Reklama

Gina Carano usunięta z obsady serialu "The Mandalorian"

Studio Lucasfilm zerwało kontrakt z Giną Carano z powodu kontrowersyjnych postów, jakie ta aktorka publikowała w mediach społecznościowych. Carano w dwóch sezonach serialu „The Mandalorian” wcielała się w rolę walecznej Cary Dune, a wiele wskazywało na to, że zobaczymy ją również w szykowanym spin-offie „The Mandalorian”, serialu „Rangers of the New Republic”. Teraz nie ma już na to szans.

Gina Carano na premierze serialu "The Mandalorian"

"Gina Carano aktualnie nie jest zatrudniona przez Lucasfilm i nie mamy żadnych związanych z nią planów na przyszłość. Jej wpisy w mediach społecznościowych oczerniające ludzi na podstawie ich tożsamości kulturowej i religijnej są odrażające i niedopuszczalne" - poinformował rzecznik Lucasfilm w oświadczeniu rozesłanym do mediów.

Wiele kontrowersji wzbudził wpis umieszczony przez Ginę Carano na Instagramie we wtorek 9 lutego. Aktorka porównała w nim obecną sytuację politycznych podziałów do tego, co działo się w Niemczech w latach 30. XX wieku. "Żydzi byli bici na ulicach nie przez nazistowskich żołnierzy, ale przez swoich sąsiadów, nawet przez dzieci. Ponieważ historia jest zmieniana, wiele osób dzisiaj nie zdaje sobie sprawy z tego, że aby sytuacja mogła dojść do punktu, w którym nazistowscy żołnierze z łatwością mogli wyłapać tysiące Żydów, najpierw podjudzani przez rząd sąsiedzi Żydów znienawidzili ich tylko za to, że są Żydami. Czym to się różni od nienawidzenia kogoś za jego poglądy polityczne?" - napisała Carano.

Choć aktorka po pewnym czasie usunęła wpis, niewiele to pomogło, bo jego screen zdążył rozejść się po Internecie. W efekcie oburzeni internauci wyrażali swoją dezaprobatę dla Carano pod hashtagiem #FireGinaCarano (#ZwolnićGinęCarano). Tak też się stało. Oprócz studia Lucasfilm, aktorkę zwolniła też jej agencja aktorska UTA, co potwierdził portal "Variety". Nie pomogła akcja zorganizowana przez fanów aktorki, którzy bez powodzenia starali się wypromować hashtag #weloveginacarano (#kochamyginęcarano).

Reklama

Wtorkowy wpis nie jest pierwszą kontrowersyjną wypowiedzią Carano w mediach społecznościowych. W ubiegłym roku drwiła z noszenia maseczek w trakcie pandemii COVID-19 oraz przekonywała, że amerykańskie wybory prezydenckie zostały sfałszowane. Tuż przed informacją o zwolnieniu, Carano umieściła na swoim Instastory kolejny budzący kontrowersje wpis zawierający zdanie: "Jeffrey Epstein sam się nie zabił". Odniosła się w nim do spiskowych teorii, według których wspomniany miliarder i pedofil został zamordowany.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Gina Carano | 'The Mandalorian'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje