"Wracają McKellen, Cate Blanchett, Andy Serkis i Orlando Bloom - to będzie jak podróż sentymentalna" - powiedział Elijah Wood, który ma się pojawić w początkowych scenach obu części "The Hobbit". Jego postać będzie narratorem opowieści.
Wood podkreśla więź, jaka wywiązała się na planie poprzednich ekranizacji powieści Tolkiena. Podczas kręcenia "Władcy Pierścieni" ekipa filmu tak się ze sobą zżyła, że ośmiu aktorów zdecydowało się na zrobienie sobie pamiątkowych tatuaży w fikcyjnym języku elfów.
"Nie sądzę, żebyśmy drugi raz zdecydowali się na coś podobnego. Chociaż, nigdy nie mów nigdy" - mówi 29-letni Wood, który wytatuował sobie słowo "dziewięć" nawiązujące do liczbę członków Drużyny Pierścienia.
"The Hobbit" w reżyserii Petera Jacksona będzie kręcony w Nowej Zelandii. Zdjęcia startują w lutym.










