otrzymał za rolę Johnny'ego Casha w biograficznym dramacie "Spacer po linie" w 2006 roku. To dobry prognostyk przed zbliżającymi się Oscarami. Aktor ma na koncie trzy nominacje, ale dotąd żadnej statuetki.

Reklama

W nocy z niedzieli na poniedziałek (polskiego czasu) gwiazdor poruszył zgromadzoną w hotelu Beverly Hilton widownię swoją przemową. Podczas telewizyjnej transmisji z gali jego wypowiedź jednak ocenzurowano.

Phoenix w swoje przemówienie wplótł kilka niecenzuralnych słów. Jego wypowiedź podczas transmisji w telewizji NBC była więc regularnie przerywana poprzez wyciszanie, co utrudniało zrozumienie słów aktora.

Swoją przemowę aktor rozpoczął od podziękowania Hollywoodzkiemu Stowarzyszeniu Prasy Zagranicznej za podjęcie próby zwiększenia świadomości na temat zmian klimatu. Przypomnijmy, że w tym roku po raz pierwszy w historii menu podczas gali było całkowicie wegańskie. Ponadto czerwony dywan, po którym wchodzili goście ceremonii rozdania Złotych Globów, został po gali zwinięty i schowany, by można go było użyć podczas innych imprez w przyszłości. Woda była z kolei podawana w szklanych butelkach.

"To naprawdę miłe, że tak wiele osób wysłało ciepłe słowa do Australii, ale musimy zrobić więcej" - apelował Phoenix, nawiązując do targających tym krajem pożarów. Z tego powodu na galę nie przybył Australijczyk Russell Crowe, triumfator w kategorii najlepszy aktor w serialu limitowanym lub filmie telewizyjnym.

Phoenix zwrócił się też do pozostałych nominowanych w swojej kategorii: wspomnianych Christiana Bale'a, Antonio Banderasa, Adama Drivera oraz Jonathana Pryce'a. "Wszyscy doskonale wiemy, że nie ma czegoś takiego jak piep... najlepszy aktor, nie ma między nami rywalizacji" - zapewnił.

Aktor podziękował również reżyserowi "Jokera", Toddowi Phillipsowi, nazywając go "niesamowitym przyjacielem i współpracownikiem". "Potrafię być wielkim wrzodem na tyłku" - zażartował. - "Nie mogę uwierzyć, że mnie znosiłeś".

Phoenix zwrócił się także do swojej partnerki - Rooney Mary. "Rooney, kocham cię" - powiedział. "Jestem bardzo wdzięczny za tę noc. Dziękuję" - zakończył.



INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Złote Globy 2020

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje