Dlaczego nie powstała trzecia część "Vabanku"? Nie udało się zdobyć pieniędzy
Oprac.: Tomasz Bielenia
Jedną z najwybitniejszych aktorskich kreacji Jana Machulskiego była rola kasiarza Hanryka Kwinty w filmie Juliusza Machulskiego "Vabank" oraz sequelu "Vabank II, czyli riposta". W planach była też trzecia część serii, która miała rozgrywać się w czasie hitlerowskiej okupacji. "Może trudno w to uwierzyć, ale nie udało nam się zdobyć pieniędzy" - zdradził Juliusz Machulski.
Jan MachulskiNiemiec AKPA
Akcja "Vabanku" rozgrywała się w latach 30. XX wieku w Warszawie. Głównym bohaterem kryminalnej intrygi był kasiarz Henryk Kwinto (Jan Machulski), którego poznajemy, gdy opuszcza więzienie po odbyciu 6-letniego wyroku. Kwinto nie czeka długo, by się zemścić. Najlepszym sposobem na utarcie nosa swemu antagoniście, bankierowi Kramerowi (Leonard Pietraszak), jest napad na jego bank. Pomogą mu w tym dawny znajomy Duńczyk (Witold Pyrkosz, otwiera się w nowym oknie) oraz dwaj bracia "Moks" i "Nuta" (Krzysztof Kiersznowski i Jacek Chmielnik).
"Ucho od śledzia" - tym stwierdzeniem bankier Kramer, grany przez Leonarda Pietraszaka, dał do zrozumienia, że jego banku, nie da się obrabować. Powiedzenie weszło do rodzimego slangu, jako coś niemożliwego do zrealizowania, a Pietraszak, również dzięki temu powiedzeniu, na zawsze zapisał się w historii polskiego kina.
- Często się z tym spotykam, że ludzie jak mnie zobaczą, to się łapią za to ucho albo mówią "ucho od śledzia". Jeśli komuś się uda mnie rozpoznać, to słyszę "ucho od śledzia". Wiele osób będzie się na ten temat zastanawiać. Owszem, powiedziałem to, możecie nawet zdziwić się, ale to wszystko jest ucho od śledzia - aktor mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.East News/POLFILM
„Chciałem udowodnić, że w Polsce można zrobić dobry film kryminalny" - z takimi ambicjami Juliusz Machulski przystępował do realizacji swego reżyserskiego debiutu, kryminalnej komedii "Vabank" (w środę, 1 marca, mija dokładnie 35 lat od premiery obrazu).
Scenariusz, pisany początkowo z myślą o Januszu Majewskim, ostatecznie wyreżyserował sam autor, rozpoczynając trwającą już ponad 30 lat karierę filmową.East News/POLFILM
"'Vabank' jest bodaj jedynym polskim filmem na przestrzeni ostatnich burzliwych lat przyjętym bezspornie przez wszystkich – władze, krytykę i publiczność. 'Vabank' idzie kompletami i po raz pierwszy od długiego czasu operują z jego okazji 'koniki', pokątni spekulanci biletami (…). Jest to istotnie pierwsza polska komedia policyjna, którą ogląda się od początku do końca z niesłabnącym zainteresowaniem, w której każdy szczegół służy akcji, scena zazębia się o scenę, zaś całość rozwija się jak logiczny mechanizm, którego sama obserwacja przynosi satysfakcję estetyczną" - pisał w recenzji w "Polityce" Zygmunt Kałużyński.East News/POLFILM
Konstruując intrygę, Machulski celowo nie silił się na oryginalność. Wytropione przez koneserów X Muzy nawiązania do "Żądła", "Rozmowy", "Rififi" i innych klasyków światowego kina to zabieg celowy i dokładnie przemyślany. W ten sposób "Vabank" do swoich licznych walorów dołącza jeszcze jeden: inteligentną grę z konwencją, w której jest zrealizowany - kryminalnej komedii retro - czytamy w opisie filmu na stronach Internetowej Bazy Filmu Polskiego.East News/POLFILM
Trzy lata po premierze "Vabanku" Machulski nakręcił sequel - "Vabank II, czyli riposta" (1985). W planach była także realizacja "trójki".
"Może trudno w to uwierzyć, ale nie udało nam się zdobyć pieniędzy. O 'Vabanku 3' zaczęliśmy poważnie myśleć gdzieś tak w 1989 roku. A wtedy była już zupełnie inna sytuacja. I chociaż ci bohaterowie są lubiani, odnieśli sukces, to fakt, że zaczynali się starzeć, zmniejszał nasze szanse" - zdradził Machulski.
East News/POLFILM
Nie wszyscy wiedzą, że w Machulski chciał, by w "Vabanku" zagrali Marek Kondrat i Jerzy Stuhr. Dla pierwszego szykowana była rola Moksa (ostatecznie zagrał ją Jacek Chmielnik), drugi miał wcielić się w postać kochanka żony Kwinty. Kondrat zrezygnował nagle z występu w "Vabanku" dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć, Stuhr nie dał się przekonać do drugoplanowego występu. Dzięki Jerzemu Stuhrowi reżyser poznał jednak studentkę Elżbietę Zającównę, która zagrała Natalię.
"Chciałem, żeby to była zupełnie nieznana aktorka. I Zającówna okazała się najlepsza na zdjęciach próbnych" - powiedział Machulski. East News/POLFILM
Główną rolę debiutujący reżyser powierzył swemu ojcu - Janowi Machulskiemu. Była to kreacja, która przeczyła dotychczasowemu wizerunkowi aktora, znanego z ról amantów i ciepłych, sympatycznych ludzi.
"Zrobiliśmy mu zdjęcia w pełnej charakteryzacji. On już wtedy trochę wyłysiał, ale próbował to jeszcze ukrywać. Mówię mu: 'Słuchaj, ostrzyż się na krótko, nie ukrywaj tej łysiny'. Prosiłem go, żeby wyobraził sobie człowieka zamkniętego w sobie - to bardzo dużo dało" - reżyser mówił w wywiadzie dla "Kina".East News/POLFILM
Akcja "Vabanku" rozgrywała się w latach 30. XX wieku w Warszawie. Głównym bohaterem kryminalnej intrygi był kasiarz Henryk Kwinto (Jan Machulski), którego poznajemy, gdy opuszcza więzienie po odbyciu 6-letniego wyroku. Kwinto nie czeka długo, by się zemścić. Najlepszym sposobem na utarcie nosa swemu antagoniście, bankierowi Kramerowi (Leonard Pietaszak), jest napad na jego bank. Pomogą mu w tym dawny znajomy Duńczyk (Witold Pyrkosz) oraz dwaj bracia "Moks" i "Nuta" (Krzysztof Kiersznowski i Jacek Chmielnik).East News/POLFILM
W postać Duńczyka, mistrza unieszkodliwiania systemów alarmowych, który pomaga głównemu bohaterowi w obrabowaniu banku, wcielił się w filmie Machulskiego Witold Pyrkosz.East News/POLFILM
To, że Kwinto gra w filmie na trąbce, reżyser "wziął" od swojego ojca.
"Stało się dla mnie jasne, że Kwinto musi grać na trąbce. Chciałem po prostu spełnić marzenia ojca. Pamiętałem z dzieciństwa, że on na każdym przyjęciu w domu, gdy wszyscy byli już w lepszych humorach, obtłukiwał szyjkę butelki, zakładał na nią jakiś celofan i udając, że to trąbka, wygrywał wszystkie melodie i koncerty świata" - Juliusz Machulski mówił w rozmowie z Piotrem Śmiałowskim ("Kino").East News/POLFILM
Kwinto musi grać na trąbce
Główną rolę debiutujący reżyser powierzył swemu ojcu - Janowi Machulskiemu. Była to kreacja, która przeczyła dotychczasowemu wizerunkowi aktora, znanego z ról amantów i ciepłych, sympatycznych ludzi. "Zrobiliśmy mu zdjęcia w pełnej charakteryzacji. On już wtedy trochę wyłysiał, ale próbował to jeszcze ukrywać. Mówię mu: 'Słuchaj, ostrzyż się na krótko, nie ukrywaj tej łysiny'. Prosiłem go, żeby wyobraził sobie człowieka zamkniętego w sobie - to bardzo dużo dało" - reżyser mówił w wywiadzie dla "Kina".
To, że Kwinto gra w filmie na trąbce, reżyser "wziął" od swojego ojca. "Stało się dla mnie jasne, że Kwinto musi grać na trąbce. Chciałem po prostu spełnić marzenia ojca. Pamiętałem z dzieciństwa, że on na każdym przyjęciu w domu, gdy wszyscy byli już w lepszych humorach, obtłukiwał szyjkę butelki, zakładał na nią jakiś celofan i udając, że to trąbka, wygrywał wszystkie melodie i koncerty świata" - Juliusz Machulski mówił w rozmowie z Piotrem Śmiałowskim ("Kino").
Choć "Riposta" nie spotkała się już z takim aplauzem krytyki jak "Vabank", to widzowie popędzili do kin i byli zachwyceni. Jak czytamy na stronie filmpolski.pl: "Uważny widz dostrzeże w wielu scenach 'Vabanku' prześmiewcze nawiązania do 'Ojca chrzestnego' Coppoli, 'Żądła' Hilla, klasycznych westernów w rodzaju 'Rio Bravo' czy stylu gry takich aktorów jak Humphrey Bogart i Edward G. Robinson".archiwumAgencja FORUM
"Vabank II czyli riposta" to było ponowne spotkanie na planie ojca z synem. Film wyreżyserował i scenariusz napisał Juliusz Machulski, w głównej roli, Henryka Kwinto obsadził swojego ojca, znakomitego aktora Jana Machulskiego. Na pytanie dziennikarza "Rzeczpospolitej", czy powstanie "Vabank III", aktor w 2003 roku odpowiedział: "Musi przyjść do nas bankier albo sponsor, położyć 4 miliony na stół. (...) Julek zawsze ma ze dwa scenariusze w odwodzie, bo czasy i gusty zmieniają się, nie wiadomo, co może się spodobać, a ryzykować nie warto. Opowiem jedną z wersji. Rzecz dzieje się podczas okupacji. Kramer jest volksdeutschem, Niemcy przechowują w jego banku ogromną kasę. Duńczyk organizuje oddział, potrzebuje pieniędzy na powstanie i namawia Kwintę, który został w Szwajcarii, żeby wrócił do kraju...". Trzecia część nigdy nie powstała.
Na zdjęciu: Jan Machulski i Juliusz Machulski na planie filmu "Vabank II czyli riposta" (1984)archiwumAgencja FORUM
Sztyc porywa córeczkę Marty, która mieszka teraz z Kwintą. Byłemu genialnemu kasiarzowi udaje się ją jednak uwolnić z szafy pancernej i samemu wydostać z zastawionej na niego pułapki. Co więcej - policja na podstawie śladów uznaje, że Kwinto zginął, kiedy usiłował wydostać się z sejfu po utracie dziecka. Sztyc i Kramer przekraczają granicę niemiecką i odlatują awionetką do Szwajcarii. Cała ta akcja została jednak zaaranżowana przez Kwintę i Duńczyka. To oni wyjeżdżają naprawdę do Zurychu, by zrealizować czeki Kramera podpisane przez niego po pijanemu.archiwumAgencja FORUM
Co dzieje się w części drugiej filmu "Vabank"? Kramer, skazany za upozorowany przez Kwintę rabunek własnego banku, odsiaduje wyrok w więzieniu. Wraz ze Sztycem udaje mu się zbiec, ale odmawia natychmiastowego wyjazdu do Szwajcarii, ponieważ chce zemścić się na Kwincie. Ten zaś spokojnie uprawia warzywa. Z gazet dowiaduje się o ucieczce Kramera. Zaalarmowany nią jest również przyjaciel Kwinty, Duńczyk, który zajął się produkcją filmową. Stawiski, sekretarz Kramera, wynajmuje Tędlarza, specjalistę od "mokrej roboty". Angażuje się on jako statysta filmowy i rani strzałami z pistoletu Duńczyka. Ma to wywabić Kwintę...materiały prasowe
"Vabank II czyli riposta", kontynuacja przebojowego filmu "Vabank", miała swoją kinową premierę 6 maja 1985 roku. Mija 35 lat od tego dnia. Na planie pojawili się bohaterowie dobrze znani z części pierwszej i znakomici aktorzy, którzy ponownie zachwycili widzów: Jan Machulski, Witold Pyrkosz, Leonard Pietraszak, Ewa Szykulska, Elżbieta Zającówna, Jacek Chmielnik i Krzysztof Kiersznowski. Ekipę uzupełnili: Bronisław Wrocławski, Beata Tyszkiewicz i Marek Walczewski.materiały prasowe
Dlaczego nie powstała trzecia część "Vabanku"?
Na pytanie dziennikarza "Rzeczpospolitej", czy powstanie "Vabank, otwiera się w nowym oknie III", Jan Machulski w 2003 roku odpowiedział: "Musi przyjść do nas bankier albo sponsor, położyć 4 miliony na stół. (...) Julek zawsze ma ze dwa scenariusze w odwodzie, bo czasy i gusty zmieniają się, nie wiadomo, co może się spodobać, a ryzykować nie warto. Opowiem jedną z wersji. Rzecz dzieje się podczas okupacji. Kramer jest volksdeutschem, Niemcy przechowują w jego banku ogromną kasę. Duńczyk organizuje oddział, potrzebuje pieniędzy na powstanie i namawia Kwintę, który został w Szwajcarii, żeby wrócił do kraju".
"Może trudno w to uwierzyć, ale nie udało nam się zdobyć pieniędzy. O 'Vabanku 3' zaczęliśmy poważnie myśleć gdzieś tak w 1989 roku. A wtedy była już zupełnie inna sytuacja. I chociaż ci bohaterowie są lubiani, odnieśli sukces, to fakt, że zaczynali się starzeć, zmniejszał nasze szanse" - zdradził Juliusz Machulski.
Trzecia część nigdy nie powstała.
Jan Machulski zmarł 20 listopada 2008 roku w wieku 80 lat.
Jan Machulski spotkał się z uczestnikami "Fabryki Gwiazd", październik 2008Polsat
Aktor na premierze filmu "Dlaczego nie" z synem Juliuszem i synową (2007), fot. Andrzej SzilagyiMWMedia
Aktor na Festiwalu Gwiazd w Gdańsku (2007), fot. Andrzej SzilagyiMWMedia
Kadr z filmu "Vabank" (1981)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Zabij mnie glino" (1987)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank 2" (1984)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank 2" (1984)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank 2" (1984)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank" (1981)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank" (1981)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Orzeł" (1958)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "I ty zostaniesz Indianinem" (1962)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Ostatni dzień lata" (1958)EAST NEWS/POLFILM
Kadr z filmu "Vabank" (1981)EAST NEWS/POLFILM
"Mieliśmy jeszcze dużo planów. Kiedy się spotykaliśmy, mówiliśmy, że przecież trzeba jeszcze nakręcić trzeci 'Vabank', o który wszyscy pytają. Byliśmy zapraszani na urocze imprezy, na których reprezentowaliśmy 'Vabank' po tylu latach. To, że Janek już nie żyje nie mieści mi się w głowie" - powiedział po śmierci Machulskiego Leonard Pietraszak, który w "Vabanku" zagrał bankiera Kramera.