Reklama

Hugh Grant: To właśnie miłość?

Ta wiadomość zaszokowała całą Wielką Brytanię. Wieczny kawaler i gwiazdor komedii romantycznych został ojcem! Całej sprawie towarzyszyła jednak aura tajemnicy.

Na początku listopada wiadomo było tylko tyle: Hugh Grant ma małą córeczkę. Ale kiedy przyszła na świat? Jak ma na imię? No i najważniejsze: kim jest szczęśliwa mamusia?

Reklama

Ustalmy więc najważniejsze fakty. Dziecko urodziło się 26 września, w godzinach popołudniowych, w prywatnej klinice Portland w centrum Londynu. Lekarze zastosowali cesarskie cięcie. Dziewczynka otrzymała imię Jessica. Jej matką jest 32-letnia modelka chińskiego pochodzenia, Tinglan Hong.

Hugh Grant poznał ją w styczniu tego roku w restauracji Bayee Village w Wimbledonie, gdzie panna Hong od siedmiu lat pracowała jako kelnerka. Aktor nie uczestniczył przy narodzinach dziecka, ponieważ 26 września brał udział w zjeździe Partii Pracy w Liverpoolu.

Romans Granta z Hong można w najlepszym razie opisać jako przelotny, ponieważ spotykali się co najwyżej przez trzy miesiące; w kwietniu ich drogi się rozeszły. Nie wiadomo, czy Hugh spodziewał się, że ta znajomość będzie miała dalszy ciąg...

Panna Hong, osoba do tej pory raczej mało znana, ma najwyraźniej słabość do dżentelmenów w średnim wieku, ponieważ zanim usidliła gwiazdora "To właśnie miłość", przez półtora roku związana była z 55-letnim (!) Robertem Hodge'em, biznesmenem z branży samochodowej.

Teraz zaś, jako matka dziecka Hugh Granta, poczyna sobie nader swobodnie w świecie brytyjskich celebrytów. Wiadomo już, że zamierza poprosić Elizabeth Hurley, aby ta została matką chrzestną maleńkiej Jessiki.

A jak w tym wszystkim radzi sobie 51-letni tatuś? Można powiedzieć, że robi dobrą minę do złej gry. Na razie składa swej kilkutygodniowej córeczce krótkie wizyty, kiedy uda mu się wyrwać do Londynu z planu filmowego w Berlinie (Hugh Grant kręci właśnie adaptację powieści Davida Mitchella "Atlas chmur"). Wiadomo również, że jeszcze w lipcu aktor kupił dla Tinglan i Jessiki dom wart ponad milion funtów.

Całą sprawę udało się utrzymać w tajemnicy, ponieważ wszelkie rachunki w imieniu gwiazdora podpisała jego kuzynka, Flora Hood. Budynek mieści się w bliskim sąsiedztwie domu Granta, aktor będzie więc miał niejedną okazję, by odwiedzić córeczkę.

Pytanie tylko, czy starczy mu na to ochoty. Obecnie bowiem znów na jego temat krążą plotki. Podczas pracy w Berlinie Hugh umila sobie czas, spotykając się z 21-letnią (!) piosenkarką jazzową Elisą Schmidt.

Łowcy sensacji wypatrzyli ponoć, jak po miłym wieczorze w modnej restauracji Borchardt para całowała się w taksówce. Wygląda na to, że wieczny kawaler nie zamierza się ustatkować. Choć jego wyczyny coraz mniej przypominają scenariusze komedii romantycznych...

Krzysztof Lipka-Chudzik

TV14

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hugh Grant | kawaler | grant | To właśnie miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje