Halina Skoczyńska: Najbardziej interesujące role "bez urody"

Serialowa widownia zapamiętała Halinę Skoczyńską z roli babci Janinki w "rodzince.pl"
Serialowa widownia zapamiętała Halinę Skoczyńską z roli babci Janinki w "rodzince.pl"Robert JaworskiAgencja FORUM

Zobacz również:

Halina Skoczyńska na planie serialu "Czas honoru"
Halina Skoczyńska na planie serialu "Czas honoru"AKPA

Zobacz również:

Halina Skoczyńska z członkami serialowej "rodzinki.pl"
Halina Skoczyńska z członkami serialowej "rodzinki.pl"TVP
17 maja zmarła Halina Skoczyńska, znana aktorka teatralna, telewizyjna i filmowa. Artystka miała 62 lata.

Skoczyńska była absolwentką krakowskiej PWST. Była cenioną aktorką teatralną występującą na scenach w całej Polsce, m.in. w krakowskim Teatrze Bagatela, we Wrocławskim Teatrze Współczesnym oraz w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Od 2008 roku była związana z warszawskim Teatrem Narodowym.
17 maja zmarła Halina Skoczyńska, znana aktorka teatralna, telewizyjna i filmowa. Artystka miała 62 lata. Skoczyńska była absolwentką krakowskiej PWST. Była cenioną aktorką teatralną występującą na scenach w całej Polsce, m.in. w krakowskim Teatrze Bagatela, we Wrocławskim Teatrze Współczesnym oraz w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Od 2008 roku była związana z warszawskim Teatrem Narodowym. Tomasz Urbanek/ DD TVNEast News
Od 2011 roku można ją było oglądać w serialu "rodzinka.pl", gdzie wcieliła się w babcię Janinę.

- Bardzo lubię babcię Janinkę. Ma w sobie mnóstwo radości życia i pozytywnej energii, chociaż ma też swoje słabości. Przecież "dobrymi chęciami babci Janiny piekło jest wybrukowane". Janka chce zawsze dobrze, a wychodzi jej... jak zwykle - aktorka mówiła w wywiadzie z magazynem "TV14".
Od 2011 roku można ją było oglądać w serialu "rodzinka.pl", gdzie wcieliła się w babcię Janinę. - Bardzo lubię babcię Janinkę. Ma w sobie mnóstwo radości życia i pozytywnej energii, chociaż ma też swoje słabości. Przecież "dobrymi chęciami babci Janiny piekło jest wybrukowane". Janka chce zawsze dobrze, a wychodzi jej... jak zwykle - aktorka mówiła w wywiadzie z magazynem "TV14". TVP
20 maja w Teatrze Ateneum miał mieć premierę spektakl "Twoje i moje" w reżyserii Roberta Glińskiego z rolą Haliny Skoczyńskiej. Teatr Ateneum poinformował o odwołaniu premiery.

Na zdjęciu - w 2014 roku w spektaklu Teatru Dramatycznego "Rzecz o banalności miłości" w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego.
20 maja w Teatrze Ateneum miał mieć premierę spektakl "Twoje i moje" w reżyserii Roberta Glińskiego z rolą Haliny Skoczyńskiej. Teatr Ateneum poinformował o odwołaniu premiery. Na zdjęciu - w 2014 roku w spektaklu Teatru Dramatycznego "Rzecz o banalności miłości" w reżyserii Wawrzyńca Kostrzewskiego. Jacek DominskiReporter
Skoczyńska ma też na koncie serialowe występy. Od 2004 roku znajdowała się w obsadzie "Pierwszej miłości", gościnne występy zaliczała też na planach "Na dobre i na złe", "Ekipy", "Pitbulla", "Głębokiej wody", "Prawa Agaty" (na zdjęciu). "Strażaków" czy "Ojca Mateusza".
Skoczyńska ma też na koncie serialowe występy. Od 2004 roku znajdowała się w obsadzie "Pierwszej miłości", gościnne występy zaliczała też na planach "Na dobre i na złe", "Ekipy", "Pitbulla", "Głębokiej wody", "Prawa Agaty" (na zdjęciu). "Strażaków" czy "Ojca Mateusza". Bartosz KrupaEast News
W kinie zadebiutowała w roku 1979 rolą w "Kung-fu".  Oglądaliśmy ją również m.in. w "Barytonie" Janusza Zaorskiego, komedii "Och, Karol" Romana Załuskiego, "Lekcjach pana Kuki" Dariusza Gajewskiego i "Wszystko co kocham" Jacka Borcucha.

Znalazła się też w obsadzie oscarowej "Idy". - Trafiłam z castingu, dziwiąc się, że do tak małej roli są zdjęcia próbne. Kiedy już się tam znalazłam, dziwić się przestałam. Skłamałabym, mówiąc, że przewidziałam Oscara, bo ta nagroda nie kojarzyła mi się z filmem polskim. Moje myśli o sukcesie "Idy" nie poszybowały tak daleko za ocean. Jednak gdy zobaczyłam, jak pracuje Paweł Pawlikowski, nie miałam wątpliwości, że biorę udział w czymś ważnym, co ze wszech miar można nazwać sztuką - mówiła w rozmowie z magazynem "TV14".
W kinie zadebiutowała w roku 1979 rolą w "Kung-fu". Oglądaliśmy ją również m.in. w "Barytonie" Janusza Zaorskiego, komedii "Och, Karol" Romana Załuskiego, "Lekcjach pana Kuki" Dariusza Gajewskiego i "Wszystko co kocham" Jacka Borcucha. Znalazła się też w obsadzie oscarowej "Idy". - Trafiłam z castingu, dziwiąc się, że do tak małej roli są zdjęcia próbne. Kiedy już się tam znalazłam, dziwić się przestałam. Skłamałabym, mówiąc, że przewidziałam Oscara, bo ta nagroda nie kojarzyła mi się z filmem polskim. Moje myśli o sukcesie "Idy" nie poszybowały tak daleko za ocean. Jednak gdy zobaczyłam, jak pracuje Paweł Pawlikowski, nie miałam wątpliwości, że biorę udział w czymś ważnym, co ze wszech miar można nazwać sztuką - mówiła w rozmowie z magazynem "TV14". Artur ZawadzkiReporter
W serialu "Czas honoru" zagrała Gertrudę, matkę gubernatora Fischera (Robert Kozyra). 

- Każda rola jest dla mnie wyzwaniem, ale nie z powodu wyglądu ani charakteryzacji. Stworzenie wiarygodnego człowieka, czy to z jego wewnętrznym dramatem, czy humorem i radością - to jest wyzwanie. A oszpecanie czy upiększanie jest tylko inspiracją i pomocą w tworzeniu postaci. Czasami najlepszą charakteryzacją jest jej brak. Takie role "bez urody" bywają najbardziej interesujące - komentowała decyzję o występie bez makijażu.
W serialu "Czas honoru" zagrała Gertrudę, matkę gubernatora Fischera (Robert Kozyra). - Każda rola jest dla mnie wyzwaniem, ale nie z powodu wyglądu ani charakteryzacji. Stworzenie wiarygodnego człowieka, czy to z jego wewnętrznym dramatem, czy humorem i radością - to jest wyzwanie. A oszpecanie czy upiększanie jest tylko inspiracją i pomocą w tworzeniu postaci. Czasami najlepszą charakteryzacją jest jej brak. Takie role "bez urody" bywają najbardziej interesujące - komentowała decyzję o występie bez makijażu. AKPA
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?