Reklama

Reklama

George Clooney: Sławą chcę dzielić się z innymi

Aktor, reżyser, scenarzysta, producent. Hollywoodzki gwiazdor z łatką amanta. George Clooney kończy 6 maja 60 lat.

Aktor, reżyser, scenarzysta, producent. Hollywoodzki gwiazdor z łatką amanta. George Clooney kończy 6 maja 60 lat.
George Clooney zerwał już z łatką "wiecznego chłopca" / Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic /Getty Images

Od dwudziestu lat jest wymieniany obok największych postaci Hollywood. Na swoim koncie ma kilkadziesiąt ról w kasowych produkcjach, kilka wyreżyserowanych przez siebie filmów, dwa Oscary, trzy Złote Globy, Saturna i nagrodę BAFTA. Ważniejsza dla niego w ostatnich latach okazuje się jednak działalność charytatywna.

Trudne początki

George Clooney, rocznik 1961, miejsce urodzenia Lexington w stanie Kentucky. Matka królowa piękności i radna miejska, ojciec gospodarz telewizyjnego talk show. W jego rodzinie widać wyraźne zapędy artystyczne. Ciotka Rosemary Clooney to znana aktorka i wokalistka, druga ciotka, Betty Clooney, również śpiewa. Kuzyni George'a - Miguel, Monsita i Rafael Ferrerowie postanawiają zostać aktorami.

Reklama

Clooney od małego ma kontakt ze światem telewizji. Gdy ma pięć lat, debiutuje w programie swojego ojca, ale już w szkole średniej ma na siebie zupełnie inny plan. Nie myśli o wcale karierze aktorskiej, chce grać w baseball.

W 1977 roku jako szesnastolatek próbuje przejść na zawodowstwo, ale odpada już w pierwszym etapie selekcji zawodników. Później trafia na studia. Najpierw próbuje sił w dziennikarstwie radiowym, następnie zaczyna kolejny kierunek, ale żadnego z nich nie kończy. Młody Clooney jest w kropce, żeby nie stać w miejscu, chwyta się różnych zawodów. Sprzedaje ubezpieczenia, damskie obuwie, składa regały, robi przez chwilę w budowlance.

Gdy ma 21 lat, przenosi się do Los Angeles z zamiarem podboju branży filmowej. Zatrzymuje się u ciotki Rosemary. Wstępuje do szkoły aktorskiej w Beverly Hills, zaczyna pojawiać się na pierwszych castingach, jednak bez większego powodzenia. Początki kariery są trudne. Przez kilka lat będzie grywał w pilotach seriali, które potem nie trafiają na antenę, dostaje też rolę weterynarza w sitcomie, trafia nawet do obsady filmu klasy B o zabójczych pomidorach. Na swoją szansę Clooney czeka prawie 10 lat. W 1994 roku podpisze pięcioletni kontrakt ze stacją NBC na "Ostry dyżur".

Twórcą jest Michael Crichton, autor powieści "Park Jurajski" zaadaptowanej przez Stevena Spielberga. Tym razem jego pomysł jest taki - zrobić serial pokazujący jak wygląda życie lekarzy, którzy codziennie starają się pogodzić życie zawodowe z osobistym. Jednym z nich jest Doug Ross, oddany pediatra, prywatnie kobieciarz, którego dręczą pogmatwane relacje rodzinne. Rola przypada w udziale nieznanemu szerzej Clooneyowi.

Człowiek orkiestra

W tym czasie Clooney zaczyna wspinać się na piedestał sławy. Równolegle z "Ostrym dyżurem" robi krok w kierunku kina. W 1996 roku premierę mają dwa filmy, które okazują się dla niego przełomem. Pierwszy "Od zmierzchu do świtu", to kultowy horror w reżyserii Roberta Rodrigueza, w którym bohaterowie trafiają do siedliska krwiożerczych wampirów. Drugim jest "Szczęśliwy dzień" - ciesząca się dużą popularnością komedia romantyczna, gdzie występuje u boku Michelle Pfeiffer.

Rok później Clooney zakłada na siebie kostium Batmana. Film okazuje się klapą, krytycy nie zostawiają na nim suchej nitki. W 2010 roku czytelnicy magazynu Empire okrzykną "Batmana i Robina" najgorszą produkcją wszech czasów.

A mimo to kariera i rozpoznawalność Clooneya szybują w tym czasie do góry. Rok po "Batmanie" magazyn People wskazuje go jako najseksowniejszego mężczyznę świata, rusza też lawina ról i propozycji.

Komedia sensacyjna "Co z oczu, to z serca", jeden z najbardziej niezwykłych filmów wojennych w historii kina "Cienka czerwona linia", przewrotna film braci Coen "Bracie, gdzie jesteś?", za który z rąk Nicole Kidman odbiera Złotego Globa dla najlepszego aktora. Najważniejsze w tym okresie są jednak przeboje kasowe: "Gniew oceanu" i "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra". Ten ostatni - także dzięki Clooneyowi - zarobi 450 milionów dolarów na całym świecie.

Na początku lat dwutysięcznych Clooney jest dosłownie wszędzie, staje się bożyszczem Hollywoodu, jednak nie zamierza ograniczać kariery tylko do aktorstwa. W 2002 roku staje po drugiej stronie kamery. Reżyseruje swój pierwszy film "Niebezpieczny umysł" w oparciu o autobiografię Chucka Hirscha Barrisa, gwiazdora stacji telewizyjnej NBC, który w latach 80. miał rzekomo pracować jako płatny zabójca na usługach CIA.

Clooney kontynuuje zainteresowanie reżyserią, a zarazem osobowościami amerykańskiego przemysłu telewizyjnego. W 2005 roku reżyseruje "Good Night, and Good Luck" - film poświęcony postaci Edwarda R. Murrowa, popularnego dziennikarza stacji CBS, który na początku lat 50. wypowiedział wojnę senatorowi Josephowi McCarthy’emu. W tym filmie Clooney jest człowiekiem orkiestrą: gra jedną z głównych ról, staje za kamerą, pisze scenariusz.

W marcu 2006 roku odbywa się 78. ceremonia wręczenia Oscarów, Clooney jest bohaterem gali. Zostaje nominowany w sumie w trzech kategoriach: najlepszy reżyser i scenariusz oryginalny za "Good Night, and Good Luck" oraz najlepszy aktor drugoplanowy za film "Syriana", który koncentruje się wokół bezlitosnej walki amerykańskiego rządu o dostęp do złóż ropy na Bliskim Wschodzie. Za rolę w tym filmie Clooney odbiera pierwszego i jak dotąd jedynego w karierze aktorskiego Oscara. Ponownie z rąk Nicole Kidman.

Kolejne lata to kolejne sukcesy, średnio co dwa lata Clooney otrzymuje nominacje do nagród Akademii. Najpierw za rolę w "Michaelu Claytonie", następnie za występy "W chmurach" i "Spadkobiercach". W 2013 roku odbiera Oscara dla najlepszego filmu jako producent "Operacji Argo".

Tequila i reżyseria

W ostatniej dekadzie Clooney przeżywa aktorskie wzloty i upadki. Z jednej strony pokazuje się w doskonałej pod względem technicznym "Grawitacji", wraca do braci Coen w "Ave, Cezar!", ale jednocześnie gra w rozczarowujących "Obrońcach skarbów" i "Krainie jutra".

W 2016 roku robi sobie trzyletnią przerwę od aktorstwa, mimo to rok później pojawia się na szczycie listy najlepiej zarabiających aktorów według Forbesa. Wynik nie ma nic wspólnego z pracą w filmie.

Znaczna część zarobków Clooneya pochodzi w tym czasie ze sprzedaży... tequili. W 2013 roku razem z Rande Gerberem i Michaelem Meldmanem zakłada firmę Casamigos Tequila, cztery lata później zostanie ona wykupiona za blisko miliard dolarów przez brytyjski koncern Diageo, który jest właścicielem m.in. marki Smirnoff i Johnnie Walker.

W tym czasie Clooney nie rezygnuje całkowicie z kina, jednak zamiast aktorstwu coraz bardziej poświęca się produkcji i reżyserii. W 2017 roku kręci "Suburbicon" na podstawie scenariusza braci Coen. Akcja toczy się w latach 50., na sielankowo-pastelowych przedmieściach, z których nagle wyłażą rasizm, ksenofobia i krwawe zbrodnie. Coenowie pracowali nad tym tekstem podobno jeszcze w latach 80., niedługo po swoim wspólnym debiucie. Po trzydziestu latach zgadzają się oddać historię w ręce Clooneya.

Poprzedni rok przyniósł dwie produkcje sygnowane nazwiskiem gwiazdora. Pierwsza to zrealizowany dla HULU miniserial "Paragraf 22", adaptacja słynnej powieści Josepha Hellera. Następnie premierę miał film "Niebo o północy", który Clooney kręci dla Netfliksa. W przyszłym roku zapowiadana jest premiera kolejnego wyreżyserowanego przez niego filmu. "The Tender Bar" to ekranizacja nagrodzonych Pulitzerem wspomnień dziennikarza J.R. Moehringera.

Dla świata i dla bliskich

6 maja George Clooney kończy 60 lat. Zapytany przez jednego z dziennikarzy o to, jak się z tym czuje, powiedział: "Nie jestem tym zachwycony, ale lepsze to niż kłaść się do grobu. Skoro do wyboru mam dwie opcje, to wezmę jednak tę pierwszą". Jak sam twierdzi w życiu ma jeszcze wiele do zrobienia. Dla świata i swoich bliskich.

Po wielu burzliwych romansach spotkał na swojej Amalę Alamuddin, drodze prawniczkę specjalizującą się w obronie praw człowieka. Para wzięła ślub w 2014 roku, mają dwoje dzieci. Bliźniaki - Alexandrę i Ellę. Niedawno w jednym z wywiadów powiedział, że mimo iż jego dzieci mają dopiero cztery lata, próbuje im już zaszczepić wartości związane z działalnością charytatywną.

W 2016 roku wraz z żoną założył Foundation for Justice (Fundacja Sprawiedliwości) i postanowił wykorzystać swoją rozpoznawalność w walce o prawa kobiet, dzieci, mniejszości seksualnych, a także na rzecz obrony wolnej prasy. Rok temu, tuż po eksplozji w Bejrucie, Clooneyowie przekazali 100 tys. dolarów na rzecz libańskich organizacji charytatywnych.

George Clooney również przed laty starał się wykorzystywać sławę do tego, aby pomagać innym. W 2007 roku zorganizował wokół obsady "Ocean's Thirteen" zbiórkę na rzecz ofiar w Darfurze. Razem z kolegami z planu (m.in. Bradem Pittem i Mattem Damonem) założył fundację No On Out Watch, która na ten cel zebrała w sumie ponad 10 milionów dolarów.

Pytany w wywiadach o swoją działalność charytatywną odpowiada: "Kiedy udaje nam się sięgnąć po sławę i szczęście, powinniśmy się tym dzielić z innymi".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: George Clooney

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy