Reklama

Reklama

Ilona Łepkowska: Ta królowa się ode mnie nie odczepi

Ilona Łepkowska była gościem Roberta Mazurka w Porannej rozmowie w RMF FM. Scenarzystka komentowała nowy projekt ustawy o uprawieniach artysty zawodowego. "To nie jest polski wymysł, czy mój albo kolegów, którzy byli inicjatorami projektu tej ustawy. Prawda jest taka, że na całym świecie cywilizowanym, zwłaszcza w Europie, artyści są wspierani, ponieważ oni tworzą kulturę" - oświadczyła.

Ilona Łepkowska

Kultura była głównym tematem Porannej rozmowy w RMF FM. W ostatnim czasie szczególnie głośno komentowany jest projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego, a także pomysł opłaty reprograficznej, dzięki której np. kupując komórkę, telewizor, dekoder czy papier do ksero będziemy przekazywali pieniądze na artystów. M.in. o te kwestie Robert Mazurek zapytał reżyserkę i scenarzystkę, Ilonę Łepkowską.

"Prawda jest taka, że na całym świecie cywilizowanym, zwłaszcza w Europie, artyści są wspierani, ponieważ oni tworzą kulturę" - powiedziała Ilona Łepkowska w kontekście projektu ustawy o uprawieniach artysty zawodowego. "Twórczość to nie jest coś, co się dzieje w sposób rytmiczny, tak jak praca etatowa" - dodała.

Reklama

Robert Mazurek, RMF FM: Naszym gościem jest królowa polskich seriali, scenarzystka Ilona Łepkowska. Dzień dobry pani.

Ilona Łepkowska: - Dzień dobry. Już ta królowa się ode mnie nie odczepi.

Wasza wysokość pozwoli, że zacznę od kącika poezji Andrzej Bursa - "ja chciałbym być poetą, chciałbym być poetą, może mnie przecież przyjmą, bo dla poety Zakopane, nie trzeba wcześniej wstawać rano wstawać rano zimno." To koniec poezji, a pani chciałaby, żeby poeta stał się zawodem, żeby można było zostać poetą z zawodowym. Dlatego artyści wespół z Ministerstwem Kultury przygotowali projekt ustawy o uprawnieniach artysty zawodowego.

- Tak, owszem, przy czym chciałbym powiedzieć, to nie jest jakiś polski wymysł, albo mój, albo grupy kolegów, którzy byli inicjatorami projektu tej ustawy. To istnieje bardzo wielu krajach, również tych, które kierują się od dawna zasadami gospodarki rynkowej, ale wiedzą, że kultura jest rzeczą, która się w tej gospodarce rynkowej tym zasadom nie poddaje najlepiej. 

Tak, jest to rzeczywiście w niektórych państwach Unii Europejskiej, w innych tego nie ma. W Polsce zresztą ta ustawa obowiązuje, tylko chcecie teraz to rozszerzyć. Natomiast taki artysta zawodowy będzie miał rozmaite przywileje, będzie mu można płacić 80 proc. składki ubezpieczeniowej, będzie dostawał stypendia, będzie mógł liczyć na pomoc finansową, będzie miał też Kartę Artysty Zawodowego, tak jak niektórzy z państwa z naszych słuchaczy mają zapewne Kartę Dużej Rodziny z jakimiś zniżkami i innymi ulgami. No i to wszystko będą mieli artyści, bo jak pani i no i inni pomysłodawcy tej inicjatywy mówią, artyści są biedni.

- Większość artystów jest naprawdę niezamożna. To, co widzimy i czym kują nam oczy przeciwnicy tej ustawy, czyli gwiazdy bawiące się na Zanzibarze, albo jeżdżące Porsche to jest, jak ja to mówię - cienka warstwa śmietanki.

Skoro pani już przywołuje te gwiazdy na Zanzibarze, pani rzeczywiście jakiś czas temu napisała o nich bardzo ostro - że mają prawo mieć w "*upie" prawo, że tylu ludzi bez pracy walczy o życie swoich firm, że rodziny wariują na 60 metrach z dwójką dzieci zdalnej nauce i rodzicami na pracy zdalnej, że starsi ludzie stoją na mrozie przed przychodnią. W końcu ma to prawo ich kompletnie nie obchodzić. To pani słowa. Nie ma pani takiego poczucia, że pani teraz mówi Polakom, a teraz wy, którzy staliście na mrozie, wy którzy na 60 metrach się gnieździliście, będziecie musieli zapłacić więcej za wasze tablety, komputery, telewizory, być może nawet smartfon, bo to sprawa jest niejasna, tylko dlatego że trzeba pomóc artystom.

- Nie, nie mówię tego. Nie mówię, żeby pomóc tym gwiazdom. Jestem temu przeciwna. Mówię w imieniu tych artystów, którzy nie mają żadnych stałych dochodów, nie grają w popularnym serialu.

No właśnie, to ja mam do pani jedno pytanie, ale pani Ilono, pani się ujmuje za artystami, aktorami, których pani sama nie chce zatrudniać w swoich serialach. A dlaczego pani nie chce ich zatrudnić w serialu? Bo są słabi. Teraz pani mówi tak, ja ich zatrudnię bo są za słabi, ale wy musicie na nich płacić.

- To jest demagogia. (...)

Na całym świecie jest tak, że, każdy odpowiada za swój los. Jeżeli ja np. przestanę być wystarczająco atrakcyjny dla mojego pracodawcy, to on nie zwolni z pracy i będą szukać innej.

- To pójdzie pan opieki społecznej i dostanie pan pieniądze. 

Artysta też może pójść do opieki społecznej. 

- Rolnicy płacą groszowe składki KRUS.

Pani Ilono, ale pani mnie wysyła do opieki społecznej, a artystom chce fundować wczasy w ośrodkach pracy twórczej.

- To nieprawda. Jest ich raptem 3 czy 4 [ośrodków pracy twórczej - przyp. RMF FM] i ten pierwszy wiersz skądinąd zresztą zabawny, ale nie oddaje tego. Artystów w całej Polsce jest mnóstwo. (...)

Pani Ilono, to porozmawiajmy o konkretach. Te konkrety pani będą kosztowały bardzo wielu ludzi, dodatkowe opłaty. Bo skąd na to wszystko pieniądze? Otóż jeśli państwo zechcą kupić nie tylko komputer, telewizor, czy wierzę, a nawet zwykłe radio. Ba jeśli zechcą państwo kupić dekoder telewizyjny do platformy cyfrowej, to państwo będą musieli zapłacić za to dodatkowy podatek.

- To nie jest podatek.

Mało tego zwykły papier do ksero.

- Proszę nie używać tego określenia.

To zwykła opłata.

- Opłata, która ma umocowanie w prawie autorskim.

Proszę państwa, to nie jest podatek, to jest opłata. Ja nie jestem gruby, ja po prostu jestem nieszczupły.

Cały wywiad można przeczytać na stronie RM FM - kliknij tutaj!



RMF FM
Dowiedz się więcej na temat: Ilona Łepkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje