Reklama

Reklama

Elizabeth Holmes oszukała cały świat. W filmie zagra ją Jennifer Lawrence

Wynalazła maszynę do analiz krwi, na której zarobiła miliony. Budziła zaufanie. Była skromna, naturalna, zawsze ubrana na czarno, z psem u boku. Sęk w tym, że jej wynalazek nie działał, pieniądze przepadły, a przebiegłej bizneswoman grozi teraz 20 lat więzienia. W Elizabeth Holmes w filmie "Bad Blood" wcieli się hollywoodzka gwiazda i laureatka Oscara Jennifer Lawrence.

– Chcę zmienić świat – twierdziła Elizabeth Holmes, a inwestorzy jej zaufali

W lipcu ma ruszyć proces Elizabeth Holmes i jej narzeczonego Ramesha "Sunny" Balwaniego, który pełnił funkcję prezesa w spółce Theranos. 14 czerwca 2018 roku FBI postawiło Elizabeth zarzuty oszustwa względem inwestorów, lekarzy i pacjentów.

Przed nią proces, w którym może dostać karę nawet 20 lat więzienia. Już wiadomo, że nie będzie łatwy, bo na prawie wszystkie pytania prawników kobieta odpowiada: - Nie wiem, nie pamiętam.

Świetne znajomości

Jeszcze niedawno chwaliła się pamięcią idealną. Udowadniała swój geniusz, cytując obszerne fragmenty powieści Jane Austin. Starannie pielęgnowała wizerunek, który stworzyła, inspirując się Stevem Jobsem. Ubrana zawsze na czarno, pojawiała się w biurze z samego rana z psem rasy husky u boku. Opowiadała, że do życia wystarcza jej skromna kawalerka, w lodówce zaś ma tylko wodę mineralną.

Reklama

Twierdziła, że jej marzeniem były studia medyczne, ale zawsze bała się zastrzyków. Lęk przed igłami zainspirował ją do badań nad maszyną, która przeprowadzi analizy krwi na podstawie tylko kilku kropel. Niepotrzebna będzie strzykawka i sporej wielkości probówki, a jedynie drobne nakłucie i mikropróbka.

Jej profesorowie ze studiów na kierunku inżynierii biochemicznej nie uwierzyli w ten projekt i nie chcieli patronować jej badaniom. Wtedy opuściła uczelnię i w piwnicy akademika założyła spółkę Theranos.

Był rok 2003, a ona miała 19 lat. Od tej pory zaczęła kreować się na samorodny talent, geniusza, który myśli niestandardowo. A do tego żadne studia nie są jej potrzebne. Jeden z przyjaciół zapoznał ją z inwestorami polującymi na obiecujące startupy. Tak się zaczęło.

Rzetelność Elizabeth zdawały się uwiarygadniać znajomości z prominentnymi osobami, m.in. z Chelseą Clinton, córką byłego prezydenta USA, a potem także kolejne nagrody i tytuły, m.in. "Kobiety Roku", "Najmłodszej milionerki na świecie", "Ambasadorki przedsiębiorczości". Ten ostatni przyznał jej sam prezydent Barack Obama.

Podbijała stawkę

W 2013 roku niewielkie urządzenie "Edison", wymyślone przez Holmes, zaczęto instalować w marketach. Chodziło o to, by można było niedrogo przebadać się przy okazji zakupów. To zapowiadało prawdziwą rewolucję dla mniej zamożnych Amerykanów, którzy mają ograniczony dostęp do służby zdrowia. Urządzeniem interesowały się też szpitale.

Ekonomiści szacowali, że spółka Holmes jest warta 9 mld dolarów! Ona sama podbijała stawkę, twierdząc m.in., że jej urządzenie wykorzystuje amerykańska armia.

Temat na film

Nie uwierzył w to dziennikarz John Carreyrou z "Wall Street Journal". Po jego śledztwie i niezależnej analizie "Edisona", która wykazała, że maszyna nie działa, majątek firmy gwałtownie spadł do zera.

Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odkryła, na jaką skalę inwestorzy byli oszukiwani i szybko postawiła Elizabeth zarzuty. Sprawa bulwersuje po obu stronach oceanu, ale też... budzi zainteresowanie twórców z Hollywood!

Przypadek sprytnej oszustki, która tak starannie dbała o swój wizerunek, to idealny pomysł na film. Już powstał dokument "Wynalazczyni. Dolina Krzemowa w kropli krwi" (dostępny na HBO GO), a teraz do roli w fabule "Bad Blood" szykuje się Jennifer Lawrence. Scenariusz napisał Carreyrou wraz z Vanessą Taylor (nominowana do Oscara za "Kształt wody", współautorka "Gry o tron").

Na fotelu reżysera zasiądzie Adam McKay, twórca nominowanego do Oscara głośnego filmu politycznego "Vice".

Anna Janiak

Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: Jennifer Lawrence

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje