Reklama

Reklama

David Arquette wystąpi w piątej części "Krzyku"

W oczekiwaniu na decyzję Neve Campbell, która wciąż rozważa, czy przyjąć propozycję powrotu do roli Sidney Prescott w piątej części "Krzyku", twórcy tego filmu ogłosili, że zobaczymy w nim innego aktora związanego z tą serią od samego początku. To David Arquette, który w czterech dotychczasowych częściach "Krzyku" wcielił się w postać najpierw zastępcy szeryfa, a potem już szeryfa, Deweya Rileya.

W oczekiwaniu na decyzję Neve Campbell, która wciąż rozważa, czy przyjąć propozycję powrotu do roli Sidney Prescott w piątej części "Krzyku", twórcy tego filmu ogłosili, że zobaczymy w nim innego aktora związanego z tą serią od samego początku. To David Arquette, który w czterech dotychczasowych częściach "Krzyku" wcielił się w postać najpierw zastępcy szeryfa, a potem już szeryfa, Deweya Rileya.
David Aruette zagra w "Krzyku 5", teraz czas na Neve Campbell /MIRAMAX / Album /East News

Reżyserami piątej części "Krzyku" będą tworzący grupę Radio Silence filmowcy Matt Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett, autorzy "Zabawy w pochowanego". Będzie to pierwszy film serii, którego nie wyreżyseruje zmarły w 2015 roku Wes Craven. Scenariusz filmu napisali wspólnie James Vanderbilt i Guy Busick. Ten pierwszy stworzył wcześniej scenariusze takich filmów jak m.in. "Sekcja 8", "Zodiak", "Niesamowity Spider-Man" czy ostatnio "Zabójczy rejs" z Adamem Sandlerem i Jennifer Aniston. Z kolei Busick współtworzył scenariusz "Zabawy w pochowanego" i napisał dwa odcinki serialu "Castle Rock". Autor scenariuszy poprzednich części "Krzyku", Kevin Williamson, tym razem pełnił będzie rolę producenta wykonawczego.

Fabuła piątej części kultowej serii trzymana jest w tajemnicy. Podpisanie kontraktu z Davidem Arquettem i rozmowy z Neve Campbell wskazują jednak na to, że nowy film nie będzie całkowicie oderwany od czterech poprzednich części serii. I jeśli będzie tak modnym ostatnio rebootem, to równocześnie będzie można traktować go jako pełnoprawną kontynuację.

Reklama

"Jestem zachwycony tym, że znowu zagram Deweya i spotkam się z moją 'krzykliwą' rodziną. Starą i nową. 'Krzyk' stanowi dużą część mojego życia. Nie mogę się już doczekać, by nowym filmem oddać hołd spuściźnie Wesa Cravena" - powiedział David Arquette.

"To niemożliwe, by w pełni wyrazić, jak wielki wpływ miały na nas, fanów, filmy Wesa Cravena, a w szczególności seria 'Krzyk'. Niesamowite historie napisane przez Kevina Williamsona dostarczały nam rozrywki i inspirowały nas przez dekady. To dla nas ogromny zaszczyt, że dostaliśmy szansę uczestniczenia w świecie stworzonym przez Wesa i Kevina. Scenariusz Jamiego i Gusa jest niesamowity i nie możemy się doczekać aż przeniesiemy go na duży ekran" - poinformowali w oświadczeniu filmowcy z grupy Radio Silence.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: David Arquette | Krzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy