Przy okazji jednego z ostatnich wywiadów, jakich udzielił Harvey Keitel, pojawił się interesujący wątek z przeszłości aktora. Gwiazdor wspomniał mianowicie, że jako młokos odbywał służbę w Korpusie Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych.
Harvey Keitel w początkach kariery w filmie Martina Scorsese "Ulice nędzy"/Sunset Boulevard/Corbis /Getty Images
"Kiedy dołączyłem do Marines, miałem 17 lat. To zmieniło moje życie. To doświadczenie nauczyło mnie, jak znosić trudy. Nauczyło, jak wygląda prawdziwe koleżeństwo. Nauczyło, czym naprawdę jest poświęcenie i czym jest lojalność" - powiedział gwiazdor w rozmowie z telewizją Fox News. Podczas przeszkolenia wojskowego udało mu się też przełamać lęk przez ciemnością. Harvey mundur przywdział w 1956 roku. Służył w wojsku przez trzy lata. Brał m.in. udział w amerykańskiej interwencji w Libanie w 1958 r. Otrzymał medal jako lider kilkuosobowego oddziału piechoty. Po zakończeniu służby i powrocie do Ameryki, został protokolantem sądowym i zajmował się tym przez kilka lat, nim poszedł w kierunku aktorskim.
Jednakże z najnowszą rolą Keitela o wiele lepiej korespondują jego rodzinne doświadczenia. W flmie "Lansky" Keitel wcielił się w Meyera Lansky’ego, urodzonego w 1902 r. w Grodnie Żyda, który jako dziecko wyemigrował do USA i tam po latach stał się "ministrem finansów" świata gangsterskiego, inwestując pieniądze mafijne w kasyna i hotele.
Rodzice Keitela też byli żydowskimi imigrantami, którzy przybyli z Polski (w latach 30. mieszkali w Biłgoraju) i też, jak Lansky, osiedlili się w Nowym Jorku. "Jestem Amerykaninem w pierwszym pokoleniu - nie miałem łatwo. Moi rodzice nie mieli wykształcenia, więc musieli się bardzo starać, by zarobić na życie. I dawali radę" - gwiazdor mówi Fox News. Keitelowie prowadzili małą restaurację, gdzie serwowano lunche, ojciec dorabiał też jako kapelusznik.
Reklama
Tak jak jego rodzice, Keitel nie boi się ciężkiej pracy. 82-latek na razie nie myśli o emeryturze. "Mam rozpoczętych wiele projektów. Niech opatrzność zdecyduje, kiedy pójdę na emeryturę" - stwierdza.
"Lansky" miał premierę w USA w 25 czerwca. Na razie nie jest dostępny dla polskich widzów. To już drugi film fabularny poświęcony słynnemu żydowskiego gangsterowi. W pierwszym - z 1999 r. również pt. "Lansky" główną rolę zagrał Richard Dreyfuss.