"65" Scotta Becka i Bryana Woodsa opowiada o astronaucie (Adam Driver), który rozbija się na nieznanej planecie. Bohater szybko odkrywa, że znalazł się na Ziemi, tyle że 65 milionów lat w przeszłości. Razem z dziewczynką, która jako jedyna poza nim przeżyła katastrofę statku kosmicznego, musi przetrwać, mierząc się z kolejnymi zagrożeniami — przede wszystkim dinozaurami.
Chociaż w roli głównej wystąpił Adam Driver, a jednym z producentów był Sam Raimi, "65" nie przyciągnął do kin tłumów. Kosztujący 45 milionów dolarów obraz zarobił nieco ponad 60 milionów, co czyni z niego box-offisowy niewypał. Sytuacji filmu na pewno nie ratowały nieprzychylne recenzje.
Teraz film Becka i Woodsa znalazł się na szczycie. Wszystko za sprawą jego debiutu w amerykańskim Netfliksie. "65" znalazł się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych tytułów. Wyprzedził między innymi "Titanica", który jest ponadczasowym klasykiem, a także thriller "The Tutor" i komedię "Teściowie poszukiwani" z Piersem Brosnanem i Ellen Barkin.
Film "65" nie jest jeszcze dostępny w żadnym polskim serwisie streamingowym.










