Reklama

Reklama

Daniel Craig został Bondem dzięki Stevenowi Spielbergowi!

Daniel Craig ujawnił, że 15 lat temu wahał przyjąć się propozycję udziału w "Casino Royale". W najnowszym wywiadzie aktor przyznał, że być nie zostałby Bondem, gdyby nie zachęcił go do tego sam... Steven Spielberg! Przypomnijmy, że w październiku ubiegłego roku do kin trafił film "Nie czas umierać", w którym Craigpo raz ostatni wciela się w postać słynnego brytyjskiego szpiega.


Daniel Craig mógł nie zostać Agentem 007!

Daniel Craig zadebiutował na ekranie jako James Bond w 2006 roku, występując w entuzjastycznie przyjętym filmie "Casino Royale". Choć po ujawnieniu nazwiska następcy Pierce’a Brosnana fani kultowej serii byli dość sceptycznie nastawieni do tego wyboru, Craig szybko zdołał zaskarbić sobie sympatię widzów.

Teraz brytyjski aktor podzielił się ciekawą historią związaną z jego debiutem w roli Agenta 007. Wyznał, że nie był pewny, czy przyjąć angaż do "Casino Royale". Wszelkie wątpliwości rozwiało dopiero przypadkowe spotkanie ze Stevenem Spielbergiem, z którym Craig współpracował wcześniej na planie dramatu historycznego "Monachium".

Reklama

Zobacz też: Daniel Craig o filmie "Nie czas umierać": Poświęciłem Bondowi 15 lat swojego życia [wywiad]

"Tak się złożyło, że Steven był wtedy w tym samym hotelu. Czy można wyobrazić sobie bardziej hollywoodzki moment? Poprosiłem go o przeczytanie scenariusza. Przejrzał go bardzo szybko i powiedział: 'Musisz to zrobić'. Jeśli ktoś tak uznany w branży uważa, że scenariusz jest dobry, wierzysz mu. To mnie przekonało" - ujawnił Craig w rozmowie z "The Sun".

Aktor dodał, że mimo akceptacji Spielberga, czuł na sobie ogromną presję związaną z wcieleniem się w tak kultową postać. Miał bowiem świadomość, że poprzeczka jest zawieszona wysoko, a oczekiwania widzów są ogromne.

Zobacz też: Daniel Craig żegna się z rolą Jamesa Bonda. Wzruszające słowa na planie "Nie czas umierać" [wideo]

"Pracowałem wcześniej z kilkoma naprawdę niesamowitymi reżyserami przy naprawdę niesamowitych filmach. A jednak byłem bardzo niespokojny i podenerwowany. Bałem się, że grając Bonda zrujnuję reputację całej serii. Ale scenariusz do "Casino Royale" do tego stopnia mnie zaintrygował, że postanowiłem uwierzyć, że wszystko będzie dobrze" - wyznał Craig.


PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Daniel Craig | Nie czas umierać | Bond

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL