Reklama

Gdynia: Polskie piekiełko

Zorganizowaną w piątek, 19 września, na festiwalu filmów polskich w Gdyni, konferencję prasową po pokazie filmu "Ciało" Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego, zdominowała sprawa posądzenia twórców obrazu o plagiat. Reakcja autorów na zarzut była natychmiastowa i zdecydowana.

Dziennikarze akredytowani przy XXVIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni znaleźli rano w swoich skrytkach specjalne oświadczenie Andrzeja Saramonowicza, w którym z całą stanowczością podkreśla, iż scenariusz "Ciała" jest jego dziełem autorskim, podczas pisania którego nie inspirował się utworami innych autorów.

Reklama

"Moim zdaniem problemu już nie ma. Wszystko zostało wyjaśnione. Oświadczenia w tej sprawie złożyli trzej wybitni twórcy w tym kraju, którzy mieli okazję przeczytać sporne teksty i oświadczyli, że nie ma w nich żadnego podobieństwa, oprócz sytuacji, w której coś spada na główę zwłokom znajdującym się w przedziale" - mówił Andrzej Saramonowicz.

"Muszę dodać, że zadzwonił do mnie pan Dariusz Jabłoński, który potwierdził to, co napisał w Gazecie Wyborczej, że nigdy nie miał zamiaru posądzić mnie o plagiat, że jest mu bardzo przykro, że jego wypowiedź została tak zinterpretowana i wykorzystana. I jest mu przykro, że postawił mnie w takiej sytuacji. Ja te przeprosiny przyjmuję" - kontynuował Andrzej Saramonowicz.

"Wciąż nie znamy także stanowiska pana Janusza Głowackiego, który w ogóle nie zabrał w tej sprawie głosu. Pytanie tylko, dlaczego te zarzuty pojawiły się w pierwszym dniu trwania gdyńskiego festiwalu. Proszę nie kazać odpowiadać mi na to pytanie. Powiem tylko, jak Tomasz Nałęcz: Nie jesteśmy aż tak naiwni, aby nie wiedzieć, jaka jest odpowiedź na to pytanie" - zaznaczył Andrzej Saramonowicz.

"Cała ta sprawa pachnie mi po prostu jednym wielkim polskim piekiełkiem, z którego nie możemy wyjść"- podsumował Rafał Królikowski.

Rano podczas gdyńskiego festiwalu, obok "Ciała", pokazano film "Sukces..." Marka Bukowskiego. Po południu jurorom i publiczności zaprezentowano obrazy: "Biała sukienka" Michała Kwiecińskiego, "Koniec wakacji" Marcina Krzyształowicza, "Zerwany" Jacka Filipiaka.

Wszyscy czekają jednak na wieczorny pokaz "Pornografii" Jana Jakuba Kolskiego.

Zapraszamy na kolejne relacje z festiwalu oraz do galerii GDYNIA 2003!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje