Ewa Krzyżewska: Brylant polskiego kina

Ewa Krzyżewska w scenie z filmu "Zejście do piekła"
Ewa Krzyżewska w scenie z filmu "Zejście do piekła"INPLUSEast News
Porównywano ją do Avy Gardner i Audrey Hepburn. Ona jednak nie czuła się gwiazdą. Rzadko pojawiała się na salonach, niechętnie mówiła o sobie. "Zachowywała się tak, jakby skrywała w sobie jakąś tajemnicę" - wyznał kiedyś Tadeusz Konwicki.

Zagrała w 22 filmach. Ostatnim była ekranizacja powieści Michała Choromańskiego "Zazdrość i medycyna" w reżyserii Janusza Majewskiego. Niewierna Rebeka, kobieta fatalna, zmysłowa i niebezpieczna, to jej rola życia. A scena erotyczna z Andrzejem Łapickim weszła do historii kina. Z miłości do mężczyzny swego życia Bolesława Kwiatkowskiego, specjalisty od prawa międzynarodowego, zniknęła z ekranu i wyjechała do Nowego Jorku. Pracowała w bibliotece przy ONZ. Odwiedzała przyjaciół w kraju, ale mało mówiła o sobie. Potem razem z mężem znalazła swoją przystań w Hiszpanii. Tam też, pod koniec lipca 2003 roku oboje zginęli w wypadku samochodowym.
Porównywano ją do Avy Gardner i Audrey Hepburn. Ona jednak nie czuła się gwiazdą. Rzadko pojawiała się na salonach, niechętnie mówiła o sobie. "Zachowywała się tak, jakby skrywała w sobie jakąś tajemnicę" - wyznał kiedyś Tadeusz Konwicki. Zagrała w 22 filmach. Ostatnim była ekranizacja powieści Michała Choromańskiego "Zazdrość i medycyna" w reżyserii Janusza Majewskiego. Niewierna Rebeka, kobieta fatalna, zmysłowa i niebezpieczna, to jej rola życia. A scena erotyczna z Andrzejem Łapickim weszła do historii kina. Z miłości do mężczyzny swego życia Bolesława Kwiatkowskiego, specjalisty od prawa międzynarodowego, zniknęła z ekranu i wyjechała do Nowego Jorku. Pracowała w bibliotece przy ONZ. Odwiedzała przyjaciół w kraju, ale mało mówiła o sobie. Potem razem z mężem znalazła swoją przystań w Hiszpanii. Tam też, pod koniec lipca 2003 roku oboje zginęli w wypadku samochodowym.EAST NEWS/POLFILM
Jej talent i urodę dostrzegli zagraniczni mistrzowie kina. Podobno Carlo Ponti, zobaczywszy atrakcyjną Polkę na ekranie, powiedział: "Przyślijcie ją do Włoch, a zrobię z niej drugą Sophię Loren" (na zdjęciu: w filmie "Liczę na wasze grzechy" z 1963 roku).
Jej talent i urodę dostrzegli zagraniczni mistrzowie kina. Podobno Carlo Ponti, zobaczywszy atrakcyjną Polkę na ekranie, powiedział: "Przyślijcie ją do Włoch, a zrobię z niej drugą Sophię Loren" (na zdjęciu: w filmie "Liczę na wasze grzechy" z 1963 roku).EAST NEWS/POLFILM
W filmie Stanisłąwa Jędryki "Powrót na ziemię" (1966) stworzyła ekanowy duet ze Stanisławem Mikulskim (który rok później wcielił się w postać Hansa Klossa w serialu Janusza Morgensterna). Film był opowieścią o kochankach, którzy w trakcie wojny uciekli z hitlerowskiej niewoli, a potem mieli popełnić samobójstwo. Mężczyzna nie skoczył jednak do wody a kilka lat po wojnie, dręczony wyrzutami sumienia, przypadkowo spotyka swą dawną miłość.
W filmie Stanisłąwa Jędryki "Powrót na ziemię" (1966) stworzyła ekanowy duet ze Stanisławem Mikulskim (który rok później wcielił się w postać Hansa Klossa w serialu Janusza Morgensterna). Film był opowieścią o kochankach, którzy w trakcie wojny uciekli z hitlerowskiej niewoli, a potem mieli popełnić samobójstwo. Mężczyzna nie skoczył jednak do wody a kilka lat po wojnie, dręczony wyrzutami sumienia, przypadkowo spotyka swą dawną miłość.
W latach 60. występowała nawet w kilku filmach rocznie. Grała nie tylko główne postacie, ale także epizodyczne, w dramatach, filmach psychologicznych oraz komediach. Uwodziła, kusiła, bawiła i zawsze błyszczała. Dlatego jej role zapadały w pamięć widzów (na zdjęciu: w niewielkiej, ale pamiętnej roli pięknej Hebron w "Faraonie" Kawalerowicza).

W filmie Jana Rybkowskiego "Naprawdę wczoraj" (1963) Krzyżewska wcieliła się w postać przedstawicielki Zjednoczonych Wydawnictw - Teresy, pod której urokiem pozostaje przystojny pisarz (w tej roli Andrzej Łapicki).
W latach 60. występowała nawet w kilku filmach rocznie. Grała nie tylko główne postacie, ale także epizodyczne, w dramatach, filmach psychologicznych oraz komediach. Uwodziła, kusiła, bawiła i zawsze błyszczała. Dlatego jej role zapadały w pamięć widzów (na zdjęciu: w niewielkiej, ale pamiętnej roli pięknej Hebron w "Faraonie" Kawalerowicza). W filmie Jana Rybkowskiego "Naprawdę wczoraj" (1963) Krzyżewska wcieliła się w postać przedstawicielki Zjednoczonych Wydawnictw - Teresy, pod której urokiem pozostaje przystojny pisarz (w tej roli Andrzej Łapicki).EAST NEWS/POLFILM
Dwudziestoletnia debiutantka rewelacyjnie wcieliła się w postać barmanki Krystyny z hotelu Monopol. Za tę rolę otrzymała Kryształową Gwiazdę Francuskiej Akademii Filmowej. I tak zaczęła się jej kariera.
Dwudziestoletnia debiutantka rewelacyjnie wcieliła się w postać barmanki Krystyny z hotelu Monopol. Za tę rolę otrzymała Kryształową Gwiazdę Francuskiej Akademii Filmowej. I tak zaczęła się jej kariera.EAST NEWS/POLFILM
Fascynowała jako kobieta i aktorka. - Rzadko się zdarza, by piękno szło w parze z talentem. Ewa Krzyżewska to miała. Była brylantem polskiego kina - twierdzą jej wielbiciele. Szkoda, że zbyt szybko zakończyła swoją karierę i, niestety, tak wcześnie odeszła. Najbardziej znana z kinowego debiutu w "Popiele i diamencie" Andrzeja Wajdy (gdzie zagrała barmankę z hotelu Monopol), w 1973 roku wycofała się z życia artystycznego a 30 lat później wskutek obrażeń, które odniosła w wypadku samochodowym w Hiszpanii, zmarła w wieku 64 lat. Gdyby żyła, w piątek, 7 lutego, obchodziłaby 75. urodziny.

Była studentką drugiego roku szkoły teatralnej, gdy zagrała w filmie Andrzeja Wajdy "Popół i diament". "O ile długo wahałem się, czy zaangażować Zbyszka Cybulskiego, o tyle Ewę wybrałem od razu. Nie do końca była aktorką, miała jednak w sobie niezależność i osobowość, a jej uroda zwracała uwagę" - powiedział Wajda.
Fascynowała jako kobieta i aktorka. - Rzadko się zdarza, by piękno szło w parze z talentem. Ewa Krzyżewska to miała. Była brylantem polskiego kina - twierdzą jej wielbiciele. Szkoda, że zbyt szybko zakończyła swoją karierę i, niestety, tak wcześnie odeszła. Najbardziej znana z kinowego debiutu w "Popiele i diamencie" Andrzeja Wajdy (gdzie zagrała barmankę z hotelu Monopol), w 1973 roku wycofała się z życia artystycznego a 30 lat później wskutek obrażeń, które odniosła w wypadku samochodowym w Hiszpanii, zmarła w wieku 64 lat. Gdyby żyła, w piątek, 7 lutego, obchodziłaby 75. urodziny. Była studentką drugiego roku szkoły teatralnej, gdy zagrała w filmie Andrzeja Wajdy "Popół i diament". "O ile długo wahałem się, czy zaangażować Zbyszka Cybulskiego, o tyle Ewę wybrałem od razu. Nie do końca była aktorką, miała jednak w sobie niezależność i osobowość, a jej uroda zwracała uwagę" - powiedział Wajda.
Z miłości do mężczyzny swego życia Bolesława Kwiatkowskiego, specjalisty od prawa międzynarodowego, zniknęła z ekranu i wyjechała do Nowego Jorku. Pracowała w bibliotece przy ONZ. Odwiedzała przyjaciół w kraju, ale mało mówiła o sobie. Potem razem z mężem znalazła swoją przystań w Hiszpanii. Tam też, pod koniec lipca 2003 roku oboje zginęli w wypadku samochodowym.
Z miłości do mężczyzny swego życia Bolesława Kwiatkowskiego, specjalisty od prawa międzynarodowego, zniknęła z ekranu i wyjechała do Nowego Jorku. Pracowała w bibliotece przy ONZ. Odwiedzała przyjaciół w kraju, ale mało mówiła o sobie. Potem razem z mężem znalazła swoją przystań w Hiszpanii. Tam też, pod koniec lipca 2003 roku oboje zginęli w wypadku samochodowym.materiały prasowe
Dla rodziny była Haneczką. Jako Anna Ewa Krzyżewska figurowała tylko w dokumentach. Urodziła się 7 lutego 1939 r. w Warszawie. Rodzice: poeta i radiowiec Juliusz Walerian Krzyżewski i Maria Stanisława z Piotrowskich. Do chrztu trzymali ją Ewelina Krzyżewska, żona jej stryja Bohdana, i zaprzyjaźniony z Juliuszem Jeremi Przybora. Rodzina mieszkała przy ul. Podchorążych 87, później w Międzylesiu. Przyjaźnili się z Anną i Jarosławem Iwaszkiewiczami, często gościli u nich w Stawisku. W 1940 r. wyjechali do Chrzanowa i zamieszkali u matki Marii.

Na zdjęciu - Ewa Krzyżewska z mamą.
Dla rodziny była Haneczką. Jako Anna Ewa Krzyżewska figurowała tylko w dokumentach. Urodziła się 7 lutego 1939 r. w Warszawie. Rodzice: poeta i radiowiec Juliusz Walerian Krzyżewski i Maria Stanisława z Piotrowskich. Do chrztu trzymali ją Ewelina Krzyżewska, żona jej stryja Bohdana, i zaprzyjaźniony z Juliuszem Jeremi Przybora. Rodzina mieszkała przy ul. Podchorążych 87, później w Międzylesiu. Przyjaźnili się z Anną i Jarosławem Iwaszkiewiczami, często gościli u nich w Stawisku. W 1940 r. wyjechali do Chrzanowa i zamieszkali u matki Marii. Na zdjęciu - Ewa Krzyżewska z mamą. Archiwum Muzeum w StawiskuFotonova
W latach 60. występowała nawet w kilku filmach rocznie. Grała nie tylko główne postacie, ale także epizodyczne, w dramatach, filmach psychologicznych oraz komediach. Uwodziła, kusiła, bawiła i zawsze błyszczała. Dlatego jej role zapadały w pamięć widzów.

Na zdjęciu - w filmie Stanisłąwa Jędryki "Powrót na ziemię" (1966), gdzie stworzyła ekanowy duet ze Stanisławem Mikulskim (który rok później wcielił się w postać Hansa Klossa w serialu Janusza Morgensterna).
W latach 60. występowała nawet w kilku filmach rocznie. Grała nie tylko główne postacie, ale także epizodyczne, w dramatach, filmach psychologicznych oraz komediach. Uwodziła, kusiła, bawiła i zawsze błyszczała. Dlatego jej role zapadały w pamięć widzów. Na zdjęciu - w filmie Stanisłąwa Jędryki "Powrót na ziemię" (1966), gdzie stworzyła ekanowy duet ze Stanisławem Mikulskim (który rok później wcielił się w postać Hansa Klossa w serialu Janusza Morgensterna).BauerAKPA
Porównywano ją do Avy Gardner i Audrey Hepburn. Ona jednak nie czuła się gwiazdą. Rzadko pojawiała się na salonach, niechętnie mówiła o sobie. "Zachowywała się tak, jakby skrywała w sobie jakąś tajemnicę" - wyznał kiedyś Tadeusz Konwicki.
Porównywano ją do Avy Gardner i Audrey Hepburn. Ona jednak nie czuła się gwiazdą. Rzadko pojawiała się na salonach, niechętnie mówiła o sobie. "Zachowywała się tak, jakby skrywała w sobie jakąś tajemnicę" - wyznał kiedyś Tadeusz Konwicki.BauerAKPA
Jej talent i urodę dostrzegli zagraniczni mistrzowie kina. Podobno Carlo Ponti, zobaczywszy atrakcyjną Polkę na ekranie, powiedział: "Przyślijcie ją do Włoch, a zrobię z niej drugą Sophię Loren". 

Zagrała w 22 filmach. Ostatnim była ekranizacja powieści Michała Choromańskiego "Zazdrość i medycyna" w reżyserii Janusza Majewskiego. Niewierna Rebeka, kobieta fatalna, zmysłowa i niebezpieczna, to jej rola życia.
Jej talent i urodę dostrzegli zagraniczni mistrzowie kina. Podobno Carlo Ponti, zobaczywszy atrakcyjną Polkę na ekranie, powiedział: "Przyślijcie ją do Włoch, a zrobię z niej drugą Sophię Loren". Zagrała w 22 filmach. Ostatnim była ekranizacja powieści Michała Choromańskiego "Zazdrość i medycyna" w reżyserii Janusza Majewskiego. Niewierna Rebeka, kobieta fatalna, zmysłowa i niebezpieczna, to jej rola życia.BauerAKPA
W środę, 27 lipca 2016, mija 13 lat od tragicznej śmierci polskiej aktorki Ewy Krzyżewskiej.

Gwiazda "Popiołu i diamentu" zginęła w wypadku samochodowym w Hiszpanii. Mąż 64-letniej aktorki zginął na miejscu, ją odłączono od aparatury 2 dni później. Do Polski tragiczna wiadomość dotarła jednak dopiero 12 sierpnia.
W środę, 27 lipca 2016, mija 13 lat od tragicznej śmierci polskiej aktorki Ewy Krzyżewskiej. Gwiazda "Popiołu i diamentu" zginęła w wypadku samochodowym w Hiszpanii. Mąż 64-letniej aktorki zginął na miejscu, ją odłączono od aparatury 2 dni później. Do Polski tragiczna wiadomość dotarła jednak dopiero 12 sierpnia.BauerAKPA
Była studentką drugiego roku szkoły teatralnej, gdy zagrała w filmie Andrzeja Wajdy "Popół i diament". "O ile długo wahałem się, czy zaangażować Zbyszka Cybulskiego, o tyle Ewę wybrałem od razu. Nie do końca była aktorką, miała jednak w sobie niezależność i osobowość, a jej uroda zwracała uwagę" - powiedział Wajda.

Dwudziestoletnia debiutantka rewelacyjnie wcieliła się w postać barmanki Krystyny z hotelu Monopol. Za tę rolę otrzymała Kryształową Gwiazdę Francuskiej Akademii Filmowej. I tak zaczęła się jej kariera.
Była studentką drugiego roku szkoły teatralnej, gdy zagrała w filmie Andrzeja Wajdy "Popół i diament". "O ile długo wahałem się, czy zaangażować Zbyszka Cybulskiego, o tyle Ewę wybrałem od razu. Nie do końca była aktorką, miała jednak w sobie niezależność i osobowość, a jej uroda zwracała uwagę" - powiedział Wajda. Dwudziestoletnia debiutantka rewelacyjnie wcieliła się w postać barmanki Krystyny z hotelu Monopol. Za tę rolę otrzymała Kryształową Gwiazdę Francuskiej Akademii Filmowej. I tak zaczęła się jej kariera.BauerAKPA
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?