Europejskie Nagrody Filmowe (European Film Awards - EFA) to najważniejsze wyróżnienia na Starym Kontynencie. Statuetki, często nazywane "europejskimi Oscarami", przyznawane są od 1988 roku przez filmowców zrzeszonych w Europejskiej Akademii Filmowej.
Na czele zarządu konkursowego od kilku lat stoi Agnieszka Holland i to właśnie z nią miał przyjemność porozmawiać Artur Zaborski. W specjalnym wywiadzie dla Interii, tuż przed galą wręczenia nagród, legendarna twórczyni filmów opowiedziała, jaki jest stan europejskiego kina, jak koreluje ze współczesną polityką i przede wszystkim o otwartości.
Agnieszka Holland: obecność na "europejskich Oscarach"
Nie da się ukryć, że kino europejskie stoi na nieco innym poziomie niż amerykańskie - zaczynając od poruszanych tematów po finansowanie. Jednak zmieniające się czasy i sposób na konsumowanie tego typu kultury bardzo zmienił się na przestrzeni lat. Jak podkreśliła Agnieszka Holland w rozmowie z Arturem Zaborskim, platformy streamingowe zrobiły wiele dobrego dla kina europejskiego, a na pewno więcej niż "klasyczna telewizja".
"Amerykanie oczywiście produkują najwięcej treści, ale jeśli chodzi o takie bardziej istotne wydarzenia, to wydaje mi się, że nie. W tym roku ja przejrzałam dość szczegółowo zarówno amerykańską produkcję, jak i europejską i światową i wydaje mi się, że najlepsze filmy nie są z Ameryki" - wyjaśniła.
Co jest wartym uwagi, coraz częściej powstają produkcje, które stają się międzynarodowe w obrębie kontynentu - mamy możliwość oglądać wspólne dzieła reżyserów i scenarzystów z różnych zakątków Europy, dzięki którym możemy poczuć pewnego rodzaju "zjednoczenie". Wiąże się to oczywiście też lepszymi warunkami finansowania.
"Łączenie talentów i rynków powoduje, że ten film wychodzi spoza jednego terytorium i że automatycznie niejako ma również dystrybucję w innych krajach. A poza tym wydaje mi się, że to otwiera też myślenie. Myślę, że problemem niektórych polskich filmów, nawet bardzo dobrych, jest taka wsobność i one nie są w stanie zakomunikować tego, co jest ważne nawet i atrakcyjne dla polskiego widza, widzowi spoza tego kręgu językowego czy poza tego kręgu bezpośrednich doświadczeń. Więc działanie koprodukcyjne otwiera trochę głowę i możliwość komunikacji, rozmowy i mówienia o tym, co mamy do powiedzenia, do pokazania, do wyrażenia".
Ważnym w spojrzeniu Agnieszki Holland na współczesną kinematografię w Europie, jest właśnie poczucie wspólnoty i to, że nie ma kategorii “gorszych obywateli". Jak sama stwierdziła:
"Mam nadzieję, że Europa będzie się poczuwała do tego, że prawa człowieka dotyczą nas wszystkich i że film jest narzędziem, który może jakby pomóc zrozumieć to i poczuć".
Cały wywiad można obejrzeć poniżej.









!["Fleak. Futrzak i ja" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MCMDTSB73SRI8-C401.webp)
!["Kicia Kocia w podróży" [trailer]](https://i.iplsc.com/000MCMCD0E37R8VP-C401.webp)