Reklama

Dawna dziecięca gwiazda w obronie Michaela Jacksona

Corey Feldman, który jako dziecko wystąpił w takich filmach jak "The Goonies" czy "Piątek trzynastego IV: Ostatni rozdział", stanął w obronie Michaela Jacksona. Zmarły w 2009 roku król popu oskarżany jest o molestowanie seksualne przez dwóch mężczyzn. Do przestępstw miało dojść, gdy obaj poszkodowani byli jeszcze dziećmi. Ich przeżycia zostały opisane w głośnym dokumencie "Leaving Neverland".

Corey Feldman

Feldman, który jako dziecko przyjaźnił się z Jacksonem i często spędzał wolny czas w jego Neverlandzie, obejrzał pierwszą część czterogodzinnej produkcji stacji HBO i Channel 4. Odniósł się do niej w serii tweetów.

Reklama

"Jestem pewien moich doświadczeń [z Michaelem Jacksonem] i potwierdzam, że były one identyczne - aż do tych o charakterze seksualnym" - napisał Feldman. "Wtedy cała historia zmieniała się dla mnie z Neverland w La La Land".

W "Leaving Neverland" Wade Robson i James Safechuck utrzymują, że jako dzieci byli molestowani przez Jacksona. Dokładne opisy ich doświadczeń wstrząsnęły widzami podczas pierwszych pokazów w czasie festiwalu w Sundance.

Mężczyźni mówią między innymi o godzinnych rozmowach telefonicznych, które mieli prowadzić z królem popu. Jeden z nich porównuje je do telefonów, jakie mają miejsce, gdy para zaczyna się ze sobą umawiać. Feldman odniósł się także do tej kwestii - przyznaje, że sam często rozmawiał z Jacksonem, ale nigdy nie została przekroczona żadna granica.

"[Jackson] nigdy przy mnie nie przeklinał, nigdy nie dotykał mnie w miejscach intymnych, nigdy w jakikolwiek sposób nie zasugerował niczego nieodpowiedniego" - tweetował dalej Feldman. "Żałuję, że nikt nie wysłuchał naszych rozmów i nie poznał ich niewinność".

Gwiazdor "The Goonies" przyznał, że ma taśmę ze swoimi prywatnymi rozmowami z Jacksonem i myśli o jej upublicznieniu. Dodał także, że zna wiele dzieci, które przebywały w Neverland i zapewnia, że żadne z nich nigdy nie skarżyło się na nieodpowiednie zachowanie ze strony Jacksona.

W końcowych wpisach Feldman przyznał, że Robson i Safechuck powinni być wysłuchani, ale to samo dotyczy innych, którzy mają o Jacksonie jak najlepsze zdanie. Zaatakował także twórców "Leaving Neverland" za umieszczenie w filmie wypowiedzi pochodzących jedynie od oskarżających mężczyzn i ich rodzin.

Feldman w 2017 roku wyznał, że jako dziecko był molestowany. Utrzymuje, że wykorzystywanie seksualne nieletnich jest w Hollywood równie powszechne, co seksizm. Przyznał także, że te doświadczenia były jednym z powodów jego problemu z narkotykami.

"Leaving Neverland" opowiada o podobnych doświadczeniach dwóch chłopców - dziesięcioletniego Jamesa "Jimmego" Safechucka i siedmioletniego Wade’a Robsona, z którymi zaprzyjaźnił się Michael Jackson. Dzieci i ich rodzice, zafascynowani piosenkarzem, który był wówczas u szczytu swojej kariery, zostali zaproszeni do jego bajkowego świata. Na podstawie przejmujących wywiadów z obecnie 37-letnim Safechuckiem oraz 41-letnim Robsonem, ich matkami, żonami i rodzeństwem twórcy dokumentu rekonstruują historię długotrwałego wykorzystywania i analizują skomplikowane emocje, które sprawiły, że po narodzinach swoich synów obaj mężczyźni postanowili stawić czoła traumom z dzieciństwa.

Reżyserem i producentem filmu "Leaving Neverland" jest Dan Reed (nominowany do nagrody Emmy dokument HBO "Three Days of Terror: The Charlie Hebdo Attacks" i "Morderca w deszczu"). Nancy Abraham i Lisa Heller pełną obowiązki producentów wykonawczych ze strony HBO. Produkcję dokumentu dla Channel 4 zlecili Daniel Pearl, Tom Porter i Dorothy Byrne. Dokument jest koprodukcją HBO i Channel 4.

Premiera dwucześciowego filmu dokumentalnego  HBO "Leaving Neverland" odbędzie się w HBO GO już 8 marca. Emisja na antenie HBO zaplanowana została na kwiecień.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | Leaving Neverland | Corey Feldman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje