Reklama

Glenn Close jako mężczyzna

W swoim najnowszym filmie Glenn Close wciela się w postać kobiety, żyjącej w przebraniu mężczyzny w XIX-wiecznej Irlandii. Aktorka określiła tę rolę jako jedno z największych wyzwań w ciągu całej jej dotychczasowej kariery.

Dramat "Albert Nobbs" w reżyserii Rodrigo Garcii opowiada o kobietach, które chcąc spełniać się zawodowo i prywatnie, musiały udawać mężczyzn. Jedna z bohaterek, grana przez Mię Wasikowską, dla jak najpełniejszego ukrycia swojej prawdziwej natury, pozostaje w związku małżeńskim z inną kobietą!

Reklama

Glenn Close promowała projekt Garcii podczas festiwalu w Toronto. Obraz jak dotąd zbiera same pozytywne recenzje.

Rolę w "Albercie Nobbsie" aktorka uznała za jedną z najtrudniejszych, jakie do tej pory przyszło jej zagrać.

"Dla aktora to ogromne wyzwanie" - stwierdziła. "Kiedyś grałam już tę postać. Było to na scenie teatralnej, 29 lat temu, czyli właściwie na początku mojej kariery. Także wówczas rola ta była dla mnie wyzwaniem. Jednak w filmie jest jeszcze trudniej, ponieważ kino jest nieprawdopodobnie intymne, wszystko pokazuje z bliska. W teatrze istnieje pewna przestrzeń pomiędzy aktorem a widzami, w kinie jej nie ma. Jak powinna w takim razie wyglądać twarz kogoś, kto stara się być niewidoczny?".

"Kocham wyzwania. Dodatkowo zawsze staram się uwierzyć w daną historię. Ta, którą przedstawiamy, jest bardzo... dziwna, co daje jej niesamowitą siłę. Zawsze myślałam, że mógłby być z tego znakomity film" - dodała Close.

Na ekranach kin w Stanach Zjednoczonych "Albert Nobbs" gości od 11 września.

Zobacz fragment filmu "Albert Nobbs":


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Zastanawiasz się, jak spędzić wieczór? A może warto obejrzeć film? Sprawdź nasz repertuar kin!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Glenn Close | toronto | aktorka | rezyser | Mia Wasikowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje