Halina Kowalska: Nie chciała grać kochanki Daniela Olbrychskiego
Oprac.: Tomasz Bielenia
Halina Kowlaska, gwiazda filmu "Nie lubię poniedziałku", wyznała w rozmowie z Moniką Tumińską, że odmówiła Andrzejowi Wajdzie, który chciał ją obsadzić w roli kochanki granego przez Daniela Olbrychskiego Karola Borowieckiego w "Ziemi obiecanej". "Wtedy wszędzie była tendencja do rozbierania mnie. Pomyślałam sobie, że skoro Wajda chce, bym zagrała kochankę Olbrychskiego, to na planie będę przez cały czas chodziła naga" - powiedziała Kowalska.
Halina Kowalska w filmie "Nie ma róży bez ognia"Polfilm 1East News
Scena z filmu "Nie lubię poniedziałku", w której urocza Marianna - młodziutka ekspedientka w sklepie chemiczno-perfumeryjnym "1001 drobiazgów" - robi striptiz przed dopiero co poznanym Włochem, a potem owija się przeźroczystą folią, uważana jest za jedną z najbardziej "elektryzujących" scen PRL-owskiego kina. Grająca Mariannę Halina Kowalska była już wtedy znana w wielu filmowych wcieleń, ale to właśnie rola w komedii Tadeusza Chmielewskiego uczyniła z niej wielką gwiazdę.Po premierze Kowalską okrzyknięto seksbombą, dziennikarze porównywali aktorkę z Brigitte Bardot, a jej zdjęcia trafiły na okładki najpopularniejszych magazynów. Pojawiły się kolejne propozycje filmowe, część zawierała rozbierane sceny, ale Kowalska postanowiła walczyć z wizerunkiem "symbolu seksu".
Halina Kowalska: Nie chciała być kochanką Olbrychskiego
"Każdy reżyser chciał mnie rozbierać" - Kowalska powiedziała rozmowie z Moniką Tumińską, którą można zobaczyć na YouTubie.
Aktorka ujawniła, że miała zagrać kochankę Daniela Olbrychskiego w ekranizacji "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy, ale odmówiła reżyserowi.
"Gdy Andrzej Wajda kręcił 'Ziemię obiecaną' i zaproponował mi rolę kochanki Borowieckiego, którego zagrał Daniel Olbrychski, to ja mu odmówiłam. Wtedy wszędzie była tendencja do rozbierania mnie. Pomyślałam sobie, że skoro Wajda chce, bym zagrała kochankę Olbrychskiego, to na planie będę przez cały czas chodziła naga" - wspomina Kowalska.
"Wszyscy się pukali w głowę. Mówili do mnie: 'Ty jesteś stuknięta, jak ty Wajdzie odmawiasz'" - dodała aktorka.
Ostatecznie rolę Lucy Zuckerowej dostała Kalina Jędrusik.
Wcześniej jednak Wajda zaoferował tę rolę Violetcie Villas, Piosenkarka nie przybyła jednak na ostatnią próbę kostiumów, informując Wajdę w nagłym telegramie, że wszystkiemu winien jest... czarny kot, który niespodziewanie przebiegł jej drogę.
Z "Ziemi obiecanej" pochodzi jedna z najlepszych scen erotycznych w historii polskiego kina. Chodzi o miłosne zbliżenie w karocy między bohaterami Karolem Borowieckim (Daniel Olbrychski) i Lucy Zuckerową (Kalina Jędrusik).
Halina Kowalska: Wyuzdanie w tonie groteski
Z tego samego powodu Kowalska chciał też odmówić występu w innym kultowym filmie "Sanatorium pod klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa.
"Chciałam ją odrzucić. Wydała mi się zbyt erotyczna, zbyt wyuzdana, a ja nie lubię takich ról i grania scen erotycznych" - wspominała w jednym z wywiadów. "Nawet polecałam reżyserowi inną aktorkę. W końcu jednak Has mnie przekonał. Dał mi wolną rękę, która pozwoliła mi pokazać wyuzdanie Adeli w krzywym zwierciadle, w tonie groteski, a nie magazynu erotycznego" - dodawała.
Obraz otrzymał kilka znaczących nagród, m.in. Nagrodę Specjalną Jury MFF Cannes w 1973 roku. Andrzej Płocki i Jerzy Skarżyński zostali uhonorowani nagrodą za scenografię na 1. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdańsku w 1974 roku. Autorem zdjęć jest Witold Sobociński ("Wesele" "Ziemia obiecana", "Wrota Europy"), muzykę skomponował Jerzy Maksymiuk ("Sekret Enigmy", "Kamienne tablice", "Chopin. Pragnienie miłości").
W 1986 roku w "Le Monde" Jacques Siclier napisał, że "Sanatorium pod Klepsydrą" jest kamieniem milowym w historii języka kinematografii i absolutnym arcydziełem. Nie jest to film przeznaczony dla masowego widza, ale poruszy każdego, kogo cechuje wrażliwość na prawdziwą sztukę.
Ekranowa wersja "Sanatorium pod Klepsydrą" prowokowała i prowokuje do wielu interpretacji. Po premierze większość krytyków zarzucała reżyserowi nadmierne udosłownienie prozy Schulza i przerost scenografii. Z perspektywy lat trafniejsze jednak wydają się te recenzje, które doceniają odwagę, z jaką reżyser użył środków współczesnego kina widowiskowego do oddania znaczeń tej złożonej prozy.
W postać ojca Józefa wcielił się Tadeusz Kondrat (ojciec Marka Kondrata). W obsadzie "Sanatorium pod Klepsydrą" znaleźli sie jeszcze m.in. Irena Orska (matka Józefa), Mieczysław Voit (ślepy konduktor), Henryk Boukołowski (strażak), Janina Sokołowska (pielęgniarka) i Ludwik Benoit (Szloma).
"Czynności pozornie banalne, jak wyglądanie przez oszronione okno, pełzanie pod łóżkiem, schylanie się, by podnieść motyla, wdrapywanie się na mur wywołują nieprzewidziane konsekwencje: nagle Józef znajduje się gdzie indziej, przeniesiony w nowy obszar snu tajemniczo przylegający do poprzedniego. A zatem to czas może stać się głównym bohaterem filmu" - pisała Anne Guerin Castell w "Kwartalniku Filmowym".
"Gdy proza Schulza ma barwę spełzłego gobelinu - 'Sanatorium pod Klepsydrą' Hasa urzeka jakby chorobliwą, przedśmiertną barwnością, czy też inaczej: chorobliwym, trochę sztucznym nawrotem życia. Wszystko zostaje jakby podniesione w rejestrze tonów, staje się z jednej strony straszniejsze, z drugiej - powabniejsze" - pisał w "Kinie" krytyk Konrad Eberhardt.
"Sanatorium pod Klepsydrą" to jeden z najpiękniejszych wizualnie i najbardziej oryginalnych filmów polskich. "Poetycka refleksja na temat przemijania oraz nieodwracalności śmierci. Has przywołał na ekran uniwersum sennego marzenia inkrustowanego odpryskami wspomnień dzieciństwa, w którym przemieszały się różne pierwiastki: monarchia austro-węgierska, kresowa subkultura żydowskich miasteczek i marzenia małego chłopca" - czytamy w "Leksykonie polskich filmów fabularnych".
Wizyta w sanatorium przenosi Józefa w surrealistyczny świat z pogranicza jawy i snu. Odbywa podróż w różne pętle czasu przeszłego - lata dzieciństwa i fantastycznych marzeń. Ożywa dom rodzinny, małe żydowskie miasteczko, sklep ojca, z którym nie mógł znaleźć kontaktu, niezwykły ogród Bianki (Bożena Adamek), która odrzuciła jego miłość i odeszła z jego przyjacielem Rudolfem (Filip Zylber) oraz frywolna Adela (Halina Kowalska)...
Film Hasa to oniryczna opowieść o Józefie (Jan Nowicki), który w tajemniczym, istniejącym poza czasem sanatorium doktora Gotarda (Gustaw Holoubek) spotyka zmarłego ojca. Powracając do małego żydowskiego miasteczka swojego dzieciństwa, przywołując postać ojca i pierwsze miłosne niespełnienie, bohater konfrontuje się z własną dorosłością.
W środę, 11 grudnia 2013, mija 40 lat od premiery "Sanatorium pod Klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa - swobodnej adaptacji prozy Brunona Schulza, opartej na czterech opowiadaniach ze zbioru "Sanatorium pod Klepsydrą".EAST NEWS/POLFILM