Reklama

Gubernator stanu Nowy Jork zezwolił na otwarcie miejscowych kin

Amerykańska branża kinowa walczy o przetrwanie. Obostrzenia związane z pandemią COVID-19 sprawiły, że miejscowy box-office z tygodnia na tydzień wygląda coraz gorzej. Właściciele kin apelują o wprowadzenie rozwiązań, które uratują ich branżę. Jedną z kluczowych decyzji w tej sprawie może być zezwolenie na otwarcie kin w Nowym Jorku i Los Angeles, które zwyczajowo generowały największe zyski. Gubernator stanu Nowy Jork, Andrew Cuomo, częściowo przychylił się do tych apeli, zezwalając na otwarcie stanowych kin.

Nowe reguły zezwalają na zapełnienie maksymalnie 25 proc. pojemności sal kinowych

Kina w stanie Nowy Jork zostaną otwarte w najbliższy piątek, 23 października, ale zezwolenie to nie obejmuje kin w samym mieście Nowy Jork. Powodem jest obostrzenie, które wyraźnie zaznacza, że kina będą mogły być otwarte tylko w tych rejonach stanu, w których w przeciągu ostatnich dwóch tygodni zanotowano średnią zarażeń koronawirusem nie przekraczającą dwóch procent populacji.

Reklama

Nowe reguły wprowadzone w życie w piątek zezwalają na otwarcie kin i zapełnienie maksymalnie 25 proc. pojemności sal kinowych, ale nie więcej, niż 50 osób na salę. Na całym terenie kina konieczne jest noszenie maseczek ochronnych. Można je zdjąć tylko na swoim miejscu, podczas konsumpcji. To zwyczajowa zasada, która obowiązuje we wszystkich dotychczasowo otwartych amerykańskich kinach.

Kina zmuszone zostaną do wyznaczenia dostępnych miejsc, a widzów obowiązywały będą zasady dystansowania społecznego. Specjalnie wyznaczeni do tego zadania pracownicy kina pilnować będą tego, jak przestrzegane są te nakazy. W przerwach między seansami sale będą wietrzone i dezynfekowane.

Czy częściowe otwarcie kin w stanie Nowy Jork wystarczy, by amerykańska branża kinowa podniosła się z kolan? W miniony weekend, Chiny wyprzedziły Amerykę Północną pod względem zysków wygenerowanych w tym roku w kinach. Analitycy rynku przewidują, że przewaga Chin w tej kwestii będzie się zwiększać z każdym kolejnym tygodniem.

Decyzja gubernatora Cuomo to krok w kierunku powrotu do normalności - sytuacja w amerykańskich kinach bezpośrednio odbija się na rynkach kinowych na całym świecie - ale niczego nie zmienia w kwestii ubogiego repertuaru i obaw widzów przed gromadzeniem się w miejscach publicznych. Największe premiery kinowe roku przesunięto na terminy późniejsze, a w Stanach wciąż wzrasta liczbą ofiar pandemii. To sprawia, że przyszłość branży kinowej rysuje się w czarnych barwach.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje