Reklama

Ireneusz Czop: Wściekły pies z baczkami!

"Jeśli można powiedzieć, że policjanci to "psy", to mój bohater zasługuje na miano wściekłego psa" - śmieje się Ireneusz Czop, który w komedii "Kochanie, chyba cię zabiłem" zagrał śledczego Wierzbowskiego, samozwańczą, krajową wersję Brudnego Harry'ego.

W wideo-wywiadzie promującym nowy film producentów przebojowych "Ślubów panieńskich", gwiazda "Jacka Stronga" i serialu "Komisarz Alex" opowiada o sile Magnum, spoliczkowaniu Arkadiusza Jakubika i... ulubionym szamponie polskiej drogówki!

Reklama


W "Kochanie, chyba cię zabiłem", sensacyjnej komedii o zbrodni z przypadku i śledztwie wbrew wszelkim procedurom, Czop wciela się w samozwańczego twardziela, bezwzględnie hołdującego prawu i sile odbezpieczonej broni.

Śledczy Wierzbowski to zadeklarowany naśladowca metod Brudnego Harry'ego. Jego temperament i nieprzewidywalność doprowadziły do załamania nerwowego trzech kolejnych partnerów, a szefów komisariatu nie raz wiodły do skrajnego stadium szewskiej pasji.

Reżyserem i scenarzystą filmu jest Jakub Nieścierow.

W obsadzie znaleźli się też: Zbigniew Zamachowski, Marcin Korcz, Arkadiusz Jakubik, Anna Karczmarczyk, Iza Kuna, Roma Gąsiorowska oraz Leszek Lichota.

Do kin w całej Polsce "Kochanie, chyba cie zabiłem" wejdzie 4 kwietnia.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje