Reklama

Reklama

Film "Niepodległość" w Polsat Go. "Mamy unikalną możliwość, by dotknąć naszej historii"

Film "Niepodległość" trafił właśnie do oferty Polsat Go z okazji Narodowego Święta Niepodległości, które przypada na 11 listopada. Produkcja zawiera odnalezione i nigdy wcześniej niepublikowane archiwalne materiały filmowe z lat 1914-1923. Film można również obejrzeć na stronie Interii.

Józef Piłsudski w materiale filmowym, który znalazł się w obrazie "Niepodległość"

Film "Niepodległość" powstał z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Uroczysta premiera odbyła się 12 listopada 2018 roku w Teatrze Wielkim w Warszawie pod patronatem narodowym prezydenta Andrzeja Dudy.

Obejrzyj film "Niepodległość" na platformie Polsat Go!

Film "Niepodległość" wyemitowany zostanie także 11 listopada na kanale Polsat Film o godz. 15.35.

"Dzięki filmowi "Niepodległość" mamy unikalną możliwość, by dotknąć naszej historii" - mówił po premierze obrazu minister kultury prof. Piotr Gliński. "Nigdy dotąd nie mieliśmy okazji, by ujrzeć dokonania naszych przodków na własne oczy w takiej formie, bo to jest film, który przedstawia nie tylko proces historyczny tworzenia się polskiej niepodległości, ale jest także swoistą kroniką życia społeczeństwa polskiego tamtego czasu" - dodał minister.

Reklama

"Niepodległość": Wyjątkowy filmowy projekt

Film "Niepodległość" powstał dzięki kilkuletniej pracy oraz odnalezieniu doskonałej jakości materiałów archiwalnych z lat 1914-1923, które nie były dotychczas publikowane. Całość materiałów, dzięki najnowszym osiągnięciom techniki filmowej, została odrestaurowana i pokolorowana.

"Niepodległość" pokazuje fenomen odzyskania niepodległości w 1918 roku,  walkę o jej utrzymanie w pierwszych latach II Rzeczypospolitej oraz budowę nowej, niepodległej Polski. To wyjątkowy obraz tego, jak nasi rodacy najpierw wywalczyli, a potem budowali swoją wolną i niepodległą Ojczyznę.

Począwszy od I wojny światowej i udziale w niej setek tysięcy Polaków, którzy w różnych armiach na wielu frontach walczyli z myślą, że ten wyczekiwany przez wiele lat konflikt państw zaborców, doprowadzi wreszcie do powrotu Polski na mapę Europy i świata. Poprzez walkę o granice, w tym  powstanie wielkopolskie i powstania śląskie, kluczową dla polskiej wolności zwycięską wojnę polsko-bolszewicką, plebiscyty oraz zabiegi dyplomatyczne, w tym te najważniejsze z konferencji w Wersalu. Aż po czas budowy i tworzenia nowego państwa, wolnej i niepodległej Polski, którą miliony naszych przodków musiało stworzyć od nowa. Jest to więc również kronika ówczesnego życia społecznego, gospodarczego i kulturalnego. Będzie można zobaczyć, że po latach walki i przelewania krwi, przyszedł czas  na codzienną pracę, naukę jak i  rozrywkę.

"Niepodległość": Świadkowie zabierają głos

Narrację w filmie prowadzą świadkowie i uczestnicy wydarzeń, którzy pozostawili pisemne świadectwa swych losów i historii.

Przy produkcji filmu wykorzystano archiwalia francuskie, niemieckie, rosyjskie, amerykańskie, ukraińskie oraz polskie (Filmoteka Narodowa- Instytut Audiowizualny). Wszystkie archiwalia pochodzą z lat 1914 - 1923. Całość materiałów archiwalnych została zrekonstruowana cyfrowo i pokolorowana, 80% to materiały dotąd nieznane i po raz pierwszy pokazane polskiej publiczności.

"Zaczęliśmy szukać obrazów, szukaliśmy ich przez wiele lat. Odkryłem te francuskie archiwa jeszcze w latach dziewięćdziesiątych - mówi Krzysztof Talczewski, reżyser filmu "Niepodległość".

 "Trzeba pamiętać, że w owych czasach filmowano przede wszystkim ważne wydarzenia jak śluby, pogrzeby, koronacje. Nam się udało pozyskać materiały ukazujące prostego człowieka, i na tym polega ich oryginalność" - dodaje reżyser.

Dzięki najnowszym osiągnięciom techniki filmowej, materiały nakręcone sto lat temu nieudźwiękowione i czarno-białe, zyskały kolor oraz dźwięk. I to chyba było najtrudniejsze - wyobrazić sobie gwar ówczesnych ulic.

"100 lat temu nie nagrywano dźwięku tylko obraz. Musimy sobie wyobrazić, jak to wszystko mogło brzmieć, przecież sto lat temu dźwięk był zupełnie inny" - mówi realizator dźwięku Aleksander Stachiewicz.

Film wyprodukowała MWM Media Sp. z o.o. przy współpracy z Telewizją Polsat, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Filmoteką Narodową - Instytutem Audiowizualnym.

"Film "Niepodległość" nie jest klasycznym dokumentem. To raczej kolejne po "Powstaniu Warszawskim" (2014) filmowe non-fiction. To obraz pozbawiony "gadających głów" ekspertów, co mogło spowodować kontrowersje faktograficzne. Film Krzysztofa Talczewskiego pochłania się wzrokiem. Jego siłą jest oddanie klimatu Polski, której już nie ma. Za pomocą zaledwie kilku ujęć możemy poznać zamordowany przez Niemców i potem komunistów klimat przedwojennej Warszawy. Widzimy rodzącą się Gdynię i przerobiony ma koszary przez zaborców Wawel. Zebranie tylu nieznanych i niepublikowanych dotąd nagrań i obrobienie ich cyfrowo robi duże wrażenie. (...) "Niepodległość" ma jedną zasadniczą wartość. Ten film bez wątpienia zmusi widzów do sięgnięcia po książki i zgłębienia historii walki o niepodległość Polski. Jest to filmowy przyczynek do studiów tego okresu" - pisał o filmie na łamach wpolityce.pl krytyk filmowy Łukasz Adamski.

Cały film możecie obejrzeć również na naszej stronie! Wideo poniżej!

Czytaj więcej:

"Piłsudski": Gdzie ten ogień? [RECENZJA]

"Piłsudski": Metamorfoza Borysa Szyca

"Tajemnica Westerplatte": Wreszcie film, który pokazuje prawdę!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje