Reklama

"Hydrozagadka": Superman po polsku

Anglicy stworzyli Jamesa Bonda, Amerykanie - Supermana. Czy ktoś pamięta jednak Asa - bohatera kultowej komedii Andrzeja Kondratiuka "Hydrozagadka"? W sobotę, 30 kwietnia, mija 45 lat od telewizyjnej premiery jednego z najbardziej kultowych polskich filmów, będącego parodią zarówno słynnego komiksowego bohatera, jak i produkcyjnego kina socrealistycznego.

"Toż to był kompletny odlot. Po nagrodzie za 'Dziurę w ziemi' kompletnie nam odbiło. Razem ze scenarzystą filmu, Andrzejem Bonarskim, wykorzystaliśmy otrzymane zaufanie, żeby zrobić sobie totalne jaja" - reżyser "Hydrozagadki" Andrzej Kondratiuk, przypomina sobie okoliczności powstania filmu. 

Reklama

Ważnym kontekstem, w jakim rozpatrywać trzeba "Hydrozagadkę", jest bowiem reżyserski debiut Kondratiuka - nakręcona w 1970 roku na "społeczno-polityczne zmówienie" socrealistyczna opowieść o grupie geologów poszukujących w południowej Polsce ropy naftowej. "Dziura w ziemi" zdobyła główną nagrodę na festiwalu w Karlowych Warach, a młody reżyser otrzymał całkowitą swobodę przy wyborze tematyki swego kolejnego filmu.

"Pisząc scenariusz, świetnie się bawiliśmy z Andrzejem Bonarskim, co chwila zaśmiewając się do łez. Byliśmy młodzi, niepoważni, nie interesowała nas ponura rzeczywistość, ale mimo to w filmie jest wiele podtekstów" - przypomina sobie Kondratiuk.

Jaki był pomysł na socrealistyczną wersję Supermana? Głównym bohaterem "Hydrozagadki" jest kreślarz Jan Walczak (w tej roli Jan Nowak), który poproszony zostaje przez szalonego naukowca - profesora Milczarka (Wiesław Michnikowski) o pomoc w rozwiązaniu tajemniczej zagadki - znikania wody w Warszawie w trakcie największych upałów. Niepozorny Walczak, wzorem Clarka Kenta z komiksu Marvela, przeistacza się w odważnego superbohatera Asa, który odkrywa podstępną intrygę demonicznego doktora Plamy (Zdzisław Maklakiewicz) i maharadży Kawuru (Roman Kłosowski). Zamierzają oni przy pomocy reakcji termojądrowej odparować wodę z polskich akwenów i przetransportować ją w postaci chmur, celem nawodnienia pustyni, na terytorium której znajduje się państwo Kawuru.

"Boję się, że moje dalekosiężne plany może pokrzyżować As. Jego nie można kupić" - mówi w filmie doktor Plama. "Czy to jest Batman?" - pyta się książę Kawuru. "Gorzej, stosując nomenklaturę narodową, Superman" - odpowiada bohater grany przez Zdzisława Maklakiewicza.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hydrozagadka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje