Reklama

Reklama

James Bond, syn Jamesa Bonda

Geoffrey Moore - syn Rogera Moore'a, jednego z odtwórców roli agenta 007 - chciałby pójść w ślady ojca i wcielić się na ekranie w postać słynnego bohatera. Geoffrey, który pojawił się już w kilku mało znaczących produkcjach, a na co dzień prowadzi restaurację, postanowił wrócić do aktorstwa.

Na czele listy jego wymarzonych ról znalazł się właśnie James Bond.

"Teraz zamierzam zagrać coś naprawdę wielkiego. Może to być na przykład Licence to Thrill" - żartuje Geoffrey, nawiązując do słynnego filmu "Licence to Kill" ( "Licencja na zabijanie"), w którym jednak w roli agenta 007 wystąpił Timothy Dalton, a nie Roger Moore.

"Mój ojciec powiedział kiedyś do producenta filmów o 007: Mój syn zagra kiedyś Bonda, teraz jest za młody. Ale dajcie mu dziesięć, piętnaście lat. To w sumie wypada jakoś na dniach" - dodaje 35-letni obecnie Geoffrey Moore.

Reklama

Zobaczymy, jak na te pragnienia aktora zareagują producenci. Jak na razie w nowym filmie o Jamesie Bondzie w roli 007 ponownie wystąpi Pierce Brosnan.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: synowie | Bond | James Bond | moore

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy