Jamie Lee Curtis chrzestną Jake'a Gyllenhaala. Zbliżyła ich... pandemia

Jake Gyllenhaal i Jamie Lee Curtis
Jake Gyllenhaal i Jamie Lee CurtisGilbert Flores/VarietyGetty Images

Jamie Lee Curtis i Jake Gyllenhaal: Granie, śpiewanie i pieczenie chleba

Zobacz również:

Jake Gyllenhaal: Kariera

W filmie "Wolny strzelec" Jake Gyllenhaal zagrał reportera, którego stać na absolutnie wszystko, żeby wspiąć się po szczeblach kariery kronikarza najniebezpieczniejszych dzielnic Los Angeles. "Starałem się jeść jak najmniej kalorii. Jeśli czułem się głodny, wiedziałem, że zmierzam w dobrym kierunku" - przygotowując się do roli, Gyllenhaal wpadł na dość radykalny pomysł, by jego bohater Lou wyglądał na mizernego i mocno wychudzonego.
 
Trzy miesiące przed rozpoczęciem zdjęć aktor zmienił swoje nawyki żywieniowe, aby zrzucić wagę oraz pozbyć się swojej muskulatury.

Efekt przemiany był zaskakujący. Twarz aktora nabrała kanciastości, policzki zapadły się, co z kolei mocno uwypukliło jego oczy. Bywały noce (zdjęcia odbywały się głównie w nocy), w trakcie których Gyllenhaal nie jadał wcale lub pozwalał sobie na jedynie małą przekąskę, składającą się z mięsa, kilku krakersów i sałatki z włoskiej kapusty.
W filmie "Wolny strzelec" Jake Gyllenhaal zagrał reportera, którego stać na absolutnie wszystko, żeby wspiąć się po szczeblach kariery kronikarza najniebezpieczniejszych dzielnic Los Angeles. "Starałem się jeść jak najmniej kalorii. Jeśli czułem się głodny, wiedziałem, że zmierzam w dobrym kierunku" - przygotowując się do roli, Gyllenhaal wpadł na dość radykalny pomysł, by jego bohater Lou wyglądał na mizernego i mocno wychudzonego. Trzy miesiące przed rozpoczęciem zdjęć aktor zmienił swoje nawyki żywieniowe, aby zrzucić wagę oraz pozbyć się swojej muskulatury. Efekt przemiany był zaskakujący. Twarz aktora nabrała kanciastości, policzki zapadły się, co z kolei mocno uwypukliło jego oczy. Bywały noce (zdjęcia odbywały się głównie w nocy), w trakcie których Gyllenhaal nie jadał wcale lub pozwalał sobie na jedynie małą przekąskę, składającą się z mięsa, kilku krakersów i sałatki z włoskiej kapusty.FAMEFLYNET PICTURES / Backgrid USAAgencja FORUM
W 2019 roku Jake Gyllenhaal dołączył do uniwersum Marvela, występując w filmie "Spider-Man: Daleko od domu". Aktor wcielił się w postać czarnego charakteru - Mysterio.

Postać ta zadebiutowała w 13. numerze komiksu "The Amazing Spider-Man" w 1964 roku i została stworzona przez Stana Lee i Steve'a Ditko.

Oryginalnym Mysterio jest Quentin Beck - mistrz efektów specjalnych, kaskader i niespełniony aktor. Kiedy został odtrącony przez wielkie hollywoodzkie studio, zaczął wykorzystywać swoje umiejętności jako zamaskowany przestępca. Niejednokrotnie potrafił wyprowadzić w pole samego Spider-Mana.
W 2019 roku Jake Gyllenhaal dołączył do uniwersum Marvela, występując w filmie "Spider-Man: Daleko od domu". Aktor wcielił się w postać czarnego charakteru - Mysterio. Postać ta zadebiutowała w 13. numerze komiksu "The Amazing Spider-Man" w 1964 roku i została stworzona przez Stana Lee i Steve'a Ditko. Oryginalnym Mysterio jest Quentin Beck - mistrz efektów specjalnych, kaskader i niespełniony aktor. Kiedy został odtrącony przez wielkie hollywoodzkie studio, zaczął wykorzystywać swoje umiejętności jako zamaskowany przestępca. Niejednokrotnie potrafił wyprowadzić w pole samego Spider-Mana.Jay Maidment/Everett CollectionEast News
W  "Zodiaku" Davida Finchera - historii poszukiwania seryjnego mordercy, który przed ponad 40 laty terroryzował San Francisco - Gyllenhaal wcielił się w rolę rysownika z gazety "San Francisco Chronicle", który stawia sobie za cel schwytania psychopaty.  

"Powstało już tak wiele filmów o seryjnych mordercach, tyle filmów, które przerażają. A poza tym są też filmy, które naprawdę nie dają ci spokoju. Myślę, że to właśnie jeden z nich - wydaje ci się, że wiesz, czego się spodziewać, ale gdy wychodzisz z kina, po głowie krążą ci zupełnie inne myśli" - opowiadał aktor.
W "Zodiaku" Davida Finchera - historii poszukiwania seryjnego mordercy, który przed ponad 40 laty terroryzował San Francisco - Gyllenhaal wcielił się w rolę rysownika z gazety "San Francisco Chronicle", który stawia sobie za cel schwytania psychopaty. "Powstało już tak wiele filmów o seryjnych mordercach, tyle filmów, które przerażają. A poza tym są też filmy, które naprawdę nie dają ci spokoju. Myślę, że to właśnie jeden z nich - wydaje ci się, że wiesz, czego się spodziewać, ale gdy wychodzisz z kina, po głowie krążą ci zupełnie inne myśli" - opowiadał aktor.Everett CollectionEast News
Jedną z najlepszych ról Jake'a Gyllenhaala pozostaje występ w głośnym filmie Anga Lee "Tajemnica Brokeback Mountain". "Pierwszy raz grałem postać przedstawioną w dłuższym okresie czasu. Ang uświadamiał mi, że nie chodzi tylko o odpowiednią charakteryzację czy ubranie, ale także głos, ruchy, zachowanie. Dzięki niemu czułem się silniejszy" - zwierzał się aktor.

Opowiadający o homoerotycznej fascynacji między dwoma kowbojami obraz otrzymał aż dziewięć nominacji do Oscara, w tym dla Gyllenhalla w kategorii "najlepszy aktor drugoplanowy". Do dziś jest to jedyna nominacja aktora do nagrody Akademii.
Jedną z najlepszych ról Jake'a Gyllenhaala pozostaje występ w głośnym filmie Anga Lee "Tajemnica Brokeback Mountain". "Pierwszy raz grałem postać przedstawioną w dłuższym okresie czasu. Ang uświadamiał mi, że nie chodzi tylko o odpowiednią charakteryzację czy ubranie, ale także głos, ruchy, zachowanie. Dzięki niemu czułem się silniejszy" - zwierzał się aktor. Opowiadający o homoerotycznej fascynacji między dwoma kowbojami obraz otrzymał aż dziewięć nominacji do Oscara, w tym dla Gyllenhalla w kategorii "najlepszy aktor drugoplanowy". Do dziś jest to jedyna nominacja aktora do nagrody Akademii.Everett CollectionEast News
"W trakcie kręcenia 'Labiryntu' najbardziej fascynowało mnie to, jak wiele emocji odczuwa mój bohater, a mimo tego nie może ich uzewnętrznić" - tak Jake Gyllenhaal mówił o roli w filmie Denisa Villeneuve'a. Kreacja policjanta prowadzącego śledztwo w sprawie dwójki porwanych dziewczynek przyniosła mu wyróżnienie Hollywood Film Awards.

"To niezwykle intensywny występ, pełen niuansów portret walczącego z własnymi demonami człowieka, przed którym postawiono niemożliwe do wykonania zadanie. W trakcie swej kariery Jake zagrał szereg fantastycznych ról, jednakże jego praca przy tym filmie osiągnęła nowy poziom aktorskiego kunsztu, co doskonale pokazują wspaniałe recenzje, które film uzyskał" - stwierdził Carlosa de Abreu, założyciel oraz dyrektor wykonawczy Hollywood Film Awards.
"W trakcie kręcenia 'Labiryntu' najbardziej fascynowało mnie to, jak wiele emocji odczuwa mój bohater, a mimo tego nie może ich uzewnętrznić" - tak Jake Gyllenhaal mówił o roli w filmie Denisa Villeneuve'a. Kreacja policjanta prowadzącego śledztwo w sprawie dwójki porwanych dziewczynek przyniosła mu wyróżnienie Hollywood Film Awards. "To niezwykle intensywny występ, pełen niuansów portret walczącego z własnymi demonami człowieka, przed którym postawiono niemożliwe do wykonania zadanie. W trakcie swej kariery Jake zagrał szereg fantastycznych ról, jednakże jego praca przy tym filmie osiągnęła nowy poziom aktorskiego kunsztu, co doskonale pokazują wspaniałe recenzje, które film uzyskał" - stwierdził Carlosa de Abreu, założyciel oraz dyrektor wykonawczy Hollywood Film Awards. Wilson Webb / ALCON ENTERTAIMENTEast News
W filmie "Książę Persji: Piaski Czasu" Jake Gyllenhaal zagrał tytułowego księcia, który zawiera porozumienie z tajemniczą księżniczką i razem wyruszają na wyprawę przeciwko złym siłom.

"Przybyło mi kilka kilogramów mięśni, co nie było łatwe. Może to wygląda dobrze w filmie, ale pewnie niedługo z powrotem zamieni się w tłuszcz" - oznajmił wtedy gwiazdor. "Będę gruby, ale szczęśliwy" - dodał.
W filmie "Książę Persji: Piaski Czasu" Jake Gyllenhaal zagrał tytułowego księcia, który zawiera porozumienie z tajemniczą księżniczką i razem wyruszają na wyprawę przeciwko złym siłom. "Przybyło mi kilka kilogramów mięśni, co nie było łatwe. Może to wygląda dobrze w filmie, ale pewnie niedługo z powrotem zamieni się w tłuszcz" - oznajmił wtedy gwiazdor. "Będę gruby, ale szczęśliwy" - dodał.Andrew Cooper/ Walt Disney Studios Motion Pictures/Everett CollectionEast News
Jake Gyllenhaal pochodzi z wybitnie artystycznej rodziny. Jego matka - Noami Foner - jest scenarzystką. Ojciec Stephen Gyllenhaal jest dosyć znanym reżyserem, kręcącym głównie odcinki seriali telewizyjnych. Natomiast jego starsza siostra, Maggie, również trudni się aktorstwem; znana jest z takich filmów jak "Uczciwa kobieta" czy "Mroczny rycerz". Sam Jake zaczął swoją aktorską karierę już jako nastolatek ("Sułtani westernu", "Dosięgnąć kosmosu"), jednak prawdziwe sukcesy przyszły nieco później. 

Przepustką do wielkiej kariery był dla Gyllenhaala udział w filmie "Donnie Darko". Aktor wcielił się w nim w uzdolnionego, bardzo inteligentnego nastolatka z problemami psychicznymi.
Jake Gyllenhaal pochodzi z wybitnie artystycznej rodziny. Jego matka - Noami Foner - jest scenarzystką. Ojciec Stephen Gyllenhaal jest dosyć znanym reżyserem, kręcącym głównie odcinki seriali telewizyjnych. Natomiast jego starsza siostra, Maggie, również trudni się aktorstwem; znana jest z takich filmów jak "Uczciwa kobieta" czy "Mroczny rycerz". Sam Jake zaczął swoją aktorską karierę już jako nastolatek ("Sułtani westernu", "Dosięgnąć kosmosu"), jednak prawdziwe sukcesy przyszły nieco później. Przepustką do wielkiej kariery był dla Gyllenhaala udział w filmie "Donnie Darko". Aktor wcielił się w nim w uzdolnionego, bardzo inteligentnego nastolatka z problemami psychicznymi. Newmarket Films/ Everett CollectionEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?