"Duchy": Powstaje film inspirowany słynnym "Pociągiem" Jerzego Kawalerowicza

Główne role w "Duchach" grają Barbara Liberek i jacek Poniedziałek
Główne role w "Duchach" grają Barbara Liberek i jacek Poniedziałekmateriały prasowe
"Wsiadaj pan, no wsiadaj pan! Koniecznie chce pan trafić do szpitala?" - krzyczy konduktor do mężczyzny, który w ostatniej chwili skacze na stopnie wagonu. Tę scenę Zbigniew Cybulski zagrał w filmie "Pociąg". Osiem lat później, 8 stycznia 1967 roku, na Dworcu Głównym we Wrocławiu aktor próbował wskoczyć do ruszającego właśnie do Warszawy porannego ekspresu Odra, pośliznął się na stopniach wagonu, wpadł pod koła i zginął.
"Wsiadaj pan, no wsiadaj pan! Koniecznie chce pan trafić do szpitala?" - krzyczy konduktor do mężczyzny, który w ostatniej chwili skacze na stopnie wagonu. Tę scenę Zbigniew Cybulski zagrał w filmie "Pociąg". Osiem lat później, 8 stycznia 1967 roku, na Dworcu Głównym we Wrocławiu aktor próbował wskoczyć do ruszającego właśnie do Warszawy porannego ekspresu Odra, pośliznął się na stopniach wagonu, wpadł pod koła i zginął.Agencja FORUM
Pomysł filmu narodził się w sleepingu relacji Warszawa - Szczecin. Kawalerowicz pokonywał setki kilometrów, by spotkać się z Lucyną Winnicką, swą późniejszą żoną, pracującą w jednym z tamtejszych teatrów.

"Znalazłem się w sytuacji, kiedy nie było już miejscówek, więc konduktor postanowił umieścić mnie w przedziale, który wydawał się pusty - opowiadał reżyser w "Prywatnej historii kina". - Właścicielka biletu na to miejsce zjawiła się w ostatniej chwili, kiedy ja już się zagospodarowałem. Zaczęła się dziwna noc - przegadałem z tą panią parę dobrych godzin. Opowiadała mi swoje życie, a ja głównie słuchałem, prawie nie mówiąc nic o sobie. I z tego powstał pomysł filmu".

Winnicką na planie mąż traktował szczególnie surowo. "Chyba gorzej niż kogokolwiek innego. Pilnował, żeby mnie specjalnymi względami nie obdarzać" - wspominała po latach aktorka.
Pomysł filmu narodził się w sleepingu relacji Warszawa - Szczecin. Kawalerowicz pokonywał setki kilometrów, by spotkać się z Lucyną Winnicką, swą późniejszą żoną, pracującą w jednym z tamtejszych teatrów. "Znalazłem się w sytuacji, kiedy nie było już miejscówek, więc konduktor postanowił umieścić mnie w przedziale, który wydawał się pusty - opowiadał reżyser w "Prywatnej historii kina". - Właścicielka biletu na to miejsce zjawiła się w ostatniej chwili, kiedy ja już się zagospodarowałem. Zaczęła się dziwna noc - przegadałem z tą panią parę dobrych godzin. Opowiadała mi swoje życie, a ja głównie słuchałem, prawie nie mówiąc nic o sobie. I z tego powstał pomysł filmu". Winnicką na planie mąż traktował szczególnie surowo. "Chyba gorzej niż kogokolwiek innego. Pilnował, żeby mnie specjalnymi względami nie obdarzać" - wspominała po latach aktorka.Agencja FORUM
Trzecią osobą dramatu jest chłopak, Staszek (w tej roli Zbigniew Cybulski), zakochany w Marcie i podążający za nią, choć, jak można się domyślać, ona traktowała ich związek tylko jako przelotny romans. On jednak nie chce pogodzić się z ich rozstaniem.
Trzecią osobą dramatu jest chłopak, Staszek (w tej roli Zbigniew Cybulski), zakochany w Marcie i podążający za nią, choć, jak można się domyślać, ona traktowała ich związek tylko jako przelotny romans. On jednak nie chce pogodzić się z ich rozstaniem.Agencja FORUM
Krytycy pisali, że "Pociąg" trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty i podczas seansu widz cały czas ma nadzieję, że między Martą i Jerzym zrodzi się uczucie.

Recenzenci rozpisywali się o "wirtuozerskim popisie realizacyjnym" i "wnikliwych portretach psychologicznych bohaterów". "Jerzy Kawalerowicz rozprawia się z zaskakująco dużą ilością ludzkich problemów, doskonale wplatając też wątek kryminalny" - pisali. Lucynie Winnickiej obraz przyniósł międzynarodową sławę.
Krytycy pisali, że "Pociąg" trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty i podczas seansu widz cały czas ma nadzieję, że między Martą i Jerzym zrodzi się uczucie. Recenzenci rozpisywali się o "wirtuozerskim popisie realizacyjnym" i "wnikliwych portretach psychologicznych bohaterów". "Jerzy Kawalerowicz rozprawia się z zaskakująco dużą ilością ludzkich problemów, doskonale wplatając też wątek kryminalny" - pisali. Lucynie Winnickiej obraz przyniósł międzynarodową sławę.Agencja FORUM
Główni bohaterowie Marta (Lucyna Winnicka) i Jerzy (Leon Niemczyk) przez pomyłkę przy zakupie biletów zmuszeni są spędzić ze sobą długą podróż w jednym przedziale w wagonie sypialnym. Oboje mają za sobą ciężkie przeżycia: ona - zawód miłosny, on (lekarz) - śmierć kilkunastoletniej pacjentki na stole operacyjnym.
Główni bohaterowie Marta (Lucyna Winnicka) i Jerzy (Leon Niemczyk) przez pomyłkę przy zakupie biletów zmuszeni są spędzić ze sobą długą podróż w jednym przedziale w wagonie sypialnym. Oboje mają za sobą ciężkie przeżycia: ona - zawód miłosny, on (lekarz) - śmierć kilkunastoletniej pacjentki na stole operacyjnym.Agencja FORUM

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?