Reklama

Gal Gadot: Pamiątka z planu „Wonder Woman 1984”

Już 22 stycznia na ekrany polskich kin trafi długo wyczekiwana produkcja „Wonder Woman 1984” w reżyserii Patty Jenkins. Odtwórczyni głównej roli ujawniła, że zachowała na pamiątkę pewien wyjątkowy przedmiot, który był elementem charakterystycznego stroju jej postaci. Mowa o majestatycznym złotym hełmie, który, jak wyjaśnia Gadot, jest dla niej „symbolem siły, dziedzictwa i nadziei”.

Gal Gadot w filmie "Wonder Woman 1984"

"Wonder Woman 1984" należy z całą pewnością do najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku. Jej akcja przenosi się w czasie do lat 80. XX wieku. W kolejnej przygodzie Wonder Woman stawi czoła dwojgu nowym, niebezpiecznym przeciwnikom: Maxowi Lordowi i The Cheetah. Kontynuacja hitu w reżyserii Patty Jenkins do amerykańskich kin oraz na platformę HBO Max trafi już w Boże Narodzenie. Polscy widzowie będą musieli poczekać na premierę kolejny miesiąc - najnowszy film z udziałem Gal Gadot w nadwiślańskich kinach pojawi się 22 stycznia.

Odtwórczyni głównej roli ujawniła właśnie, iż postanowiła po raz pierwszy zabrać z planu filmowego pamiątkę. Mowa o efektownym złotym hełmie, w który na ekranie uzbrojona jest kultowa superbohaterka DC Comics, czyli nieustraszona, obdarzona mocą bogów księżniczka Diana Prince. "Zwykle nie zabieram do domu pamiątek z planu, ale dla tego przedmiotu zrobiłam wyjątek. Jest on dla mnie naprawdę wyjątkowy, dlatego zdecydowałam się umieścić go w widocznym miejscu. Ten hełm to symbol siły, dziedzictwa i nadziei. Uwielbiam mieć go przy sobie, by przypominał mi o tych rzeczach" - napisała Gadot w opublikowanym na Instagramie poście.

Reklama

Na udostępnionym przez izraelską gwiazdę zdjęciu widzimy wykonane na jej podobieństwo czarne popiersie w charakterystycznym złotym hełmie. Pod publikacją aktorki natychmiast pojawiły się pełne zachwytów komentarze. "Jesteś superbohaterką swojej generacji. Bądź z tego dumna" - napisała jedna z użytkowniczek Instagrama. "Wywierasz ogromny wpływ na swoich fanów i pewnie nawet nie jesteś tego świadoma. Nie mogę się doczekać, by wreszcie obejrzeć ten film" - wtórowała jej inna.

Jak wyznała niedawno Gadot na Twitterze, z niecierpliwością wyczekuje ona premiery "Wonder Woman 1984", która ze względu na wybuch pandemii została przesunięta. Pierwotnie produkcja miała zadebiutować w kinach w październiku. "Już czas. Wszyscy naprawdę długo czekaliśmy na ten moment. Nie jestem w stanie wyrazić słowami, jak bardzo się cieszę, że wszyscy będziecie mogli zobaczyć nasz film. Nie spodziewaliśmy się, że to tyle potrwa, ale pandemia odmieniła nasz świat i nasze życia. Ten film nigdy nie był tak aktualny. Mam nadzieję, że dostarczy wam dużo radości i nadziei" - napisała gwiazda.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Wonder Woman 1984 | Gal Gadot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje