Choć obydwoje unikają komentarzy, nie sposób nie zauważyć, że łączy ich silna więź. Wspierają się nie tylko na płaszczyźnie zawodowej. Czy uczucie, jakie kiedyś łączyło Jennifer Aniston i Brada Pitta, znów się odrodziło?
Brad Pitt i Jennifer Aniston mieli powody do radości na gali Amerykańskiej Gildii AktorówEmma McIntyreGetty Images
Niedzielny wieczór w Hollywood należał do nagrodzonych przez Amerykańską Gildię Aktorów, którzy odebrali statuetki SAG Awards. Jednym ze zwycięzców był Brad Pitt, który został wyróżniony za najlepszą drugoplanową rolę męską w filmie "Pewnego razu... w Hollywood" Quentina Tarantino. To, co powiedział, odbierając nagrodę, nie pozostawiło Jennifer Aniston obojętną. Nikogo innego też nie.
Choć Brad Pitt rozpoczął od żartu, że informację o nagrodzie umieści na swoim profilu na Tinderze, potem było znacznie bardziej wzruszająco. "Przyszło mi pracować ze wspaniałymi ludźmi. Panem Pacino, panem Dernem, Kurtem Russellem, Leo, Dakotą. Z przedstawicielami młodego pokolenia: Margaret Qualley, Austinem Butlerem. Wszyscy sprawiliście, że byłem lepszy i mam nadzieję, że zrobiłem to samo dla was" - dziękował Pitt. "Nie była to najłatwiejsza rola. Facet, który ciągle jest na haju i nie dogaduje się ze swoją żoną".
Z Claire Forlani w filmie "Joe Black" Martina Bresta, gdzie zagrał tytułową rolę ludzkiego wcielenia śmiercimateriały prasowe
Z Julią Roberts w filmie "Mexican"materiały prasowe
W kontrowersyjnych "Uśpionych" Barry'ego Levinsona zagrał u boku m.in. Roberta De Niro i Dustina Hoffmanamateriały prasowe
W thrillerze "Zdrada" Alana J. Pakuli wcielił się w członka IRA, który emigruje do Ameryki i znajduje schronienie w domu nowojorskiego policjantamateriały prasowe
Jako Tristan Ludlow w "Wichrach namiętności" Edwarda Zwicka (z Julią Ormond)materiały prasowe
Jako trener baseballa Billy Beane w filmie "Moneyball" Bennetta Milleramateriały prasowe
W roli, dzięki której został zauważony w Hollywood. W "Thelmie i Louise" Ridley'a Scotta zagrał kowboja J.D. (na zdjęciu z Geeną Davis)materiały prasowe
Jako despotyczny ojciec w jednej ze swoich ostatnich ról w nagrodzonym Złotą Palmą na festiwalu w Cannes "Drzewie życia" Terrence'a Malickamateriały prasowe
Jako Tom Bishop w filmie "Zawód: Szpieg" Tony'ego Scottamateriały prasowe
Ze swoją obecną partnerką, Angeliną Jolie w komedii akcji "Pan i pani Smith" Douga Limanamateriały prasowe
W komedii braci Coen "Tajne przez poufne"materiały prasowe
Jako Rusty Ryan w "Ocean's 13", trzeciej części słynnej filmowej serii Stevena Soderberghamateriały prasowe
Z Tomem Cruise'em w "Wywiadzie z wampirem" Neila Jordanamateriały prasowe
W filmie "Babel" Alejandro Gonzáleza Inárritu zagrał amerykańskiego turystę zwiedzającego Maroko, którego żona zostaje przypadkowo postrzelonamateriały prasowe
Jako Achilles w superprodukcji "Troja"materiały prasowe
W filmie "7 lat w Tybecie" Jeana-Jacquesa Annaud wcielił się w austriackiego himalaistę Heinricha Harreramateriały prasowe
Jako Cygan Mickey w "Przekręcie" Guy'a Ritchie'egomateriały prasowe
Jako David Mills w jednej z najbardziej pamiętnych scen z thrillera "Siedem"materiały prasowe
Jako pogromca hitlerowców - porucznik Aldo Raine w "Bękartach wojny" Quentina Tarantinomateriały prasowe
W "Ciekawym przypadku Benjamina Buttona" Davida Finchera, trzecim filmie reżysera, w którym zagrał. Za tytułową rolę w nim dostał drugą w swoim życiu nominację do Oscaramateriały prasowe
Za rolę Jeffrey'a Goinesa w "12 małpach" dostał Złotego Globa i był nominowany do Oscara (na zdjęciu z Brucem Willisem)materiały prasowe
W tytułowej roli w "Zabójstwie Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda", za którą otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora na festiwalu filmowym w Wenecjimateriały prasowe
Jako Tyler Durden, alter ego głównego bohatera, w kultowym "Podziemnym kręgu" Davida Fincheramateriały prasowe
Przemówienie aktora można było odebrać dosłownie, ale nikt ze słuchających nie miał wątpliwości, że gwiazdor mówi też o tym, jak naprawdę wygląda jego życie. O kłopotach z alkoholem, a przez to ze znalezieniem porozumienia z bliskimi.
"Kocham naszą aktorską społeczność. Każdy z nas obecnych na tej sali zna ból, zna samotność. Wnosimy to do naszych postaci. Mamy swoje momenty chwały i mądrości. Wnosimy to do naszych postaci. Śmiejemy się, wygłupiamy. Wiemy, jak być zabawnym i wnosimy to do naszych postaci. I, niech mnie, uważam, że warto się starać. Jestem w tym biznesie od trzydziestu lat i wydaje mi się, że sprawa jest prosta. Jeden projekt się uda, inny nie. I nie ma się co nad tym zastanawiać. Trzeba brać się za kolejny projekt i kręcić filmy" - zakończył Pitt żegnany brawami. A Jennifer Aniston nie spuszczała z niego wzroku.
Tego samego wieczoru była żona Brada Pitta odebrała nagrodę za najlepszą rolę kobiecą w serialu dramatycznym. Statuetka przypadła jej za kreację w produkcji "The Morning Show". Na nagraniach zza kulis widać Brada, który zatrzymuje się, by na dużym ekranie posłuchać przemówienia byłej żony w trakcie odbierania przez nią nagrody. Później oboje na chwilę spotkali się za kulisami, gdzie w serdecznej atmosferze gratulowali sobie nagród, wymieniając czuły uścisk.
Oczywiście, aktorska para zaprzecza jakoby miało ich cokolwiek łączyć. Ale trudno nie odnieść wrażenia, że jest to dyktowane chęcią zachowania dyskrecji, a z prawdą ma niewiele wspólnego.