Reklama

Reklama

Jennifer Garner: Wyprowadza kury na smyczy

W ostatnich tygodniach Jennifer Garner pojawia się ulicach Los Angeles z czymś, co przypomina dziecięcy wózek. Skoro jej najmłodsze dziecko ma już 8 lat, co w takim razie w nim wozi? Swojego kota. W programie Ellen DeGeneres wytłumaczyła się z tego osobliwego zachowania.

Jennifer Garner

48-letnia aktorka przyjęła zaproszenie do najnowszego odcinka programu Ellen DeGeneres i udzieliła jej wywiadu za pośrednictwem wideokomunikatora. Odnosząc się do kwestii wózka, Garner wyjaśniła, że podczas kwarantanny jedna z jej córek nie chciała wyjść z domu, dopóki nie będzie mogła zabrać ze sobą kota.

Aktorka znalazła pewne rozwiązanie i kupiła wózek dla ich pupila, tak by można go wygodnie zabierać na spacery. To specjalny pojazd dla zwierząt. DeGeneres była pełna zrozumienia dla aktorki, gdy wcześniej sama sprawiła wózek swojemu psu, który chorował na artretyzm.

Kot nie jest samotnym pupilem w domu Garner. Aktorka hoduje także kury. W swoim stadku ma m.in. okazy, które nazwała Ellen i Oprah - na część gospodyń słynnych talk show. Swoje kury aktorka wyprowadza na spacer na smyczy, a gdy nadchodzi Boże Narodzenie, ozdabia ich kurnik światełkami. Te odwdzięczają się znoszeniem dużej ilości jaj. Garner rozdaje później te jajka sąsiadom.

Reklama

W opiece nad tym zwierzyńcem pomagają Garner jej dzieci - córki Violet i Seraphine oraz syn Samuel. Są one owocem małżeństwa z Benem Affleckiem, z którym aktorka rozwiodła się w 2018 r.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Garner

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje