Film Halle Berry "Poobijana" podbija Netflixa! Będą kolejne?

Oprac.: Sylwia Pyzik

Aktualizacja
"Poobijana"
"Poobijana" Netflix materiały prasowe
Mój reżyserski debiut był owocem miłości i wiedziałam, że na Netfliksie zostanie potraktowany z odpowiednią starannością. Zespół Netfliksa jest nie tylko kreatywny i otwarty na współpracę, ale też pracuje z niewiarygodna pasją, przez co wspaniale się z nim dogaduje. Jestem niewiarygodnie wdzięczna za nasze partnerstwo
skomentowała zacieśnienie współpracy z platformą streamingową Halle Berry.

"Poobijana": Druga szansa

Istnieje niewielu ludzi z karierą taką jak Halle Berry. To zdobywająca nagrody aktorka, producentka oraz niesamowita reżyserka, co właśnie udowodniła widzom. Cieszymy się, że zadomowiła się teraz w naszym narożniku i nie możemy doczekać się kolejnych opowieści, które wspólnie pokażemy
powiedział odpowiedzialny za filmy na Netfliksie Scott Stuber.
To jednak nie pierwsza tego typu kontuzja hollywoodzkiej gwiazdy. Kręcąc w 2019 roku trzecią część filmu "John Wick", Berry złamała trzy żebra. Jak przyznała w rozmowie z "Variety", nie pamiętała uczucia bólu, nagle jednak nie była w stanie oddychać. "Myślałam, że to nowotwór kości. Byłam przekonana, że mam wczesną fazę osteoporozy. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego przytrafiło mi się to w momencie, kiedy byłam w świetnej fizycznej formie" - wspomina Berry i winę za łamliwość swych kości zrzuca na cukrzycę. "Mam tendencję do łamania kości łatwiej niż inni ludzie".
To jednak nie pierwsza tego typu kontuzja hollywoodzkiej gwiazdy. Kręcąc w 2019 roku trzecią część filmu "John Wick", Berry złamała trzy żebra. Jak przyznała w rozmowie z "Variety", nie pamiętała uczucia bólu, nagle jednak nie była w stanie oddychać. "Myślałam, że to nowotwór kości. Byłam przekonana, że mam wczesną fazę osteoporozy. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego przytrafiło mi się to w momencie, kiedy byłam w świetnej fizycznej formie" - wspomina Berry i winę za łamliwość swych kości zrzuca na cukrzycę. "Mam tendencję do łamania kości łatwiej niż inni ludzie".Netflix materiały prasowe
Berry ujawniła, że tytułowa rola na początku miała trafić do Blake Lively. "Ale ona zdecydowała, że to nie jest rola dla niej. Gdy tylko dostałam scenariusz, bardzo spodobała mi się ta historia, jednak rola została napisana z myślą o białej dwudziestokilkuletniej dziewczynie. Cały czas chodził mi po głowie pomysł, by przerobić scenariusz. Zastanawiałam się, czy to ktoś taki jak ja mógłby zagrać tę postać. I doszłam do wniosku, że to może się udać, że ciekawie byłoby nakręcić film o kobiecie w średnim wieku, która walczy nie o kolejną szansę, lecz o tę ostatnią" - wyjaśniła gwiazda.
Berry ujawniła, że tytułowa rola na początku miała trafić do Blake Lively. "Ale ona zdecydowała, że to nie jest rola dla niej. Gdy tylko dostałam scenariusz, bardzo spodobała mi się ta historia, jednak rola została napisana z myślą o białej dwudziestokilkuletniej dziewczynie. Cały czas chodził mi po głowie pomysł, by przerobić scenariusz. Zastanawiałam się, czy to ktoś taki jak ja mógłby zagrać tę postać. I doszłam do wniosku, że to może się udać, że ciekawie byłoby nakręcić film o kobiecie w średnim wieku, która walczy nie o kolejną szansę, lecz o tę ostatnią" - wyjaśniła gwiazda.Netflix materiały prasowe
W ubiegłorocznej rozmowie z magazynem "Variety" 54-letnia Berry ujawniła, że na planie swojego reżyserskiego debiutu, w którym wciela się także w główną postać, złamała dwa żebra. Kontuzja była efektem ciosu kolanem w klatkę piersiową w scenie walki, w której bohaterka Berry toczyła pojedynek z postacią graną przez Valentinę Shevchenko.
W ubiegłorocznej rozmowie z magazynem "Variety" 54-letnia Berry ujawniła, że na planie swojego reżyserskiego debiutu, w którym wciela się także w główną postać, złamała dwa żebra. Kontuzja była efektem ciosu kolanem w klatkę piersiową w scenie walki, w której bohaterka Berry toczyła pojedynek z postacią graną przez Valentinę Shevchenko.Netflix materiały prasowe
Debiutująca za kamerą aktorka nie przerwała jednak zdjęć z powodu kontuzji. "Nie chciałam tego robić, ponieważ zbyt długo się do tego przygotowywałam. Byłam gotowa" - ujawniła.
Debiutująca za kamerą aktorka nie przerwała jednak zdjęć z powodu kontuzji. "Nie chciałam tego robić, ponieważ zbyt długo się do tego przygotowywałam. Byłam gotowa" - ujawniła.Netflix materiały prasowe
Halle Berry twierdzi, że reżyseria jest dla niej o wiele bardziej wyzwalającym doświadczeniem niż aktorstwo. "Jak aktorka zawsze pojawiam się i wykonuje swoją część. Mogę robić tylko to, o co mnie proszą. Kiedy jestem reżyserką, mam wpływ na każdy aspekt filmu. Moje zdanie się liczy. To było coś innego i bardzo mi się to podobało" - przyznaje.
Halle Berry twierdzi, że reżyseria jest dla niej o wiele bardziej wyzwalającym doświadczeniem niż aktorstwo. "Jak aktorka zawsze pojawiam się i wykonuje swoją część. Mogę robić tylko to, o co mnie proszą. Kiedy jestem reżyserką, mam wpływ na każdy aspekt filmu. Moje zdanie się liczy. To było coś innego i bardzo mi się to podobało" - przyznaje.Netflix materiały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?