Reklama

Reklama

Henry Cavill nowym Nieśmiertelnym?

Wiedźmin, Superman, Sherlock Holmes - we wszystkie te kultowe postaci w swojej karierze zdążył się już wcielić Henry Cavill. Na celowniku popularnego aktora jest kolejna legenda popkultury - bohater znany w Polsce jako Nieśmiertelny. W filmie Russella Mulcahy'ego z 1986 roku w tę rolę wcielił się Christopher Lambert. Teraz niewykluczone, że przejmie ją właśnie Cavill.

Henry Cavill zostanie następcą Christophera Lamberta?

"Nieśmiertelny" (oryginalny tytuł to "Highlander", czyli "Góral") z 1986 roku opowiada historię XVI-wiecznego szkockiego górala Connora McLeoda, który dowiaduje się, że śmierć się go nie ima. Gdyby tego było mało, szybko okazuje się, że takich nieśmiertelnych jak on jest więcej. Wszyscy oni walczą ze sobą o nagrodę, która ma przypaść w udziale ostatniemu żyjącemu nieśmiertelnemu. Bo choć są nieśmiertelni, to pozbawić ich życia można poprzez odcięcie głowy.

Jak informuje portal "Deadline", głównym kandydatem do roli w przygotowywanym właśnie przez studio Lionsgate reboocie serii jest Henry Cavill. Nie jest jasne, kogo miałby zagrać, wiadomo tylko, że chodzi o jednego z dwóch głównych bohaterów. Naturalną dla Cavilla wydaje się rola McLeoda, ale pod rozwagę brane są jeszcze dwie postaci znane z oryginalnego filmu Mulcahy'ego. Jedną z nich jest mentor McLeoda, egipski nieśmiertelny Juan Sanchez-Villalobos Ramirez, grany w oryginalnej wersji przez Seana Connery'ego. Drugą - główny czarny charakter filmu, bezlitosny Kurgan (Clancy Brown).

Reklama

"Nieśmiertelny" Mulcahy'ego nie podbił kin i okazał się kasową klapą. Popularność filmu przyszła wraz z jego edycją na kasetach VHS. Renesans "Nieśmiertelnego" zaowocował jego kontynuacją, która często określana jest mianem najbardziej kuriozalnego sequelu wszech czasów. Nie przeszkodziło to w realizacji m.in. kolejnych filmów serii, a także serialu telewizyjnego z Adrianem Paulem w roli Nieśmiertelnego.

Do realizacji kolejnej odsłony "Nieśmiertelnego" podchodzono już wielokrotnie. Wśród reżyserów, którzy mierzyli się z tematem, byli m.in. Justin Lin oraz Juan Carlos Fresnadillo. Teraz za bary z filmem wziął się Chad Stahelski ("John Wick"), który przeniesie na ekran scenariusz autorstwa Kerry Williamson ("Siedem sióstr").

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Henry Cavill

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje