Reklama

Reklama

"Dom, który zbudował Jack": Najbrutalniejszy film von Triera

"Dom, który zbudował Jack" to podszyty czarnym humorem, długo oczekiwany thriller Larsa von Triera, reżysera "Nimfomanki", "Antychrysta" i "Melancholii". W rolach głównych wystąpili Matt Dillon ("Miasto gniewu"), Uma Thurman ("Nimfomanka", "Kill Bill"), Riley Keough ("American Honey") oraz Bruno Ganz ("Niebo nad Berlinem", "Upadek", "Nosferatu Wampir").

"Dom, który zbudował Jack" to podszyty czarnym humorem, długo oczekiwany thriller Larsa von Triera, reżysera "Nimfomanki", "Antychrysta" i "Melancholii". W rolach głównych wystąpili Matt Dillon ("Miasto gniewu"), Uma Thurman ("Nimfomanka", "Kill Bill"), Riley Keough ("American Honey") oraz Bruno Ganz ("Niebo nad Berlinem", "Upadek", "Nosferatu Wampir").
Matt Dillon w filmie "Dom, który zbudował Jack" /Christian Geisnaes / Zentropa /materiały dystrybutora

Tytułowy Jack to nowa postać w mrocznym popkulturowym klanie, obok Kuby Rozpruwacza, Dextera czy Hannibala Lectera. Duński reżyser pokazuje kilkanaście lat z życia seryjnego mordercy, który widzi swoje zbrodnie jako mroczne dzieła sztuki. Jaki kształt nada swojej zbrodni doskonałej?

Portretując okrutnego, acz piekielnie inteligentnego zabójcę, Lars von Trier sięga po motywy z malarstwa Francisa Bacona, poezję Williama Blake’a i muzykę wybitnego pianisty Glenna Goulda. Zaprasza widza do udziału w widowisku, które wymaga zarówno mocnych nerwów, jak i otwartej głowy.

Trier nakręcił wiele filmów o dobrych kobietach - tym razem postanowił opowiedzieć o złym mężczyźnie. "Dom, który zbudował Jack" to prowokacyjne, śmiałe, pełne wizualnych pomysłów kino poszukujące odpowiedzi na pytanie o naturę dobra i zła.

Reklama

Podczas premierowego pokazu nowego filmu Larsa von Triera  na majowym festiwalu w Cannes publiczność masowo opuszczała salę kinową.

"Nigdy jeszcze nie widziałem czegoś podobnego na festiwalu filmowym" - napisał na Twitterze recenzent "Variety" Ramin Setoodeh. "Ponad 100 osób wyszło z seansu filmu 'Dom, który zbudował Jack' Larsa von Triera, który zawiera sceny okaleczania kobiet i dzieci. 'To obrzydliwe' - powiedziała jedna z kobiet" - dodał dziennikarz.

Widownia zaczęła opuszczać kino po tym, jak grany przez Matta Dillona bohater wymierzył strzelbę w kierunku dwójki dzieci i z zimną krwią odstrzelił im głowy. "Dlaczego Cannes pozwoliło na seans tego filmu?" - pytał retorycznie dziennikarz.

Publiczność, która znalazła się na seansie filmu von Triera, została ostrzeżona przed pokazem, że dzieło duńskiego reżysera zawiera sceny "sadystycznej przemocy".

- Czekaliśmy na nowy film Larsa Von Triera w napięciu. "Dom, który zbudował Jack" zapowiadał się na skandal, ale mało kto spodziewał się, że reżyser zrobi taki numer. Kiedy po premierze "Melancholii" mówił o zrozumieniu dla Hitlera, canneńscy decydenci wyprosili go z Lazurowego Wybrzeża i zamknęli drzwi festiwalowego pałacu na siedem lat. Kiedy zapanowała zgoda i pozwolono von Trierowi wrócić w blasku fleszy na czerwony dywan, musiał zrobić to na własnych warunkach. I zrobił - pisał z Cannes wysłannik Interii, Artur Zaborski, nawiązując do trwającej 7 lat nieobecności Duńczyka na Croisette.

- W najnowszym filmie [von Trier] podważa wszystko to, co Cannes stara się promować. Jest więc ostry komentarz do #MeToo i Time’s Up, jest zrównanie artysty z mordercą, jest też laurka wysłana do Hitlera. Trudno to wszystko znieść z dwóch powodów - pretensjonalności i nudy - pisze Zaborski.

"W żadnym ze swych dotychczasowych dzieł twórca 'Melancholii' i 'Przełamując fale' nie posunął się tak daleko: przesunął granice zarówno twórczej wolności jak dostępu do stanu własnego umysłu" - czytamy z kolei w portalu Indiewire.

W nowym dziele duńskiego skandalisty w głównych rolach zobaczymy m.in. Matta Dillona i Umę Thurman.

"Wybrałem Matta i Umę, ponieważ nie potrafią czytać" - von Trier przyznał z właściwym sobie sarkazmem. "Było bardzo wielu aktorów, którym wysłaliśmy scenariusz, który powiedzieli, że zrobiliby wszystko, byle tylko móc ze mną pracować. Jednak nie przy tym filmie" - ujawnił Duńczyk.

Dillon wcieli się w seryjnego mordercę, Umie Thurman przypadnie w udziale rola jednej z jego pięciu ofiar. W pozostałych rolach wystąpią: Siobhan Fallon Hogan, Sofie Gråbøl, Riley Keough i Bruno Ganz.

Lars von Trier przyznał w marcu, że "Dom, który zbudował Jack" będzie najbrutalniejszym filmem, jaki nakręcił.

Obraz trafi na ekrany polskich kin 5 października.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dom który zbudował Jack

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy