Daniel Jaroszek odebrał Nagrodę im. Janusza "Kuby" Morgensterna "Perspektywa"
Oprac.: Tomasz Bielenia
Daniel Jaroszek, reżyser inspirowanego historią ks. Jana Kaczkowskiego "Johnny'ego", odebrał w piątek Nagrodę im. Janusza "Kuby" Morgensterna "Perspektywa" za najbardziej obiecujący debiut. "Siłą tego filmu jest prostota, bezpretensjonalność i znakomite aktorstwo" - czytamy w uzasadnieniu werdyktu.
Daniel Jaroszek - laureat Nagrody im. Janusza „Kuby” Morgensterna „Perspektywa” za najbardziej obiecujący debiut reżyserski Albert ZawadaPAP
Odbierając nagrodę podczas gali w warszawskim kinie Kultura, Daniel Jaroszek podkreślił, że nie ma wielkiego doświadczenia w pracy reżysera, ale wydaje mu się ona niezwykle ciekawa. "Przyznam szczerze, ja ukradłem talent setce osób, ukradłem ich czas, ukradłem ich energię, a państwo dali mi za to nagrodę, która - czysta matematyka pokazuje - należy mi się w jednej setnej, więc chciałbym zaprosić ekipę moich przyjaciół, która tutaj jest, na scenę do mnie i bardzo wam podziękować za to, że mogę tutaj trzymać tę statuetkę. To także jest wasza nagroda" - powiedział.
Jaroszek skierował również słowa podziękowania do producenta "Johnny'ego" Roberta Kijaka. "Tak naprawdę jest twórcą i ojcem tego filmu. Bez niego nic by się nie wydarzyło. Zawsze powtarzam, że to jest szalony człowiek, ponieważ wykonał telefon do mnie - człowieka, który najdłuższą rzecz w życiu nagrał, co miała 90 sekund - i podjął decyzję, że ze mną będzie chciał zrobić ten film. Do dziś się zastanawiam, co nim kierowało, ale mam nadzieję, że nie żałuje. Chciałem też podziękować swoim bliskim, swojej żonie. Tylko oni wiedzą, ile razy wątpiłem w to, czy ten film się w ogóle uda. Gdyby nie oni, ich wsparcie, wiara to na pewno dzisiaj tutaj bym nie był" - stwierdził.
W uzasadnieniu werdyktu kapituła pod przewodnictwem Krystyny Cierniak-Morgenstern przypomniała, że słowa "'zamiast ciągle na coś czekać, zacznij żyć' to przesłanie ks. Jana Kaczkowskiego". "Tę piękną i skromną postać oglądamy właśnie w filmie Daniela Jaroszka. Dla ks. Kaczkowskiego najważniejsi byli inni ludzie. Cały czas uczył nas, żebyśmy się starali zobaczyć w drugim człowieku człowieka. Siłą tego filmu jest prostota, bezpretensjonalność i znakomite aktorstwo. To film dla ludzi" - podsumowała.
"Johnny": Niespodziewany hit polskich kin
"Johnny" to historia spotkania dwóch światów - założyciela hospicjum w Pucku ks. Jana Kaczkowskiego (w tej roli Dawid Ogrodnik) i młodego recydywisty Patryka Galewskiego (Piotr Trojan), który za włamanie do mieszkania otrzymuje karę ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Kiedy chłopak po raz pierwszy pojawia się w hospicjum, nie wie, jakie obowiązki mógłby pełnić. Nic nie wskazuje na to, że będzie stawiał się w tym miejscu regularnie w stanie trzeźwości. Ks. Kaczkowski daje mu jednak szansę. Dzięki wyjątkowemu podejściu do ludzi z problemami, uczy Patryka odpowiedzialności, empatii i nawiązywania prawdziwych relacji z ludźmi. Zachęca go do rozwijania kulinarnych zainteresowań i podjęcia stałej pracy. W międzyczasie okazuje się, że duchowny cierpi na glejaka mózgu i ma przed sobą maksymalnie kilka miesięcy życia.
"Johnny" [trailer]materiały prasowe
Autorem zdjęć do filmu jest Michał Dąbal. Za scenariusz odpowiada Maciej Kraszewski, który wydał również książkę "Johnny. Powieść o księdzu Janie Kaczkowskim", poświęconą przyjaźni duchownego z Galewskim. We wrześniu br. podczas 47. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni obraz doceniono Nagrodą Publiczności.
„Johnny” to oparta na prawdziwych wydarzeniach historia, która wzrusza i inspiruje. Opowiedziana z perspektywy podopiecznego Jana Kaczkowskiego, Patryka Galewskiego – chłopaka, który nie miał łatwego startu w życiu. Hubert Komerskimateriały prasowe
Na ekranie zobaczymy również m.in. Marię Pakulnis, Annę Dymną, Joachima Lamżę i Witolda Dębickiego. Autorem scenariusza jest Maciej Kraszewski, za reżyserię odpowiada Daniel Jaroszek, który do tej pory realizował projekty w branży reklamowej. „Johnny” będzie jego debiutem fabularnym. Daniel jest posiadaczem trzech mieczy KTR za projekty realizowane z Papaya Films.
Premiera kinowa planowana jest na jesień 2022 roku. Hubert Komerskimateriały prasowe
W rolę uwielbianego zarówno przez wierzących, jak i ateistów księdza Jana Kaczkowskiego wciela się Dawid Ogrodnik, natomiast Patryka zagra wielokrotnie nagradzany za występ w filmie „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” Piotr Trojan.Hubert Komerskimateriały prasowe
Patryk włamuje się do domku w małym mieście. Wyrok sądu nakazuje mu prace społeczne w puckim hospicjum, gdzie poznaje niezwykłego ks. Jana Kaczkowskiego. Duchowny angażuje młodych chłopaków z zawodówki, na pozór twardych buntowników, w pomoc śmiertelnie chorym. W swojej pracy skupia się na bliskości, czułości i walce o relacje z drugim człowiekiem. Uczy empatii. A czyni to z hurtową ilością humoru, czym zyskuje ogromną popularność. Niedługo później Jan sam staje się pacjentem swojego hospicjum. Patryk zostaje postawiony w sytuacji, która zmieni całe jego życie. Hubert Komerskimateriały prasowe
– To nie jest opowieść o budowaniu hospicjum ani historia walki ze śmiertelną chorobą. „Johnny” to emocjonalny rollercoaster, który na przemian bawi i wzrusza, przeraża i rozczula. Fabuła przeprowadza nas od skrajnie mrocznych momentów, przez walkę z samym sobą i zewnętrznym światem, aż do znalezienia sensu i nadziei. Emocje będą buzować w widzach nie tylko przez cały seans, ale też wiele godzin po nim – mówi o projekcie reżyser, Daniel Jaroszek. Hubert Komerskimateriały prasowe
Janusz Morgenstern - przez przyjaciół zwany "Kubą" - był jednym z najwybitniejszych polskich ludzi kina. Wyreżyserował m.in. "Do widzenia, do jutra", "Trzeba zabić tę miłość", "Jowitę", "Żółty szalik" oraz seriale "Stawka większa niż życie", "Kolumbowie", "Polskie drogi". Pierwsze zawodowe kroki stawiał na planie m.in. filmów Andrzeja Wajdy "Kanał" (1956 - współpraca reżyserska) oraz "Popiół i diament" (1958 - drugi reżyser). Morgenstern był również producentem filmowym. Kierował Studiem Filmowym Perspektywa w Warszawie.
... oraz "Polskich dróg" (1976), szerokiej panoramy polskiego społeczeństwa w latach 1939-1943.EAST NEWS/POLFILM
... "Kolumbów" (1970), adaptacji powieści Romana Bratnego "Kolumbowie - rocznik 20", opowiadającej o polskim ruchu oporu przeciw hitlerowskim okupantom - o młodzieży lat wojny, jej codziennym życiu i walce...EAST NEWS/POLFILM
Janusz Morgenstern był także reżyserem najwspanialszych polskich seriali: "Stawki większej niż życie" (1967-1968), opowieści o bohaterskich przygodach wojennych oficera polskiego wywiadu, Hansa Klossa (Stanisław Mikulski) działającego pod kryptonimem J-23...
"Mniejsze zło" (2009) - opowieść o człowieku, który w trudnych czasach szukał łatwej drogi. Kamil Nowak (Lesław Żurek) na początku lat 80-tych był jednym z najbardziej obiecujących młodych polskich pisarzy. Ceniony przez środowisko artystyczne, kochany przez kobiety (Magdalena Cielecka, Tatiana Arciuch, znana z serialu "BrzydUla" Julia Kamińska), nieźle ustawiony finansowo mógł z satysfakcją myśleć o sobie jako o człowieku sukcesu. Choć życie w PRLu nie szczędziło ludziom trosk i niebezpieczeństw, Kamil z każdego życiowego zakrętu wychodził bez szwanku. Doceniany również na Zachodzie, mógł cieszyć się niedostępną dla większości bardziej kolorową stroną rzeczywistości. Kiedy wokół tysiące ludzi toczyły prawdziwą walkę, a władze przygotowywały stan wojenny, Kamil unikał angażowania się w to co ryzykowne. Jego największym talentem nie był wbrew pozorom dar mistrzowskiego posługiwania się słowem, lecz niezwykła umiejętność znajdowania łatwych wyjść z trudnych sytuacji. Wkrótce jednak miał się przekonać, że są w życiu chwile, kiedy chcąc pozostać człowiekiem, trzeba dokonać najtrudniejszego wyboru…
"Żółty szalik" (2000) - bohater filmu (Janusz Gajos) - człowiek sukcesu cierpiący na chorobę alkoholową - chce zmienić swoje burzliwe życie. W przeddzień Wigilii otrzymuje w prezencie od syna tytułowy żółty szalik. Upominek jest rodzajem talizmanu, który mężczyzna co pewien czas otrzymuje od bliskich i za każdym razem go gubi. Kiedy po kolejnym bankiecie wpada w stan deliryczny, jego była żona i sekretarka odwożą go do matki. Ta pomaga mu wytrzeźwieć i urządza święta we dwoje. W prezencie daje synowi żółty szalik. Wierzy, że pomoże mu on zerwać ze zgubnym nałogiem.
"Biały smok" (1986) - przygodowy film fantasy dla dzieci, który Morgenstern zrealizował wspólnie z Jerzym Domaradzkim. Główną rolę gra w nim znany hollywoodzki aktor Christopher Lloyd (seria "Powrót do przeszłości"). Obraz opowiada historię Jima, inspektora przyrody, który wraz z synem Steve'em przybywa do pewnej miejscowości, aby przeprowadzić badania geologiczne i oszacować możliwość eksploatacji złóż minerałów. Jej wyniki są druzgocące i wskazują na duże zagrożenie dla środowiska w przypadku rozpoczęcia eksploatacji. Korporacja, w której pracuje Jim wysyła Doca, który ma skłonić naukowca do zmiany ekspertyzy i zapobiec jej ujawnieniu. W międzyczasie Jim odkrywa zmowę pomiędzy czarownicą Altą i tajemniczym chińczykiem, którzy chcą zabić tytułowego Białego Smoka...
"Mniejsze niebo" (1980) - Artur (Roman Wilhelmi) w wieku 45 lat wyprowadza się z domu. Zostawia porządną pracę w instytucie, rodzinę i przyjaciół. Takie zachowanie wprowadza nie lada zamieszanie w gronie jego bliskich, którzy starają się pomóc. Chociaż Artur zadbał o kwestie finansowe swoje i rodziny, nikomu się nie naprzykrzał i nie wchodził w drogę, jego otoczenie uważa, że potrzebuje opieki. Osobnik mieszkający w dworcowym hotelu i stołujący się w dworcowych barach, potrzebujący oddechu i samotności, stanowi temat wart drążenia zarówno dla psychiatry dr Barcza (Janusz Zaorski), jak i Marka (Jan Englert), dziennikarza o podupadającej pozycji, który dzięki materiałowi o Arturze chce powrócić na szczyt. Postępowanie wykraczające poza przyjęte ramy spotyka się z reakcją obronną społeczeństwa. Gdzie w takim razie jest miejsce na indywidualność?
"Godzina W" (1979) - film przedstawia historię jednego dnia 1944 roku, tak pamiętnego dla Warszawy. Niemcy wycofują się już od pewnego czasu, wszyscy oczekują, kiedy nastąpi sygnał wybuchu powstania. 1 sierpnia już przed południem rozpoczyna się w stolicy wielki ruch. Łącznicy przenoszą wiadomość: Godzina "W" o siedemnastej. Następuje koncentracja oddziałów w wyznaczonych uprzednio punktach, przewożenie zgrmadzonej broni. W jednym z takich punktów zbiera się pluton Armii Krajowej pod dowództwem "Czarnego". Mają zaatakować hitlerowskie koszary. Tuż przed siedemnastą dowiadują się, że nie otrzymają przewidywanego wsparcia - drugiego plutonu. W tej sytuacji ryzyko natarcia zostaje zwielokrotnione do granicy zbiorowego samobójstwa. Rozkaz musi być jednak wykonany. Punktualnie o godzinie 17:00 pluton "Czarnego" rozpoczyna misję.
"Trzeba zabić tę miłość" (1972) - Magda (Jadwiga Jankowska-Cieślak) i Andrzej (Andrzej Malec) planują razem zamieszkać. Oboje nie dostali się na studia. Magda chce zebrać brakujące "punkty", podejmując pracę w szpitalu i zdawać na Akademię Medyczną jeszcze raz, a Andrzej stara się o zatrudnienie w warsztacie samochodowym. Ich pensje jednak nie pozwalają na wynajęcie mieszkania. Poszukiwanie środków na wspólne lokum staje się priorytetem. Gdy w końcu udaje im się uzbierać konkretną sumę, wychodzi na jaw w jaki sposób Andrzej zdobył część pieniędzy...
Film przedstawia realia w jakich młodzi ludzie wkraczają w dorosłe życie. Konformizm i podporządkowanie się zastanym regułom świata dorosłych wydają się przepustką do samodzielności. W takiej rzeczywistości nie ma miejsca na niewinność.
"Jowita" (1967) - dramat psychologiczno-obyczajowy. Na balu przebierańców w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, utalentowany sportowiec Marek Arens (Daniel Olbrychski) spotyka tajemniczą dziewczynę z zasłoną na twarzy. Umawiają się. Ale przebrana za Turczynkę Jowita nie przychodzi na spotkanie. Marek wypytuje o nią znajomych, ale nikt nie potrafi mu pomóc. Tymczasem chłopak poznaje Agnieszkę - urodziwą, inteligentną i twardo stąpającą po ziemi studentkę ASP. Pomimo rodzącego się między nimi uczucia, Marek nie może zapomnieć o Jowicie. Jednocześnie nie potrafi odciąć się od dawnych romansów, a także powstrzymać przed nowymi "bliższymi znajomościami". Takie postępowanie mija się z wyobrażeniem o idealnej miłości, jednak Arens wydaje się akceptować status quo... Do czasu.
"Potem nastąpi cisza" (1965) - dramat psychologiczny, ukazujący konflikty polityczne roku 1944 - tragiczne konsekwencje nieufności pomiędzy byłymi partyzantami AK i GL, walczącymi w odrodzonym wojsku. W dowodzonym przez majora Świętowca (Tadeusz Łomnicki) oddziale II Armii Wojska Polskiego służą porucznik Kolski (Marek Perepeczko) i podporucznik Olewicz (Daniel Olbrychski). Pierwszy stanie przed sądem za nadużycie władzy, a dziewczyna, którą kocha, nie opowie się po jego stronie. Drugi - młody chłopak z AK - chce walczyć, lecz na skutek donosów zostaje aresztowany. Ucieka z więzienia, wstępuje do wojska w innej miejscowości. Wszyscy trzej spotykają się podczas walk o Drezno.
"Życie raz jeszcze" (1964) - fabułę filmu tworzą przeplatające się powojenne losy byłego pilota RAF-u, działaczki Związku Walki Młodych i oddanego komunisty. Tłem dla historii bohaterów, miejscami przebijającym się na pierwszy plan, są wydarzenia polityczne kolejnych okresów odradzającej się Polski. Opowieść o trudnych wyborach, skomplikowanych sytuacjach i o losach zwykłych ludzi, którzy po II wojnie światowej chcieli na nowo rozpocząć normalne życie.
Obraz na podstawie scenariusza Romana Bratnego, który cenzura ukryła przed oczami widzów na przeszło dwadzieścia lat.
"Dwa żebra Adama" (1963) - inżynier Jan Wiktus (Zygmunt Kęstowicz) wraca z zagranicy do rodzinnego miasteczka, gdzie czeka na niego stęskniona żona Helena (Ewa Wawrzoń). Wkrótce po powrocie, w domu Wiktusów, pojawia się Paola Campobella, kobieta którą Jan poślubił we Włoszech. Od tej pory rodzina inżyniera znajdzie się w centrum zainteresowania i będzie niewyczerpanym źródłem plotek. O ile mieszkanie we trójkę w zgodzie pod jednym dachem, okazuje się dla Wiktusów możliwe, o tyle dla miejscowej ludności ten stan rzeczy jest nie do zniesienia. Główny zainteresowany nie zamierza poddawać się naciskom opinii publicznej. Przecież kocha obie kobiety.
Film stanowi satyryczny i pełen ciepła obraz małomiasteczkowej społeczności.
"Jutro premiera" (1962) - dyrektor teatru (Aleksander Bardini) ma kłopoty z wystawieniem nowej sztuki autorstwa młodego dramaturga (Gustaw Holoubek). Gwiazda teatru nie może się zdecydować, którą zagrać rolę, główny amant żąda podwyżki, a dyrektor faworyzuje swą przyjaciółkę (Kalina Jędrusik). Premiera nieuchronnie zmierza ku katastrofie. Na szczęście jest ktoś, kto może uratować spektakl. Tym kimś jest... suflerka! Doskonała komedia ukazująca w krzywym zwierciadle kulisy teatru, słabości aktorów i kaprysy twórców. Humorystyczne sceny, zaskakujące zwroty akcji i mnóstwo dobrej zabawy.
"Do widzenia, do jutra..." (1960) - debiut reżyserski Janusza Morgensterna. Tło wydarzeń, o których opowiada film, stanowią autentyczne wątki z życiorysu Zbyszka Cybulskiego, współzałożyciela, reżysera i aktora gdańskiego kabaretu studenckiego Bim-Bom. Autentyczna jest także postać Marguerite, córki francuskiego konsula, spędzającej w Polsce jedynie wakacje i święta. W prostą, romantyczną przygodę, autorzy filmu wpletli sceny realizowane w prawdziwych gdańskich piwnicach studenckich, próbując w ten sposób utrwalić niepowtarzalne zjawisko, jakimi były kabarety w drugiej połowie lat 50. Pragnęli oddać ich nastrój, urodę i przesłanie, a tym samym wyrazić stan ducha, tęsknoty ówczesnej młodej inteligencji. Gra Zbyszka Cybulskiego oddaje to wszystko, co ukrywa się w cieniu, poza wypowiadanymi słowami, lecz jest obecne w życiu: niezgoda na nietrwałość uczuć, na świat, w którym nie ma miejsca dla romantyzmu, na szczęście ulotne jak chwila.
Nagroda im. Janusza "Kuby" Morgensterna "Perspektywa" to przyznawane przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich wyróżnienie za najbardziej obiecujący debiut dla reżysera, którego twórczość "posiada wielki potencjał i perspektywę rozwoju na przyszłość". Kapitule nagrody przewodniczy wdowa po Morgensternie Krystyna Cierniak-Morgenstern. Fundatorem nagrody pieniężnej w wysokości 30 tys. zł jest Polski Instytut Sztuki Filmowej. Autorem statuetki jest prof. Adam Myjak.