Reklama

Filmowcy przeciw odwołaniu Magdaleny Sroki

Nie zachodzi żadna z przesłanek umożliwiających odwołanie dyrektora PISF w trakcie kadencji, jest to też niezrozumiałe w świetle sukcesu ostatniego festiwalu filmowego w Gdyni - napisali w liście otwartym do ministra kultury przedstawiciele środowiska filmowego.

Nie zachodzi żadna z przesłanek umożliwiających odwołanie dyrektora PISF w trakcie kadencji, jest to też niezrozumiałe w świetle sukcesu ostatniego festiwalu filmowego w Gdyni - napisali w liście otwartym do ministra kultury przedstawiciele środowiska filmowego.
Jak potoczą się losy Magdaleny Sroki? /Wojciech Stróżyk /Reporter

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński w poniedziałek, 9 października, - po zasięgnięciu opinii Rady PISF - odwołał Magdalenę Srokę z funkcji dyrektora Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Jako przyczynę MKiDN podało naruszenie podstawowych obowiązków przez Srokę. Rada PISF zaopiniowała decyzję ministra negatywnie.

List otwarty do ministra w tej sprawie wystosowały organizacje i stowarzyszenia polskiego środowiska filmowego, m.in. Gildia Polskich Reżyserów Dokumentalnych, Gildia Reżyserów Polskich, Kobiety Filmowcy, Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych, Polska Akademia Filmowa, Polskie Stowarzyszenie Montażystów PSM, Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych PSC, Stowarzyszenie Film 1, 2, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Stowarzyszenie Kobiet Filmowców, Stowarzyszenie Nowe Horyzonty. Pod listem podpisało się 427 osób.

Reklama

"W imieniu organizacji i stowarzyszeń polskiego środowiska filmowego protestujemy przeciw bezprawnemu odwołaniu z funkcji dyrektora PISF pani Magdaleny Sroki. Jak wskazała w swym stanowisku Rada PISF, nie zachodzi żadna z wymienionych w ustawie o kinematografii przesłanek umożliwiających odwołanie dyrektora w trakcie kadencji" - czytamy w liście przekazanym PAP w czwartek, 12 października.

Według jego autorów, odwołanie Sroki "stanowi istotne naruszenie prawa, zaś potraktowanie tak fundamentalnego stanowiska Rady PISF jako zwykłej opinii, wskazuje na lekceważenie ustawy o kinematografii jako obowiązującego aktu prawnego". "Odwołanie dyrektor PISF jest również niezrozumiałe w świetle sukcesu ostatniego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni" - dodano.

"Polskie kino dzięki PISF, kierowanemu przez panią dyrektor Srokę, odnosi liczne sukcesy za granicą, a stale rosnąca liczba widzów na polskich filmach plasuje Polskę w czołówce krajów europejskich" - napisali przedstawiciele środowiska filmowego. "Uważamy, że szczególnie w działalności instytucji publicznych niezmiernie istotne jest utrzymywanie kadencyjności dyrektorów tych instytucji, tak aby nie przechodziły one permanentnych rewolucji kadrowych" - dodali.

Zdaniem twórców filmowych w decyzji ministra "szczególnie niepokojący jest fakt, iż PISF nie jest instytucją finansowaną z budżetu, lecz ze środków prywatnych uczestników rynku audiowizualnego". "To właśnie płatnicy na rzecz PISF stanowią połowę Rady i pominięcie ich jednomyślnego zdania jest podważeniem zasad, na jakich działa obecnie polska kinematografia" - podkreślono.

"Szkody dla wizerunku Polski związane z przerwaniem kadencji dyrektora PISF, co z pewnością odbije się szerokim echem w kraju i za granicą, będą znacznie dotkliwsze niż szkody dla wizerunku PISF spowodowane wycofanym pismem sprzed paru miesięcy, o którym nikt nie wiedział do czasu zwrócenia na niego uwagi publicznej w piśmie pana premiera" - napisano.

Jako przyczynę odwołania Sroki z funkcji dyrektora PISF MKiDN podało: "naruszenie podstawowych obowiązków na zajmowanym stanowisku oraz naruszenie przepisów prawa w związku z listem dyrektor PISF do Christophera J. Dodda, prezesa Stowarzyszenia Amerykańskich Producentów Filmowych. Według ministra, Sroka naraziła na szwank wizerunek Polski i polskich instytucji kultury na arenie międzynarodowej.

Chodzi o list, który jedna z pracownic PISF-u skierowała do stowarzyszenia amerykańskich studiów filmowych Motion Picture Association of America. Szef Rady Programowej PISF Jacek Bromski mówił niedawno PAP, że list dotyczył zezwolenia na użycie w materiałach reklamowych zdjęć z ceremonii oscarowych, kiedy Andrzej Wajda i Paweł Pawlikowski dostają Oscara. "Był napisany skandaliczną angielszczyzną - adresaci nie bardzo zrozumieli, o co chodzi" - powiedział Bromski. Jak dodał, "zawarto tam również aluzje do cenzury w Polsce".

Sroka przyznała, że pod listem jest jej podpis i że ponosi odpowiedzialność za jego treść i fakt doręczenia go do adresata. "Jednak list został wysłany w maju, był skierowany wyłącznie do senatora, który kilka dni po jego otrzymaniu otrzymał ode mnie przeprosiny wraz z informacją, że zawarte w liście treści nie są oficjalnym stanowiskiem Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, uzupełnioną o opis sytuacji, w jakiej doszło do przesłania mu takiej korespondencji. (...)Sprawy kadrowe rozstrzygnęłam wcześniej i nie ma powodu do nich wracać" - wyjaśniała. Odwołana dyrektor PISF przekonuje, że pełne wyjaśnienia w kwestii omyłkowego wysłania tego listu złożyła w MKiDN już w czerwcu.

Magdalena Sroka pełni funkcję dyrektora PISF od 3 października 2015 r. Zastąpiła na tym stanowisku Agnieszkę Odorowicz, pełniącą funkcję przez dwie kadencje. Kadencja Sroki upływa w 2020 r. Obecnie jest na zwolnieniu lekarskim, w pracy ma być 16 października.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: PISF | Magdalena Sroka
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy