Dorota Stalińska: Kobieta z hartowanej stali

Oprac.: Tomasz Bielenia

Dorota Stalińska
Dorota StalińskaKrzysztof KuczykAgencja FORUM

Może zagrać prostą dziewczynę i damę z salonów

Jedna z życiowych pasji Stalińskiej to sport, m.in. pływanie i jazda konna. Aktorka trenowała też szermierkę.
Jedna z życiowych pasji Stalińskiej to sport, m.in. pływanie i jazda konna. Aktorka trenowała też szermierkę.Piotr FotekReporter
Teatralnej publiczności artystka znana jest również z monodramu "Zgaga, czyli tragiczne skutki poplątania jedzenia z miłością", który w 1996 r. miał premierę w Teatrze Buffo w Warszawie. Tekst "Zgagi" Stalińska napisała sama (na motywach powieści Nory Ephron). Jest aktorką w tym przedstawieniu, jego reżyserką, producentką, a także autorką kostiumów i scenografii.
Teatralnej publiczności artystka znana jest również z monodramu "Zgaga, czyli tragiczne skutki poplątania jedzenia z miłością", który w 1996 r. miał premierę w Teatrze Buffo w Warszawie. Tekst "Zgagi" Stalińska napisała sama (na motywach powieści Nory Ephron). Jest aktorką w tym przedstawieniu, jego reżyserką, producentką, a także autorką kostiumów i scenografii.Jacek Dominski Reporter
W 2001 r. działalność rozpoczęła Fundacja Doroty Stalińskiej Nadzieja, której cel stanowi podejmowanie i finansowanie działań w celu zapobiegania wypadkom drogowym oraz niesienie pomocy ich ofiarom.  

"W 1998 r. cudem przeżyłam straszny wypadek na jednej z wylotowych dróg Warszawy w Sękocinie (koło Magdalenki). Na tym skrzyżowaniu wcześniej zginęło bardzo wiele osób i wiele osób zostało okaleczonych. I wtedy przysięgłam Bogu, że skoro mnie ocalił, ja zrobię wszystko, by ocalić innych. Po trzech latach starań w 2001 r. otworzyłam oficjalnie Fundację" - tłumaczyła aktorka.
W 2001 r. działalność rozpoczęła Fundacja Doroty Stalińskiej Nadzieja, której cel stanowi podejmowanie i finansowanie działań w celu zapobiegania wypadkom drogowym oraz niesienie pomocy ich ofiarom. "W 1998 r. cudem przeżyłam straszny wypadek na jednej z wylotowych dróg Warszawy w Sękocinie (koło Magdalenki). Na tym skrzyżowaniu wcześniej zginęło bardzo wiele osób i wiele osób zostało okaleczonych. I wtedy przysięgłam Bogu, że skoro mnie ocalił, ja zrobię wszystko, by ocalić innych. Po trzech latach starań w 2001 r. otworzyłam oficjalnie Fundację" - tłumaczyła aktorka.AKPA
Miałam ogromne szczęście, które rzadko dane jest naszym aktorom, że scenariusz ten powstał z myślą o mnie - wspominała Dorota Stalińska. "Krzyk" to trzeci - po "Bez miłości" i "Debiutantce" wspólny film jej i Barbary Sass. Po raz kolejny aktorka zagrała wyrazistą bohaterkę, współczesną młodą kobietę, ale w tym przypadku, w przeciwieństwie do poprzednich dwóch, stawką w walce, jaką toczy, nie jest wspinanie się po szczeblach kariery zawodowej, ale nowe życie.

Za swą kreację - jedną z najciekawszych kobiecych w polskim kinie lat 80. - Dorota Stalińska została nagrodzona na festiwalach w Gdyni, Koszalinie i San Sebastian, a czytelnicy "Filmu" przyznali jej Złotą Kaczkę.
Miałam ogromne szczęście, które rzadko dane jest naszym aktorom, że scenariusz ten powstał z myślą o mnie - wspominała Dorota Stalińska. "Krzyk" to trzeci - po "Bez miłości" i "Debiutantce" wspólny film jej i Barbary Sass. Po raz kolejny aktorka zagrała wyrazistą bohaterkę, współczesną młodą kobietę, ale w tym przypadku, w przeciwieństwie do poprzednich dwóch, stawką w walce, jaką toczy, nie jest wspinanie się po szczeblach kariery zawodowej, ale nowe życie. Za swą kreację - jedną z najciekawszych kobiecych w polskim kinie lat 80. - Dorota Stalińska została nagrodzona na festiwalach w Gdyni, Koszalinie i San Sebastian, a czytelnicy "Filmu" przyznali jej Złotą Kaczkę.AKPA
W kolejnych latach Stalińską oglądać można było m.in. w filmach: "Dziewczęta z Nowolipek" (1985, reż. Barbara Sass), "Dekalog, Trzy" (jako pracownica PKP jeżdżąca na deskorolce, 1988, reż. Krzysztof Kieślowski), "Historia niemoralna" (1990, reż. Barbara Sass), "Ferdydurke" (1991, reż. Jerzy Skolimowski), "Ryś" (2007, reż. Stanisław Tym).
W kolejnych latach Stalińską oglądać można było m.in. w filmach: "Dziewczęta z Nowolipek" (1985, reż. Barbara Sass), "Dekalog, Trzy" (jako pracownica PKP jeżdżąca na deskorolce, 1988, reż. Krzysztof Kieślowski), "Historia niemoralna" (1990, reż. Barbara Sass), "Ferdydurke" (1991, reż. Jerzy Skolimowski), "Ryś" (2007, reż. Stanisław Tym).INPLUSEast News
Stalińska urodziła się 1 czerwca 1953 roku. Studiowała w PWST w Warszawie, studia ukończyła w 1976 r. W tym samym roku wystąpiła w "Człowieku z marmuru" Andrzeja Wajdy - jako fotoreporterka robiąca zdjęcia na Okęciu. W tym samym roku mogliśmy ją również oglądać w "Niedzielnych dzieciach" Agnieszki Holland, gdzie wcieliła się w przyjaciółkę głównej bohaterki.
Stalińska urodziła się 1 czerwca 1953 roku. Studiowała w PWST w Warszawie, studia ukończyła w 1976 r. W tym samym roku wystąpiła w "Człowieku z marmuru" Andrzeja Wajdy - jako fotoreporterka robiąca zdjęcia na Okęciu. W tym samym roku mogliśmy ją również oglądać w "Niedzielnych dzieciach" Agnieszki Holland, gdzie wcieliła się w przyjaciółkę głównej bohaterki. INPLUSEast News
"Kobieta z hartowanej stali. Kogo można by nazwać takim przydomkiem w polskiej kinematografii? To określenie pasuje tylko do jednej aktorki i to nie tylko przez zbieżność nazwiska. Dorota Stalińska (...) to prawdziwy wulkan na naszej polskiej scenie, kobieta pracująca, która żadnych wyzwań się nie boi. Jest aktorką, piosenkarką, scenarzystką, producentką, księgową - jak trzeba, kostiumografem. (...) Dzieciństwo i młodość spędziła w Gdańsku i tam realizowała swoje pasje sportowe i teatralne w Staromiejskim Domu Kultury" - pisał w 2010 r. "Głos Wielkopolski".
"Kobieta z hartowanej stali. Kogo można by nazwać takim przydomkiem w polskiej kinematografii? To określenie pasuje tylko do jednej aktorki i to nie tylko przez zbieżność nazwiska. Dorota Stalińska (...) to prawdziwy wulkan na naszej polskiej scenie, kobieta pracująca, która żadnych wyzwań się nie boi. Jest aktorką, piosenkarką, scenarzystką, producentką, księgową - jak trzeba, kostiumografem. (...) Dzieciństwo i młodość spędziła w Gdańsku i tam realizowała swoje pasje sportowe i teatralne w Staromiejskim Domu Kultury" - pisał w 2010 r. "Głos Wielkopolski".INPLUSEast News
Rok później Stalińska wystąpiła w roli Hanki Ordonówny w biograficznym obrazie "Miłość ci wszystko wybaczy" (na zdjęciu) w reż. Janusza Rzeszewskiego, a w 1982 w filmie Barbary Sass pt. "Krzyk", pokazanym na festiwalu w San Sebastian. 

W "Krzyku" wcieliła się w postać młodej złodziejki z warszawskiej Pragi, Marianny "Perełki", kreując "wycieniowany psychologicznie portret wulgarnej dziewczyny z marginesu".
Rok później Stalińska wystąpiła w roli Hanki Ordonówny w biograficznym obrazie "Miłość ci wszystko wybaczy" (na zdjęciu) w reż. Janusza Rzeszewskiego, a w 1982 w filmie Barbary Sass pt. "Krzyk", pokazanym na festiwalu w San Sebastian. W "Krzyku" wcieliła się w postać młodej złodziejki z warszawskiej Pragi, Marianny "Perełki", kreując "wycieniowany psychologicznie portret wulgarnej dziewczyny z marginesu".INPLUSEast News
Cztery lata później, u Barbary Sass, zagrała dziennikarkę Ewę Bracką w filmie "Bez miłości". Otrzymała za tę rolę nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. 

"Bracka, młoda dziennikarka z popołudniowej gazety, podczas jednego z nocnych rajdów reporterskich z milicją trafia do hotelu robotniczego, gdzie robi zdjęcia młodej pijanej dziewczynie, zamieszanej w awanturę. Pisanie drobnych informacji nie zaspokaja ambicji Ewy, pragnie zrobić szybką karierę, 'żyć jak najlepiej i za wszelką cenę'" - tak postać tę opisuje łódzka szkoła filmowa na swoim portalu Filmpolski.pl.
Cztery lata później, u Barbary Sass, zagrała dziennikarkę Ewę Bracką w filmie "Bez miłości". Otrzymała za tę rolę nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. "Bracka, młoda dziennikarka z popołudniowej gazety, podczas jednego z nocnych rajdów reporterskich z milicją trafia do hotelu robotniczego, gdzie robi zdjęcia młodej pijanej dziewczynie, zamieszanej w awanturę. Pisanie drobnych informacji nie zaspokaja ambicji Ewy, pragnie zrobić szybką karierę, 'żyć jak najlepiej i za wszelką cenę'" - tak postać tę opisuje łódzka szkoła filmowa na swoim portalu Filmpolski.pl.AKPA
Dorota Stalińska w filmie "Krzyk"
Dorota Stalińska w filmie "Krzyk" AKPAAKPA

"Historia niemoralna" Doroty Stalińskiej

Wkrótce po premierze "Historia niemoralna" wywołała falę dyskusji i polemik. Część krytyków ganiła reżyserkę za zbyt natrętny ich zdaniem autotematyzm. "Taki film można sobie nakręcić prywatnie na kasecie wideo i pokazywać w gronie znajomych" - pisano. Rzeczywiście, film jest daleko bardziej bezkompromisowy niż - też przecież autotematyczne - "Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy. Barbara Sass nie cofa się przed drastycznością, o sprawach intymnych, by nie rzec wstydliwych, mówi głośno i bez ogródek - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego.
Wkrótce po premierze "Historia niemoralna" wywołała falę dyskusji i polemik. Część krytyków ganiła reżyserkę za zbyt natrętny ich zdaniem autotematyzm. "Taki film można sobie nakręcić prywatnie na kasecie wideo i pokazywać w gronie znajomych" - pisano. Rzeczywiście, film jest daleko bardziej bezkompromisowy niż - też przecież autotematyczne - "Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy. Barbara Sass nie cofa się przed drastycznością, o sprawach intymnych, by nie rzec wstydliwych, mówi głośno i bez ogródek - czytamy w Internetowej Bazie Filmu Polskiego.archiwum Filmu Agencja FORUM
Dorota Stalińska wcieliła się w "Historii niemoralnej" w znaną aktorkę, która wraca z zagranicy, gdzie otrzymała nagrodę na prestiżowym festiwalu filmowym. Sukces sprawia, że pozuje na gwiazdę wielkiego formatu i odrzuca rolę w spektaklu telewizyjnym, twierdząc że honorarium jest zbyt niskie.
Dorota Stalińska wcieliła się w "Historii niemoralnej" w znaną aktorkę, która wraca z zagranicy, gdzie otrzymała nagrodę na prestiżowym festiwalu filmowym. Sukces sprawia, że pozuje na gwiazdę wielkiego formatu i odrzuca rolę w spektaklu telewizyjnym, twierdząc że honorarium jest zbyt niskie.archiwum Filmu Agencja FORUM
"Jeśli ta historia jest niemoralna, to w tym sensie, że trzeba ekspresyjnej Aktorki, która odważyłaby się na odsłonięcie kulisów własnego życia i współpracy z reżyserką po to, by ta, nie pokazując się na ekranie, znalazła materiał do przedrzeźniania własnego losu" – pisała o bohaterkach filmu Monika Talarczyk ["Kwartalnik Filmowy"].

Z kolei Paweł Biliński ['Pleograf. Kwartalnik Akademii Polskiego Filmu"] zauważał wyjątkowość dzieła Sass nie tylko na gruncie polskiej kinematografii, nazywając "Historię niemoralną" "fenomenem na szerszą skalę". 

"W dziejach kina niewiele powstało znaczących utworów autotematycznych wyreżyserowanych przez kobiety, w których ponadto przyjmowano by perspektywę feministyczną. Choćby i z tego względu misterne dzieło Sass (...) zasługuje dziś na rewaloryzację i ponowne odkrycie" - zauważył Biliński.
"Jeśli ta historia jest niemoralna, to w tym sensie, że trzeba ekspresyjnej Aktorki, która odważyłaby się na odsłonięcie kulisów własnego życia i współpracy z reżyserką po to, by ta, nie pokazując się na ekranie, znalazła materiał do przedrzeźniania własnego losu" – pisała o bohaterkach filmu Monika Talarczyk ["Kwartalnik Filmowy"]. Z kolei Paweł Biliński ['Pleograf. Kwartalnik Akademii Polskiego Filmu"] zauważał wyjątkowość dzieła Sass nie tylko na gruncie polskiej kinematografii, nazywając "Historię niemoralną" "fenomenem na szerszą skalę". "W dziejach kina niewiele powstało znaczących utworów autotematycznych wyreżyserowanych przez kobiety, w których ponadto przyjmowano by perspektywę feministyczną. Choćby i z tego względu misterne dzieło Sass (...) zasługuje dziś na rewaloryzację i ponowne odkrycie" - zauważył Biliński.archiwum Filmu Agencja FORUM
"Historia niemoralna" była kolejną ekranową współpracą Stalińskiej i reżyserki Barbary Sass. Za rolę dziennikarki we wcześniejszym "Bez miłości" Stalińska otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Z kolei rolę młodej złodziejki z warszawskiej Pragi w kolejnym filmie duetu - "Krzyk" - Sass napisała już specjalnie z myślą o Stalińskiej. "Historia niemoralna" była jednak najbardziej autobiograficznym z dotychczasowych filmów tandemu.
"Historia niemoralna" była kolejną ekranową współpracą Stalińskiej i reżyserki Barbary Sass. Za rolę dziennikarki we wcześniejszym "Bez miłości" Stalińska otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Z kolei rolę młodej złodziejki z warszawskiej Pragi w kolejnym filmie duetu - "Krzyk" - Sass napisała już specjalnie z myślą o Stalińskiej. "Historia niemoralna" była jednak najbardziej autobiograficznym z dotychczasowych filmów tandemu.archiwum Filmu Agencja FORUM
Pomysł na historię burzliwego związku pomiędzy dwiema kobietami, reżyserką i aktorką, wzięty został przez Barbarę Sass z własnych i Doroty Stalińskiej doświadczeń. "Historia niemoralna" zawiera bowiem pewne fakty z biografii obu artystek.
Pomysł na historię burzliwego związku pomiędzy dwiema kobietami, reżyserką i aktorką, wzięty został przez Barbarę Sass z własnych i Doroty Stalińskiej doświadczeń. "Historia niemoralna" zawiera bowiem pewne fakty z biografii obu artystek.archiwum Filmu Agencja FORUM

Pływanie, jazda konna, szermierka

Dorota Stalińska pozuje fotoreporterom na festiwalu w Międzyzdrojach
Dorota Stalińska pozuje fotoreporterom na festiwalu w MiędzyzdrojachNiemiec AKPA

Kto jest ojcem syna Doroty Stalińskiej?

Dorota Stalińska z synem Pawłem
Dorota Stalińska z synem PawłemEngelbrechtAKPA

Dorota Stalińska i Dorota Pomykała jako "Moje stare"

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?