Reklama

"Deadpool" bije rekordy otwarcia

Mający swą premierę 12 lutego "Deadpool", w ciągu trzech dni zarobił ponad 260 milionów dolarów.

Kadr z filmu "Deadpool"

Pastisz kina superbohaterskiego, z Ryanem Reynoldsem w roli tytułowej, osiągnął wynik 135 milionów dolarów w Stanach Zjednoczonych i 125 poza ich granicami.

Suma ta jest sporym zaskoczeniem z kilku powodów. Po pierwsze, analitycy przewidywali wpływy w granicach 60-65 milionów na terenie Stanów Zjednoczonych. Najbardziej optymistyczne prognozy mówiły o 80 milionach. Prócz tego film otrzymał kategorię wiekową "R" (osoby poniżej 17 roku życia mogą go obejrzeć tylko w towarzystwie dorosłego), co oznaczało o wiele mniejsze przychody od nastoletniej widowni.

Tym samym "Deadpool" pobił rekord otwarcia z kategorią "R" (od 13 lat należący do "Matrix" Reaktywacja") oraz rekord lutowej premiery (ustanowionej rok temu przez "Pięćdziesiąt twarzy Greya"). W ciągu trzech dni udało mu się także zarobić więcej, niż pozostałym filmom z serii X-Men w tym samym okresie - "Przeszłość, która nadejdzie" z 2014 roku zgromadziła w trzy doby "zaledwie" 90,8 miliona dolarów.

Reklama

Sukces "Deadpoola" jest tym większy, że kosztował on 60 milionów dolarów, podczas gdy budżety przeciętnego hitu superbohaterskiego wynoszą przynajmniej 150 milionów.

Jeszcze przed premierą filmu wytwórnia 20th Century Fox dała zielone światło na realizację sequela. Swą chęć wcielenia się w jedną z nowych postaci wyjawił znany z "Avatara" Stephen Lang. Wedle plotek za kontynuację odpowiadałaby ta sama ekipa - reżyser Tim Miller oraz scenarzyści Rhett Reese i Paul Wernick. Powrócić mieliby także aktorzy z części pierwszej. Póki co nie podano możliwej daty premiery.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Deadpool

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje