"Deadpool 3": Obsada
Zdjęcia do trzeciej części "Deadpoola" rozpoczęły się kilka tygodni temu. Reżyser Shawn Levy zapewnia, że film - podobnie jak poprzednie dwie części - będzie pełen brutalnej przemocy i czarnego humoru, czyli elementów, za które pokochali tę serię fani.
W filmie u boku Ryana Reynoldsa wystąpią: Hugh Jackman, powracający na ekran jako Wolverine, Leslie Uggams, Matthew Macfadyen oraz Emma Corrin, która wcieli się w czarny charakter. Szczegóły fabuły są trzymane w tajemnicy. Do gwiazdorskiej obsady dołącza aktorka, która powraca w roli superbohaterki. Zagraniczne media donoszą, że w najnowszym "Deadpoolu" Jennifer Garner ponownie wcieli się w postać Elektry.
W wakacje wieci pojawiło się pierwsze zdjęcie, przedstawiające Wolverine'a (Hugh Jackman) u boku Deadpoola (Ryan Reynolds). Wolverine po raz pierwszy w historii filmowych adaptacji komiksów ma na sobie żółty strój. Kadr z filmu został udostępniony przez Ryana Reynoldsa za pośrednictwem InstaStory.
"Deadpool 3": Taylor Swift u boku gwiazd produkcji

Od pewnego czasu w sieci krążą plotki dotyczące dołączenia do obsady Taylor Swift. Piosenkarka widziana była niedawno w towarzystwie głównych gwiazd filmu oraz reżysera Shawna Levy, podczas meczu footballu. Podsyciło to tylko ciekawość fanów.
Spekuluje się, że Swift mogłaby się wcielić w Dazzler. Postać pochodzi z serii komiksów o X-Men. To mutantka potrafiąca przekształcać dźwięk w wiązki światła. Ponieważ superbohaterka jest gwiazdą popu, dzięki swoim mocom często staje się "żywą kulą disco".
Czy Swift rzeczywiście mogłaby wystąpić w "Deadpoolu 3"? Samo spotkanie na stadionie o niczym nie świadczy. Piosenkarka przyjaźni się jednak ze wcielającym się w pyskatego najemnika Ryanem Raynoldsem oraz Blake Lively, jego żoną. Nietrudno wyobrazić sobie, że udało im się namówić ją na mały epizod.
W rozmowie z portalem The Wrap reżyser filmu odniósł się do spekulacji fanów piosenkarki. "Idę na całość. 'Bez komentarza', ponieważ to podwójny cios. To jest związane z Taylor. I to jest związane z MCU. Nie jestem głupi. Będziecie musieli poczekać i zobaczyć" - powiedział Levy.









